Hydropneumatyczne zawieszenie to rozwiązanie, które od lat kojarzy się przede wszystkim z marką Citroën. Francuscy inżynierowie zasłynęli z systemu zapewniającego niezwykły komfort jazdy i zdolności do płynnego pokonywania nierówności. Mało kto jednak wie, że podobna technologia trafiła również do Poloneza za sprawą studentów i pracowników Politechniki Warszawskiej. Na kanale Samochody Graczyka na Youtubie możemy zobaczyć, co samochód ma pod maską i jak jeździ.
Na Politechnice Warszawskiej znajduje się jedyny znany Polonez wyposażony w funkcjonalne hydropneumatyczne zawieszenie. Samochód przedstawiony na kanale Samochody Graczyka powstał jako stanowisko badawcze dla studentów i pracowników uczelni. Jego konstrukcja była w całości autorskim dziełem polskich inżynierów i choć kojarzy się z Citroënem, komponenty francuskiej marki nie zostały tu wykorzystane.
Projekt bazował na Polonezie 1.5 LE i był jednym z dwóch egzemplarzy, które uczelnia otrzymała za talony. Kluczową zmianą konstrukcyjną było całkowite usunięcie klasycznych amortyzatorów. W ich miejsce zastosowano siłowniki hydropneumatyczne. Pod maską podobnie jak w Citroënie umieszczono sfery, pełniące funkcję akumulatorów ciśnienia. Sprężony azot, współpracując z płynem hydraulicznym, tworzył swoistą „poduszkę”, która zastępowała klasyczne sprężyny. Układ był sprzężony z kołem pasowym silnika, co umożliwiało jego działanie bez potrzeby stosowania zewnętrznych źródeł napędu.
Jedną z najbardziej zaawansowanych funkcji była zdolność do samopoziomowania. Po zajęciu miejsca w samochodzie system automatycznie dostosowywał balans zawieszenia, kompensując masę kierowcy i pasażerów. Po opuszczeniu pojazdu znów następowała korekcja. Dzięki temu pojazd utrzymywał stały prześwit i stabilność niezależnie od obciążenia. Rozwiązanie pozwala na uzyskanie komfortu i stabilności podczas hamowania i pokonywania zakrętów.
Egzemplarz z Politechniki Warszawskiej ma na liczniku 51 tys. km i do dziś pozostaje wyjątkowym świadectwem potencjału polskiej myśli technicznej.






