W 1920 roku zakup nowego samochodu marki Peugeot zaczynał się od katalogu, ale na tym podobieństwa do współczesnego salonu właściwie się kończyły. Klient wybierał nie tylko model, lecz często również samo podwozie, rodzaj nadwozia i kół. Przy zamówieniu wpłacał jedną trzecią ceny, a ostateczna kwota mogła zostać ustalona według cennika obowiązującego dopiero w dniu dostawy. Gwarancja trwała… sześć miesięcy, transport odbywał się na ryzyko kupującego, a gotowy samochód należało odebrać z fabryki w ciągu ośmiu dni. Zdecydowałbyś się na zakup?
Wybieramy się w podróż w czasie do roku 1920. Wyposażenie? Cóż, może nie ma klimatyzacji i elektrycznych szyb ale za to w katalogu znajdziesz elektryczne rozruszniki, oświetlenie zasilane przez dynamo, czterobiegowe skrzynie, regulowaną kolumnę kierownicy i pedały dopasowywane do wzrostu kierowcy. Najdroższy model miał sześciocylindrowy silnik o pojemności prawie sześciu litrów i osiągał 90 km/h.
Samochody sprzedawała firma nazywająca się w pełni Société Anonyme des Automobiles & Cycles Peugeot. Kapitał spółki wynosił 30 mln franków, dyrekcja generalna i handlowa mieściła się przy rue Danton w Levallois-Perret, natomiast w samym Paryżu działały dom sprzedaży przy avenue de la Grande-Armée oraz salon wystawowy przy Champs-Élysées. Producent chwalił się dziesięcioma wyspecjalizowanymi zakładami i dwunastoma oddziałami. Fabryki i warsztaty działały między innymi w Beaulieu, Mandeure, Audincourt, Sochaux, Montbéliard, Lille, Issy-les-Moulineaux oraz Levallois-Perret. Sieć handlowa obejmowała nie tylko Lyon, Marsylię, Tuluzę, Bordeaux, Nantes, Lille, Nancy i Montbéliard, widzimy również Algier, Londyn, Petersburg i Nowy Jork. Sama obecność nazwy Petrograd dobrze oddaje epokę – w 1924 roku miasto zostało przemianowane na… Leningrad.
Rok 1920 był momentem przejściowym. Peugeot wychodził z gospodarki wojennej i porządkował produkcję cywilną. Sochaux kojarzono w katalogu przede wszystkim z pojazdami użytkowymi, ale już chwilę później zakład miał stać się sercem produkcji samochodów osobowych marki. Właśnie tutaj zmontowano Type 156, pierwszy osobowy model Peugeota pochodzący z tej fabryki i to jego zdjęcie widzicie w nagłówku artykułu. A taki katalog był wówczas jednym z najważniejszych narzędzi zakupowych. Klient porównywał pojemności, zużycie paliwa, prędkość i rodzaje nadwozi, a później rozmawiał z przedstawicielem lub karosarzem. O tym, jak wiele uwagi poświęcano takim przygotowaniom, przypomina również nasz przedwojenny poradnik o kupowaniu samochodu.
Pięć propozycji – od rozsądnego Type 163 do sześciocylindrowego Type 156
Jak wyglądała oferta w roku 1920? Spójrzmy:
Model |
Klasa w katalogu |
Silnik |
Prędkość |
Zużycie paliwa |
|---|---|---|---|---|
Type 163 |
10 HP |
4 cylindry, ok. 1,43 l |
ok. 70 km/h |
9,5 l/100 km |
Type 153 |
12 HP |
4 cylindry, ok. 2,61 l |
60–70 km/h |
14–16 l/100 km |
Type 153 A Colonial |
12 HP |
4 cylindry, ok. 2,61 l |
60–70 km/h |
14–16 l/100 km |
Type 153 B |
14 HP |
4 cylindry, ok. 2,75 l |
70–75 km/h |
16 l/100 km |
Type 156 |
25 HP |
6 cylindrów, 5,95 l |
90 km/h |
22 l/100 km |
Wartości prędkości i zużycia paliwa są deklaracjami pochodzącymi z katalogu.
Peugeot Type 163 – najmniejszy, nowoczesny, niedrogi

Type 163 pełnił w gamie rolę samochodu stosunkowo przystępnego i oszczędnego. Jego czterocylindrowy silnik miał wymiary cylindra 65 × 108 mm, co odpowiada pojemności 1,43 litra. Silnik, sprzęgło i skrzynia tworzyły jeden zespół mocowany do ramy w trzech punktach. Do dyspozycji kierowcy były cztery biegi do przodu i bieg wsteczny, a najwyższe przełożenie pracowało bezpośrednio. Napęd na tylne koła przekazywała przekładnia ślimakowa. Samochód miał kierownicę po lewej stronie, co w katalogu Peugeot uznano za cechę wartą wyraźnego podkreślenia. Rozrusznik elektryczny uruchamiano przyciskiem obsługiwanym stopą, a dynamo zasilało przednie reflektory i tylną lampę.
Auto miało ciekawy układ smarowania: automatyczny wyłącznik miał zatrzymać silnik w razie braku środka smarnego, natomiast wskazówka poruszająca się po skali od zera do czterech litrów informowała o ilości dostępnego oleju. Był to prosty, mechaniczny odpowiednik dzisiejszej kontrolki ciśnienia oleju. Analizujemy dalej: zbiornik paliwa mieścił 36 litrów, a benzyna spływała do gaźnika… grawitacyjnie. Katalog podawał zużycie na poziomie 9,5 l/100 km. Podwozie gotowe do jazdy ważyło około 825 kg, miało 3,28 m długości i rozstaw osi 2,52 m. Type 163 mógł otrzymać otwarte nadwozie torpedo z czarną skórą (na zdjęciu powyżej), składanym dachem i szybą przednią, ale przewidywano również zamknięte nadwozie conduite intérieure. W standardzie znajdowały się zdejmowane koła oraz koło zapasowe.
Peugeot Type 153 – rodzinne torpedo z regulowanymi pedałami

Type 153 był wyraźnie większy i mocniejszy. Czterocylindrowy silnik o wymiarach 80 × 130 mm miał około 2,61 litra pojemności. Korzystał z ciśnieniowego smarowania, gaźnika Zenith i chłodzenia z pompą, chłodnicą o strukturze plastra miodu oraz wentylatorem. Sprzęgło miało skórzaną powierzchnię cierną, a skrzynia oferowała cztery biegi i przełożenie wsteczne. Producent pozwalał regulować nachylenie i długość kolumny kierownicy, a także położenie dźwigni zmiany biegów i pedałów. Wszystko miało zostać dopasowane do wzrostu prowadzącego.
Standardowe nadwozie było czteroosobowym torpedo ze skórzaną tapicerką, składanym dachem i szybą przednią. Klient otrzymywał również lampy, zestaw narzędzi w zamykanej skrzyni na stopniu oraz mocny sygnał dźwiękowy. Wśród kolorów seryjnych wymieniano zieleń, błękit i ciemną szarość, natomiast elementy podwozia malowano na czarno. Katalog obiecywał prędkość od 60 do 70 km/h przy czterech osobach na pokładzie oraz zużycie od 14 do 16 l/100 km. Podwozie mierzyło około 4,17 m, a jego rozstaw osi przekraczał 3,07 m. Samochody z nadwoziem opuszczały fabrykę na drewnianych, niezdejmowanych kołach. Metalowe koła Rudge, które można było łatwiej zdemontować, wymagały dopłaty.
Peugeot Type 153 A Colonial (SUV) – wersja na trudniejsze drogi
Określenie „Colonial” oznacza samochód przygotowany do eksploatacji na gorszych drogach oraz na rynkach oddalonych od francuskiej sieci warsztatów. Pod względem mechanicznym Type 153 A Colonial był bliski standardowemu Type 153. Miał ten sam czterocylindrowy silnik o pojemności około 2,61 litra, czterobiegową skrzynię, napęd przekładnią ślimakową oraz hamulce działające na tylne koła. Osiągi i zużycie paliwa również pozostawały podobne: 60–70 km/h oraz 14–16 l/100 km. Prześwit wynosił aż 30 cm, można powiedzieć, że był to prekursor nadwozi typu SUV.
Colonial otrzymywał czteroosobowe nadwozie torpedo, czarną skórzaną tapicerkę, dach, szybę, oświetlenie i komplet narzędzi, ale podstawą nadal były niezdejmowane koła drewniane. Za metalowe, demontowane koła Rudge trzeba było dopłacić.
Peugeot Type 153 B – mocniejszy środek gamy
Type 153 B nosił oznaczenie 14 HP i korzystał z powiększonego silnika, średnica cylindra wzrosła z 80 do 82 mm, skok tłoka nadal wynosił 130 mm, a pojemność sięgała około 2,75 litra. Zastosowano ciśnieniowe smarowanie, gaźnik Zenith, chłodzenie z pompą oraz elektryczny rozrusznik i instalację S.E.V. Skórzane sprzęgło znane z odmiany 12 HP zastąpiono metalowym sprzęgłem tarczowym. Type 153 B zachował czterobiegową skrzynię, przekładnię ślimakową oraz możliwość regulowania kierownicy, pedałów i dźwigni zmiany biegów. Katalog deklarował prędkość od 70 do 75 km/h i zużycie około 16 l/100 km.
Podwozie miało 4,14 m długości oraz rozstaw osi wynoszący około 3,09 m. Tu standardem były już zdejmowane koła Rudge z ogumieniem i zapasem. Nadal oferowano otwarte nadwozie torpedo, skórę, dach i przednią szybę, ale Type 153 B wyraźnie przesuwał klienta w stronę większego komfortu oraz łatwiejszej obsługi.
Peugeot Type 156 – sześć litrów, 90 km/h i początek wielkiego Sochaux
Na szczycie gamy znajdował się Type 156, opisany jako Voiture 25 HP. Jego sześciocylindrowy silnik miał średnicę cylindra 95 mm, skok tłoka 140 mm i pojemność 5954 cm³. Była to jednostka suwakowa, określana w katalogu jako silnik „bez zaworów”. Zamiast klasycznych zaworów grzybkowych wykorzystywała przesuwające się tuleje. Silnik otrzymał dwa poziome gaźniki Zenith, ciśnieniowy układ smarowania, chłodzenie z pompą i wentylatorem oraz elektryczny rozrusznik. Samochód miał metalowe sprzęgło wielotarczowe, czterobiegową skrzynię, przekładnię ślimakową tylnego mostu, dwa hamulce działające na tylne koła oraz cierne amortyzatory systemu Peugeot. Paliwo znajdowało się w zbiorniku z tyłu i było podawane za pomocą układu podciśnieniowego. Po prostu pełen wypas.
Podwozie gotowe do jazdy ważyło około 1500 kg. Miało 4,8 m długości i rozstaw osi 3,67 m, a więc rozmiary dzisiejszej dużej limuzyny. Według katalogu Type 156 zużywał 22 l/100 km i z czterema osobami osiągał 90 km/h. Peugeot proponował cztero- lub sześcioosobowe nadwozie torpedo, ale samochód można było zamówić również jako coupé, limuzynę albo zamkniętą conduite intérieure. W tym segmencie klient mógł kupić samo podwozie i zlecić wykonanie indywidualnej karoserii wyspecjalizowanej firmie karoseryjnej.
Type 156 został zaprezentowany w 1920 roku, natomiast pierwszy seryjny egzemplarz opuścił Sochaux 27 lutego 1921 roku. Ilu znalazł nabywców? Niedużo: do 1923 roku powstało tylko 180 samochodów.
Warunki zakupu? Jedna trzecia ceny przy zamówieniu. Reszta przed wysyłką
Bardzo ciekawe są warunki zakupu samochodu z roku 1920:
- Jedną trzecią ceny należało wpłacić przy składaniu zamówienia. Reszta była płatna przy odbiorze albo przed wysyłką samochodu.
- Termin realizacji zaczynał biec dopiero po zaksięgowaniu pierwszej wpłaty.
- W razie rezygnacji klient tracił zaliczkę. Wyjątkiem była podwyżka ceny między zamówieniem a dostawą – wtedy można było anulować zakup bez kary.
- Opóźnienie nie dawało prawa do odszkodowania. Dopiero gdy przekraczało trzy miesiące, klient mógł zrezygnować i odzyskać wpłacone pieniądze, ale bez odsetek.
- Gotowy samochód należało odebrać w ciągu ośmiu dni. Po tym terminie Peugeot mógł nim rozporządzić i przesunąć dostawę podobnego egzemplarza nawet o trzy miesiące.
Miejsce odbioru zależało od produktu: same podwozia wydawano w Beaulieu lub Audincourt, gotowe samochody z fabrycznym nadwoziem w Beaulieu, a ciężarówki w Sochaux. Transport również wyglądał zupełnie inaczej: części wysyłano pocztą albo koleją w przyspieszonym systemie określanym jako G.V., czyli grande vitesse. Samochody podróżowały do stacji kolejowej jako przesyłka P.V. – petite vitesse.
Koszt przewozu i opakowania ponosił kupujący, opakowań nie przyjmowano z powrotem, a cała przesyłka jechała na ryzyko odbiorcy. Peugeot podkreślał, że towar został sprawdzony przed wysyłką, dlatego nie odpowiadał za uszkodzenia lub braki stwierdzone po dotarciu transportu.
A co do opon – jeśli klient zamawiał samochód na ogumieniu pneumatycznym i nie wskazał innego producenta, fabryka montowała opony Michelin.
Sześć miesięcy gwarancji, samochód trzeba było odesłać do fabryki
Gwarancja obowiązywała przez sześć miesięcy od dnia opuszczenia fabryki. Obejmowała wady konstrukcyjne, materiałowe i produkcyjne. Peugeot wykluczał natomiast odpowiedzialność za zdarzenia wynikające z braku dbałości, zaniedbania lub – jak zapisano wprost – braku doświadczenia kierowcy. Ochrona sprowadzała się przede wszystkim do przyjęcia wadliwej części w fabryce i wymiany jej na sprawną. Jeśli naprawy nie można było przeprowadzić w zakładzie producenta, klient otrzymywał część zamienną po uznaniu reklamacji. Koszt dostarczenia samochodu lub podzespołu do naprawy zawsze ponosił właściciel.
Każda naprawa wymagała wcześniejszej wyceny. Co więcej, klient płacił za demontaż i ponowny montaż potrzebny do przygotowania kosztorysu nawet wtedy, gdy później rezygnował z wykonania naprawy. Peugeot nie brał również odpowiedzialności za podwozia zmodyfikowane, przebudowane albo naprawiane poza własnymi warsztatami. Osobny problem stanowiły indywidualne karoserie: każde podwozie było testowane i regulowane przed przekazaniem do zabudowy. Jeżeli nadwozie wykonywał niezależny warsztat, po jego zamontowaniu potrzebna była ponowna, dodatkowo płatna regulacja.
Producent zastrzegał też prawo do wprowadzania zmian i ulepszeń w trakcie produkcji a właściciel wcześniej dostarczonego samochodu nie mógł żądać ich bezpłatnego zastosowania.
Ewentualne spory miał rozstrzygać wyłącznie sąd właściwy dla departamentu Sekwany.
Źródło: archiwalny katalog Société Anonyme des Automobiles & Cycles Peugeot z 1920 roku, druk P.114








