Alfa Romeo, Citroën, DS Automobiles, Fiat, Opel, Peugeot… 14 marek, wspólne technologie, rosnącą presję kosztową i klientów, którzy coraz częściej pytają, czym właściwie różni się jeden model od drugiego. Stellantis musi się zmienić.
Koncern zapewnia, że kończy z produkowaniem klonów a nowe modele marek należących do koncernu będą się od siebie dużo mocniej różnić niż obecnie. Wspólne platformy, silniki i technologie pozostaną, ale koniec z przeklejaniem znaczka, jak w przypadku Citroëna C3 Aircross i Opla Frontery.
Emanuele Cappellano, szef Stellantis w Europie, potwierdził w wywiadzie dla Atuocar, że nowe modele będą się bardzo mocno różnić. Marki mają zmieniać projekt nadwozia, typ karoserii, proporcje i cechy charakterystyczne dla danego producenta. Każdy nowy model będzie zaczynał się od marki – lidera w koncernie, czyli Peugeot, Fiat, Jeep lub Ram. To one mają być pierwszymi nośnikami nowych platform, technologii i rozwiązań napędowych. Dopiero później z tych samych baz mają korzystać marki regionalne.
Jednym z filarów nowego planu jest platforma STLA One. Stellantis chce budować na niej miliony samochodów. Według zapowiedzi koncernu architektura ma być bardziej konkurencyjna kosztowo i obsługiwać różne rodzaje napędu: spalinowe, hybrydowe i elektryczne.
źródło: Autocar







