Zakład Stellantis w Melfi produkuje obecnie około 300 samochodów dziennie, ale według relacji pracowników wiele z nich pozostaje na fabrycznych parkingach. W październiku linie montażowe mają zostać całkowicie zatrzymane na tydzień. Koncern nie potwierdził jednak, że powodem planowanej przerwy jest nadmierny poziom zapasów.
Pracownik zakładów Stellantis w Melfi cytowany przez włoskie media twierdzi, że duża część produkowanych pojazdów nie opuszcza szybko terenu fabryki. „Widzimy na własne oczy, że wiele wyprodukowanych samochodów stoi na zewnątrz, na parkingach. Niektóre nawet bez zabezpieczenia. Problemem nie jest to, ile dużych samochodów produkujemy, ale ile rzeczywiście jesteśmy w stanie sprzedać” – powiedział. Z jego relacji wynika również, że załoga została poinformowana o całkowitym zatrzymaniu produkcji na tydzień w październiku.
Sama obecność nowych aut na placach fabrycznych nie musi jeszcze oznaczać, że są niesprzedane. Samochody czekają tam również na transport, kontrolę jakości, aktualizacje oprogramowania albo zakończenie procedur logistycznych. W przypadku nowego Jeepa Compassa informowaliśmy już o opóźnieniach występujących po opuszczeniu linii montażowej. Stellantis wyjaśniał wówczas, że problem nie dotyczył samego procesu produkcji.
Obecna sytuacja kontrastuje jednak z informacjami z początku 2026 roku. W lutym Stellantis przygotowywał się do uruchomienia w Melfi drugiej zmiany, co miało wynikać ze zwiększania produkcji nowego Jeepa Compassa. Kilka miesięcy później fabryka ponownie pracuje tylko rano, a związki zawodowe alarmują, że koszty przemysłowych problemów ponoszą zatrudnieni. Już w 2025 roku zakład wyprodukował jedynie 32.760 samochodów, o 47% mniej niż rok wcześniej. Według raportu FIM-CISL w ciągu dwunastu miesięcy zanotowano 98 dni zbiorowego postoju i utracono 264 zmiany. Nowe DS N°8 oraz Jeep Compass odpowiadały wówczas łącznie za 4.635 egzemplarzy, z czego 1.706 sztuk przypadało na elektrycznego DS N°8.
W sierpniu 2026 roku doszło już do kolejnego, jednodniowego zatrzymania produkcji w Melfi. Wtedy oficjalnym powodem był brak komponentów. Zapowiadany tygodniowy postój w październiku miałby więc znacznie większą skalę.
Cztery ważne modele mają zapewnić fabryce przyszłość
Przyszłość Melfi opiera się na samochodach wykorzystujących architekturę STLA Medium. Zakład produkuje elektrycznego DS N°8, nowego Jeepa Compassa oraz DS N°7. Do programu dołącza nowa Lancia Gamma, oferowana zarówno w wersji elektrycznej, jak i hybrydowej. 17 września Stellantis przedstawiał Gammę jako potwierdzenie znaczenia włoskiego przemysłu i kompetencji zakładu. Model został zaprojektowany, opracowany i jest produkowany we Włoszech. Przy jego wytwarzaniu ma uczestniczyć prawie 30 włoskich dostawców, w tym około dziesięciu przedsiębiorstw z regionu Basilicata.
Wszystkie cztery samochody należą do droższej części rynku. DS N°8 jest flagowym elektrykiem, DS N°7 celuje w segment premium, a Lancia Gamma ma odbudować pozycję włoskiej marki wśród większych modeli. Największe szanse na wygenerowanie znaczących wolumenów ma Jeep Compass, ale również on mierzy się z silną konkurencją w segmencie kompaktowych SUV-ów.
Nasz komentarz: Dane pokazują jednak, że fabryka wykorzystuje obecnie tylko jedną zmianę i produkuje około 295 pojazdów dziennie. Zapowiedź kolejnego postoju wzmacnia obawy o to, czy nowa gama zapewni zakładowi wystarczającą liczbę zamówień, ale jednocześnie warto zauważyć, że relacja pojedynczego pracownika czy nawet kilku osób nie pozwala przesądzić o realnym stanie fabryki. Produkcja, logistyka i sprzedaż samochodów to złożony i skomplikowany proces.
źródło: Basilicata24






