Citroën miał w czasie I Wojny Światowej tajne laboratorium, które znajdowało się w piwnicach fabryki. Niewiele osób o nim wiedziało a wstęp tam był bardzo ograniczony.
Zanim francuska marka zaczęła seryjnie produkować własne auta, jej przyszłość dojrzewała w miejscu niewidocznym dla gości zakładów Javel. Silvain Reiner opisuje dwa laboratoria: pierwsze, oficjalne, zajmowało się bieżącą produkcją i poszukiwaniem nowych metod. Drugie ukryto w piwnicach i to właśnie tam trafiała cała gama samochodów sprowadzonych ze Stanów Zjednoczonych. Wozy demontowano a zespół inżynierów miał poznać sposób myślenia przemysłu, który opanował produkcję na ogromną skalę. Badano więc rozwiązania udane, szukano słabych punktów i zastanawiano się, co w przyszłości można wykonać lepiej. Citroën patrzył szerzej: interesowały go nie tylko części, lecz cały system, dzięki któremu można budować wiele kompletnych, powtarzalnych i dostępnych cenowo pojazdów.
Kontrast był niezwykły bo w owym czasie na powierzchni Javel produkowało dziesiątki tysięcy pocisków dla armii. W podziemiu przygotowywano się już do czasów pokoju. Reiner opisuje maszyny dostarczające sprężone powietrze, energię, wodę i lód, a obok retorty, piece, kruszarki oraz urządzenia laboratoryjne. Było to zaplecze pomyślane jako część wielkiego organizmu przemysłowego. Przejście od amunicji do motoryzacji zostało przygotowane wcześniej: doświadczenia z autami Mors, ale też poprzez obserwację, gromadzenie wiedzy i analizę gotowych produktów. André Citroën chciał wejść na rynek z rozpoznanym terenem.
Stany Zjednoczone fascynowały Citroëna przede wszystkim organizacją produkcji, bo widział, że taśma montażowa może zmienić samochód z luksusowej zabawki w narzędzie codziennego życia, szukał skali. Tajne laboratorium pozwalało sprawdzić, z czego naprawdę składa się ta przewaga. Każde łożysko, połączenie i element nadwozia stawały się informacją. W laboratorium analizowano również niedoskonałości. Kiedy żona pytała André Citroëna, dlaczego tak późno wraca do domu, miał odpowiedzieć krótko, że przygotowuje jutro.
Źródło: Silvain Reiner, „Tragedia André Citroëna”






