Afera Dieselgate ma swoją kontynuację w brytyjskim sądzie. Producenci samochodów: Mercedes, Ford, Peugeot/Citroën, Renault i Nissan zostali pozwani o oszukiwanie w testach emisji spalin. Jak informują prawnicy, cytowani przez BBC: „to największy pozew zbiorowy w historii prawa Anglii i Walii”.
Afera Dieselgate ujrzała światło dzienne w 2015 roku, kiedy amerykańska Agencja Ochrony Środowiska oskarżyła Volkswagena o instalowanie w samochodach z silnikiem Diesla tzw. urządzeń fałszujących, które zaniżały emisję tlenków azotu w testach. Inni producenci również zostali postawieni przed sądem. Najnowszą odsłoną skandalu jest rozprawa w związku z pozwem zbiorowym przeciwko pięciu producentom (Mercedes, Ford, Stellantis (Peugeot/Citroën), Renault i Nissan w Wielkiej Brytanii. Według informacji podawanej przez BBC, 220.000 właścicieli walczy o swoje prawa londyńskim sądzie. Prawnicy szacują jednak, że sprawa może dotyczyć nawet 1,6 mln samochodów jeżdżących po brytyjskich drogach.
Przyczyna pozwu jest zbliżona do sprawy Volkswagena sprzed lat. Producenci zostali oskarżeni o instalację oprogramowania, które umożliwia identyfikację warunków testowych i obniżenie osiągów, aby zaniżyć emisję tlenków azotu. Producenci odpierają zarzuty.
Czy to koniec „Domów Stellantis”? Koncern rozważa powrót do indywidualnych marek
Stellantis, i Renault oświadczyły, że pojazdy objęte pozwem są zgodne z przepisami, które obowiązywały w momencie wprowadzenia ich na rynek. Nissan „zobowiązuje się do przestrzegania przepisów na wszystkich rynkach, na których działa”, Ford oświadczył, że zarzuty „nie mają podstaw” a Mercedes poinformował, że mechanizmy zastosowane w testach są „uzasadnione z technicznego i prawnego punktu widzenia”.
Prawnicy spodziewają się, że wyrok powinien zapaść do połowy 2026 roku. Martyn Day z kancelarii prawnej Leigh Day, powiedział, że jeśli sąd potwierdzi stosowanie urządzeń oszukujących „będzie to dowodem na to, że doszło do jednego z najbardziej rażących przypadków naruszenia zaufania korporacyjnego w czasach nowożytnych”.
Źródło: BBC






