Zespół Alpine zakończył piątkowe treningi przed Grand Prix Włoch tuż za pierwszą dziesiątką. Franco Colapinto zajął 11. miejsce w FP2, Pierre Gasly był 14., a wcześniej Paul Aron zamknął czołową dziesiątkę pierwszej sesji. Gasly uważa, że tabela wyników nie pokazuje całego potencjału bolidu i zapowiada walkę o Q3.
Weekend rozpoczął się zgodnie z planem przedstawionym przez zespół w naszej zapowiedzi Grand Prix Włoch 2026. W pierwszym treningu miejsce Pierre’a Gasly’ego zajął kierowca rezerwowy Paul Aron. Estończyk przejechał 23 okrążenia i uzyskał czas 1:24,177, który dał mu 10. miejsce. Jeszcze szybszy był Franco Colapinto. Argentyńczyk pokonał w FP1 okrążenie w czasie 1:24,028 i zakończył sesję na 9. pozycji. Kierowcy Alpine znaleźli się więc obok siebie w czołowej dziesiątce, choć ich przejazdy na miękkich oponach nie przebiegły bez problemów.
Colapinto szybszy od Gasly’ego w drugim treningu
W FP2 do samochodu wrócił Pierre Gasly. Francuz przejechał 27 okrążeń, a jego najlepszy czas wyniósł 1:23,773. Dało mu to 14. miejsce. Colapinto był szybszy o 0,154 sekundy i z rezultatem 1:23,619 uplasował się na 11. pozycji, tuż za pierwszą dziesiątką. Alpine przyjechało na Monzę po punktach zdobytych podczas Grand Prix Holandii i liczyło na wykorzystanie poprawek sprawdzonych wcześniej na torze Zandvoort. Piątkowe czasy pozostawiły zespół blisko miejsc premiowanych awansem do ostatniej części kwalifikacji, choć kierowcy zgłaszali jeszcze problemy z ustawieniami oraz przyczepnością.
– Nie sądzę, aby pozycja w tabeli wiernie odzwierciedlała nasz rzeczywisty poziom – ocenił Gasly. Jego zdaniem samochód ma potencjał, a różnice w środku stawki są na tyle małe, że poprawa ustawień może pozwolić Alpine włączyć się do walki o Q3.
Monza pozostaje dla Francuza szczególnym miejscem. To właśnie tutaj w 2020 roku odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w Formule 1, a na podium zabrzmiała wówczas Marsylianka dla Pierre’a Gasly’ego. Tym razem po pierwszym dniu weekendu kierowca koncentrował się przede wszystkim na zmianach, które mają poprawić zachowanie samochodu przed kwalifikacjami.
Franco Colapinto szuka przyczepności
Colapinto dobrze rozpoczął pierwszy trening i na pośrednich oponach przez pewien czas znajdował się nawet w pierwszej piątce. Szybsze przejazdy na miękkiej mieszance zakłóciły problemy z samochodem. W FP2 Argentyńczykowi brakowało przyczepności szczególnie przy dojeżdżaniu do wierzchołków zakrętów. Kierowca zwrócił uwagę na wysoką temperaturę toru, która mogła wpływać na zachowanie ogumienia. Łącznie trzy samochody prowadzone w piątek przez kierowców Alpine pokonały 105 okrążeń i 608 kilometrów. Najwięcej pracy wykonał Colapinto, który przejechał 55 kółek. Gasly zaliczył 27 okrążeń, a Aron 23.
Dla Paula Arona dzień pracy nie zakończył się po opuszczeniu padoku. Kierowca rezerwowy wrócił do Enstone, gdzie czekała go nocna sesja w symulatorze. Dane zebrane na Monzy miały pomóc zespołowi w przygotowaniu ustawień samochodu na sobotnie kwalifikacje.
Wyniki kierowców Alpine:
FP1: Franco Colapinto – 9. miejsce, 1:24,028; Paul Aron – 10. miejsce, 1:24,177.
FP2: Franco Colapinto – 11. miejsce, 1:23,619; Pierre Gasly – 14. miejsce, 1:23,773.
Źródło: Alpine






