Fiat chce przywrócić Punto i rzucić wyzwanie Renault Clio. Arnaud Belloni, szef włoskiej marki, bardzo poważnie mówi o powrocie modelu. Nowy model miałby uzupełnić Grande Pandę i poszerzać ubogą dzisiaj ofertę.
„Marka taka jak Fiat musi mieć Punto w swojej gamie” – przekonuje Belloni. Jego zdaniem wycofanie samochodu zostawiło Renault szerokie pole do działania. Teraz Włosi chcą odzyskać utracony teren. Belloni wskazuje też na wycofanie Forda Fiesty. To właśnie osłabienie konkurencji wśród klasycznych hatchbacków ma otwierać Fiatowi drogę do walki o klientów. Pomysł zakłada odtworzenie duetu: Grande Panda odpowiadałaby na codzienne, praktyczne potrzeby, a Punto oferowałoby większą wszechstronność podczas podróży. W gamie znalazłoby się poniżej modelu 600.
Co ciekawe, Belloni odrzuca stylistykę retro. Nowe Punto miałoby dostać współczesną formę, zamiast kopiować poprzedników. O następcy Punto pisaliśmy już w 2020 roku. Obecna wypowiedź nadaje tematowi nowy kontekst: pochodzi od menedżera, który właśnie kreśli nową strategię Fiata.
Ponad dziewięć milionów argumentów
Punto zadebiutowało w 1993 roku. Do zakończenia produkcji w 2018 roku powstało ponad dziewięć milionów egzemplarzy. Taki dorobek trudno zignorować. Belloni nie podał jednak terminu premiery, cen ani napędów, jednak nasze źródła w koncernie mówią o roku 2028 jako roku premiery. Jednak pojawił już się zgrzyt wewnątrz koncernu, na pomysł Punto niechętnie patrzy rodzina Peugeot, która ma się obawiać konkurencji dla swojego 208.
Źródło: L’Automobile Magazine, własne






