Wydawałoby się, że Fiat Pandina, hit włoskich dróg, będzie żył wiecznie, ale producent zapewnił obecnemu modelowi przyszłość maksymalnie do roku 2030. Co będzie po tym terminie? Fiat przygotowuje już nową, elektryczną wersję modelu, która zapowiadana jest przez szefa marki jako „kolejna ikona”.
Biorąc pod uwagę jak długo Fiat Pandina, oferowany do niedawna jako Panda, znajduje się w sprzedaży trudno wyobrazić sobie ofertę marki bez tego samochodu i włoski producent najwidoczniej jest podobnego zdania ponieważ poinformował, że prace nad następcą są w toku.
W maju tego roku podczas konferencji Stellantis dyrektor generalny Fiata, Olivier François, zapowiedział pięć samochodów do roku 2030. Odliczanie rozpoczęte: Grizzly i Grizzly Fastback, które zobaczymy podczas salonu samochodowego w Paryżu, Quattrolino, który jest powiększoną wersją Topolino, trójkołowiec Tris i wreszcie nowa Pandina. Jeszcze przed publikacją pierwszych zdjęć samochód został określany mianem „kolejnej ikony”.
Oryginalny design i napęd elektryczny
Włoski producent zaprezentował jedynie wizualizację przygotowaną przez studentów designu, która nie odzwierciedla rzeczywistego wyglądu samochodu, ale pokazuje jego charakter – kanciasty, oryginalny i uproszczony do granic możliwości. Wszystko po to, by zagwarantować przystępną cenę końcową. Podobną koncepcję zaprezentowała w ubiegłym roku Dacia. Oba modele Pandina i Hipster mają wpisywać się w nową podkategorię tanich pojazdów elektrycznych M1E.
Koncepcyjna wersja Hipstera mierzy zaledwie 3 m długości i oferuje cztery pełnoprawne miejsca. Pandina powinna być dłuższa z wymiarami zbliżonymi do obecnego modelu. Na grafice Fiata można zauważyć, że pojazd ma jedynie trzy miejsca z centralną pozycją kierowcy a to oznaczałoby ograniczenie funkcjonalności jednego z najbardziej rozpoznawanych modeli w gamie. 
W ciągu najbliższych lat Fiat zamierza skupić się na tym, na czym zna się najlepiej, czyli mobilności miejskiej oraz rozwinąć ofertę o pojazdy kompaktowe. Firma wypełni każdą wolną szczelinę w segmencie A i B a Pandina, która króluje na rodzimym, włoskim rynku pozostanie ważną częścią portfolio.
Zobacz także:
- Dacia przygotowuje 4 nowe modele. Kiedy je zobaczymy?
- Citroën ma gotowy projekt nowego 2CV, wystarczy odkurzyć ten świetny koncept z 2009 roku!







