Peugeot 9X8 osiągnął rok temu na Fuji 318 km/h, prowadził przez 61 okrążeń i do ostatniej godziny walczył o zwycięstwo. Francuski zespół wraca teraz do Japonii, licząc, że tor ponownie okaże się wyjątkowo przyjazny dla jego hipersamochodu.
Fuji Speedway ma konfigurację odpowiadającą mocnym stronom francuskiego hipersamochodu. Najbardziej charakterystycznym fragmentem toru jest prosta startowa o długości 1,475 km, jedna z najdłuższych w międzynarodowych wyścigach. Rok temu Peugeot 9X8 osiągnął na niej 318 km/h, uzyskując najwyższą prędkość spośród wszystkich samochodów klasy Hypercar. Sama prędkość maksymalna nie wystarczy jednak do uzyskania dobrego czasu okrążenia, dalsza część obiektu obejmuje 12 zakrętów, w tym wolną i techniczną sekcję wymagającą odpowiedniego docisku, trakcji oraz ostrożnego zarządzania oponami.
Dotychczasowe wyniki pokazują, że Peugeot potrafi znaleźć na Fuji właściwy kompromis ustawień. Od debiutu 9X8 w 2022 roku francuskie samochody zawsze kończyły japońską rundę w pierwszej dziesiątce.
Dwie załogi Peugeota i kierowcy znający Japonię
Samochód numer 93 poprowadzą Nick Cassidy, Paul di Resta i Stoffel Vandoorne. W numerze 94 wystartują Loïc Duval, Malthe Jakobsen oraz Théo Pourchaire. Kilku kierowców doskonale zna japońskie tory. Cassidy i Duval spędzili w tym kraju wiele sezonów i zdobywali tytuły w lokalnych seriach. Pourchaire startował w Super Formule, a di Resta trzykrotnie brał udział w Grand Prix Japonii Formuły 1 na torze Suzuka.
– Fuji przypomina mi domowy wyścig. Mam z tym torem wiele szczególnych wspomnień i nie mogę się doczekać jazdy Peugeotem 9X8 przed japońskimi kibicami – powiedział Nick Cassidy.
Loïc Duval nazywa zawody na Fuji swoim drugim domowym wyścigiem po Le Mans. Francuz przez wiele lat mieszkał i ścigał się w Japonii. Liczy, że charakter toru ponownie pozwoli Peugeotowi włączyć się do rywalizacji o podium. Optymizm zespołu pozostaje nazwijmu to ostrożny. W poprzedniej rundzie w Teksasie tylko jeden Peugeot zdobył punkt. Samochód numer 93 ukończył zawody na dziesiątej pozycji, natomiast drugi 9X8 znalazł się poza punktowaną strefą. Wyścig w Austin nie przyniósł powtórki z ubiegłorocznego podium.
– Poprzedni wynik nigdy nie gwarantuje kolejnego sukcesu. Przyjeżdżamy jednak do Japonii z większą pewnością, ponieważ układ tego toru wielokrotnie odpowiadał charakterystyce naszego samochodu – powiedział Emmanuel Esnault, szef Team Peugeot TotalEnergies.
Fuji będzie ostatnią pozaeuropejską rundą tegorocznego sezonu. Po Japonii rywalizacja przeniesie się do Barcelony, a finał odbędzie się na Monzy – torze, na którym w 2022 roku rozpoczęła się wyścigowa historia Peugeota 9X8.
źródło: Peugeot






