Opel przypomina o 20. rocznicy debiutu Corsy D, czyli czwartej generacji jednego z najważniejszych modeli marki. To samochód, który z jednej strony miał być rozsądnym miejskim autem dla rodzin i flot, a z drugiej pokazał, że mały Opel może mieć także bardzo sportowy charakter. Od wersji ecoFLEX zużywającej według dawnych norm 3,3 l/100 km po Corsę OPC Nürburgring Edition — rozpiętość była naprawdę duża.
Opel Corsa D zadebiutował w lipcu 2006 roku podczas British International Motor Show w Londynie. Była to czwarta generacja modelu, który od 1982 roku pełnił w gamie marki rolę przystępnego, miejskiego samochodu. W przypadku Corsy D Opel postawił jednak na wyraźniejsze rozdzielenie dwóch wersji nadwozia. Trzydrzwiowa odmiana miała bardziej dynamiczną, niemal coupé-podobną sylwetkę, natomiast pięciodrzwiowa była pomyślana jako praktyczniejszy samochód rodzinny. W momencie debiutu Corsa D była wyraźnie dojrzalsza od poprzedniczki, ale nadal mieściła się w miejskim formacie. Auto miało 3,999 metra długości, czyli pozostawało tuż poniżej symbolicznej granicy czterech metrów. To pozwalało zachować zalety małego samochodu w mieście, a jednocześnie dawało więcej miejsca w kabinie i bagażniku.
Najciekawsze było jednak to, że Opel próbował wprowadzić do segmentu małych aut rozwiązania znane wcześniej z większych i droższych modeli. Corsa D mogła mieć m.in. system FlexFix, czyli zintegrowany bagażnik rowerowy wysuwany spod tylnego zderzaka. To rozwiązanie było praktyczne, bo kierowca nie musiał montować osobnego uchwytu na hak ani wozić rowerów na dachu. Na liście rozwiązań znalazły się także regulowana podłoga bagażnika DualFloor, system doświetlania zakrętów AFL, automatyczne sterowanie światłami, podgrzewana kierownica oraz możliwość zapamiętywania ustawień dla kilku użytkowników. Dziś część z tych elementów brzmi zwyczajnie, ale w połowie pierwszej dekady XXI wieku w segmencie małych samochodów nie było to oczywiste.
Corsa D była też samochodem dużych kontrastów. Wersje ecoFLEX miały odpowiadać na rosnące zainteresowanie niskim zużyciem paliwa i emisją CO2. Opel podawał, że Corsa 1.3 CDTI ecoFLEX według obowiązującego wtedy cyklu NEDC zużywała 3,3 litra oleju napędowego na 100 km i emitowała 88 g CO2/km. Warto zaznaczyć, że są to dane według starszej normy pomiarowej, mniej wymagającej niż obecne WLTP.
Na drugim końcu gamy znalazły się wersje sportowe. Corsa OPC otrzymała silnik o mocy 192 KM i moment obrotowy 266 Nm. Jeszcze mocniejszą odmianą była Corsa OPC Nürburgring Edition, która rozwijała 210 KM i osiągała prędkość maksymalną 230 km/h. Jak na miejski samochód były to parametry, które zmieniały charakter auta z praktycznego środka transportu w małego hot hatcha. To właśnie ta rozpiętość była jedną z cech Corsy D. Ten sam model mógł być spokojnym autem do miasta, rozsądnym dieslem dla osób liczących koszty paliwa albo sportową zabawką dla kierowców szukających mocnych wrażeń. Tak szeroka gama pomogła Corsie utrzymać silną pozycję w Europie.
Po latach Corsa D nadal jest dobrze rozpoznawalna na drogach. W Polsce przez długi czas była popularnym samochodem używanym, także dlatego, że oferowała prostą gamę silnikową, rozsądne koszty utrzymania i praktyczne nadwozie. Nie była autem rewolucyjnym w każdym detalu, ale dobrze trafiła w potrzeby rynku: miała być niewielka, użyteczna, oszczędna i bardziej atrakcyjna stylistycznie niż poprzednik. W archiwalnym materiale Francuskie.pl o historii Corsy przypominaliśmy, że czwarta generacja sprzedała się w liczbie około 2,9 mln egzemplarzy. To pokazuje skalę sukcesu modelu, który dla Opla był jednym z filarów sprzedaży w segmencie B.
Jubileusz Corsy D Opel wykorzystuje również do pokazania, jak bardzo zmienił się segment małych samochodów. Dwie dekady temu ważnym argumentem była oszczędna wersja wysokoprężna ecoFLEX. Dziś marka coraz mocniej akcentuje elektryfikację i sportową linię GSE.
Nowa Corsa GSE ma otrzymać napęd elektryczny o mocy 281 KM i 345 Nm momentu obrotowego. Producent zapowiada przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 5,5 sekundy. To więcej niż oferowała nawet najmocniejsza Corsa OPC Nürburgring Edition, ale dane dla Corsy GSE są jeszcze wstępne, a samochód nie jest jeszcze homologowany.
Historia zatoczyła więc ciekawe koło. Corsa D pokazała, że małe auto może być jednocześnie praktyczne, oszczędne i sportowe. Dzisiejsza Corsa próbuje opowiadać podobną historię, ale już w realiach elektryfikacji, norm WLTP i zupełnie innych oczekiwań klientów.
Więcej o historii modelu można przeczytać w naszym wcześniejszym materiale: Opel Corsa od pierwszej do szóstej generacji. Jak zmienił się model?. Opisywaliśmy też już nową, elektryczną odmianę sportową: Nowy Opel Corsa GSE o mocy 281 KM zaprezentowany.
Źródła: Opel/Stellantis Media, archiwum Francuskie.pl.







