Citroën BX GTi ważył tylko 1.025 kg, przyspieszał od 0 do 100 km/h w 8,9 sekundy i zbliżał się do 200 km/h. Jednocześnie pozostawał wygodnym samochodem rodzinnym z hydropneumatycznym zawieszeniem. W lipcu 2026 roku minęło dokładnie 40 lat od wprowadzenia tej niezwykłej wersji.
Dzisiaj moc 125 KM nie robi wielkiego wrażenia, ale cztery dekady temu lekki BX GTi był pełnoprawnym konkurentem sportowych samochodów klasy średniej. Rok później Citroën poszedł jeszcze dalej: BX GTi 16V osiągał 218 km/h i rozpędzał się do setki w 7,9 sekundy. Historia modelu BX rozpoczęła się w 1982 roku od spektakularnego pokazu pod Wieżą Eiffla. Klinowate nadwozie zaprojektowane przez Bertone pod kierownictwem Marcella Gandiniego wyglądało futurystycznie, a jednocześnie skrywało przestronne i praktyczne wnętrze. Więcej o niezwykłej premierze pisaliśmy w materiale o narodzinach Citroëna BX.

BX GTi dołączył do gamy w lipcu 1986 roku, podczas modernizacji całej rodziny. Zastąpił modele BX 19 GT oraz BX Sport. Zmiany opracowane pod kierunkiem Carla Olsena obejmowały szersze błotniki, bardziej rozbudowane zderzaki, białe kierunkowskazy ustawione na jednej wysokości z reflektorami oraz poprawione zabezpieczenie antykorozyjne nadwozia. Samochód miał 4,24 m długości. Sportową wersję można było rozpoznać po tylnym spojlerze, przednich światłach przeciwmgłowych przejętych z BX Sport, specjalnych kołpakach i dyskretnych oznaczeniach GTi umieszczonych na tylnych słupkach oraz klapie bagażnika. Nie było wielkich wlotów powietrza ani dekoracji udających samochód wyścigowy. Najważniejsze zmiany znajdowały się pod nadwoziem.
125 KM wystarczało, bo BX był bardzo lekki
Czterocylindrowy silnik o pojemności 1,9 litra miał osiem zaworów i elektroniczny wtrysk paliwa. Rozwijał 125 KM oraz 175 Nm przy 4.500 obr./min. Przy masie własnej wynoszącej zaledwie 1.025 kg dawało to bardzo dobry współczynnik 8,2 kg na każdy KM. BX GTi przyspieszał od 0 do 100 km/h w 8,9 sekundy, a pierwszy kilometr ze startu zatrzymanego pokonywał w 30,5 sekundy. Prędkość maksymalna zbliżała się do 200 km/h. Były to osiągi, które pozwalały traktować Citroëna poważnie nawet na tle samochodów reklamowanych jako typowo sportowe.

Niska masa wpływała również na reakcje samochodu i zachowanie na zakrętach. BX nie musiał nadrabiać dodatkowych kilogramów ogromną mocą, szerokimi oponami ani bardzo twardym zawieszeniem. Na tym polegała jedna z największych różnic pomiędzy nim a wieloma współczesnymi szybkimi samochodami.
Citroën nie zrezygnował ze swojego najważniejszego rozwiązania technicznego. BX GTi w pełni korzystał z zawieszenia hydropneumatycznego, choć jego nastawy nieco usztywniono, aby samochód lepiej odpowiadał na polecenia kierowcy. Cztery hamulce tarczowe, wspomaganie kierownicy oraz oferowany opcjonalnie układ ABS uzupełniały konstrukcję. W efekcie powstał samochód, który potrafił jechać szybko, ale nie karał pasażerów za sportowe ambicje kierowcy. Hydropneumatyka wyrównywała nierówności, utrzymywała odpowiednią wysokość nadwozia i zapewniała stabilność podczas szybkiej jazdy. Charakter tego rozwiązania dobrze oddaje historia właściciela, który swoim Citroënem BX nadal regularnie pokonuje długie trasy. Nie zamierza z niego rezygnować.
Wyposażenie także nie przypominało surowego samochodu sportowego. Standard obejmował między innymi welurowe fotele z regulacją wysokości, centralny zamek, elektrycznie sterowane prawe lusterko i specjalny zestaw sześciu wskaźników. Za dopłatą oferowano skórzaną tapicerkę, elektryczny szyberdach, komputer pokładowy, klimatyzację, obręcze ze stopów lekkich i zestaw hi-fi.
BX GTi 16V: 160 KM i 218 km/h
W roku modelowym 1988 na szczycie gamy pojawił się BX GTi 16V. Silnik XU9J4 o pojemności 1,9 litra otrzymał szesnastozaworową głowicę i osiągał 160 KM przy 6.500 obr./min. Samochód rozpędzał się do 100 km/h w 7,9 sekundy i osiągał 218 km/h. ABS należał już do wyposażenia seryjnego. Citroën stał się w ten sposób jednym z pierwszych francuskich producentów, którzy wprowadzili silnik wielozaworowy do samochodu oferowanego na dużą skalę. Wersja 16V otrzymała również zmodyfikowane zawieszenie, boczne nakładki progów, obręcze ze stopów lekkich z oponami Michelin, mocniej wyprofilowane fotele i trójramienną kierownicę.
W 1989 roku ofertę rozszerzył BX GTi 4×4 ze stałym napędem na wszystkie koła. Moment obrotowy rozdzielano w proporcji 53:47 pomiędzy przednią i tylną oś, a kierowca mógł elektrycznie zablokować centralny mechanizm różnicowy. Była to znacznie bardziej cywilizowana konstrukcja od ekstremalnego BX 4TC stworzonego dla rajdowej Grupy B.
Produkcję BX GTi zakończono w lipcu 1993 roku, gdy powszechne stało się stosowanie katalizatorów. Cała rodzina BX osiągnęła wynik ponad 2,3 mln wyprodukowanych egzemplarzy, ale zadbane odmiany GTi, a szczególnie 16V i 4×4, są dzisiaj rzadkością.
Zwykłego Citroëna BX wciąż można znaleźć za stosunkowo niewielkie pieniądze, lecz sportowe wersje coraz wyraźniej zyskują status kolekcjonerski. Trudno się dziwić. Połączenie masy 1.025 kg, mocnego silnika i hydropneumatyki nie ma dzisiaj bezpośredniego odpowiednika. BX GTi nie próbował być najbardziej brutalnym samochodem w swojej klasie. Był szybki po citroënowsku: lekki, oryginalny i przede wszystkim wygodny.









