André Citroën chciał sam opowiadać o swoim przedsiębiorstwie. Wydawał almanachy i biuletyny, regularnie zajmował całe strony gazet, a na terenie fabryki Javel uruchomił własną drukarnię. Zakład, w którym powstawały materiały firmy, stał się również atrakcją dla zwiedzających.
W historii Citroëna reklama zajmuje miejsce niemal równie ważne jak samochody. André rozumiał, że masowa produkcja wymaga szerokiej publiczności: ludzi, którzy rozpoznają nazwisko producenta, śledzą jego osiągnięcia i pamiętają o nim, kiedy przychodzi czas zakupu auta. Dlatego komunikację rozwijał z rozmachem charakterystycznym dla całego przedsiębiorstwa. Najbardziej widowiskowym przykładem była świetlna reklama Citroëna na wieży Eiffla. Równolegle marka prowadziła mniej spektakularną, lecz systematyczną działalność wydawniczą. Papier pozwalał przekazać znacznie więcej niż samo nazwisko: pokazać samochód, wyjaśnić jego zalety, przedstawić fabrykę i przypominać o kolejnych wydarzeniach. Taki przekaz można było przeczytać ponownie, zachować albo pokazać komuś innemu.
„Le Citroën”: cała strona poświęcona marce
Od 1928 roku we francuskich gazetach pojawiała się comiesięczna strona pod nagłówkiem „Le Citroën”. Była firmowym materiałem reklamowo-informacyjnym skierowanym do właścicieli i przyszłych właścicieli samochodów marki. Citroën wykorzystywał miejsce w prasie, aby regularnie przedstawiać własną działalność. Obok modeli mogły pojawiać się informacje o rozwoju przedsiębiorstwa, jego ludziach i osiągnięciach. Czytelnik poznawał markę jako organizację, która stale coś robi, buduje i prezentuje.
Własna drukarnia w Javel
Na terenie fabryki Citroëna działa duża drukarnia, zbudowana wielkim kosztem. Drukowane materiały rozsyłano do potencjalnych klientów, których adresy gromadzono w kartotekach. Rozmach tej działalności skłonił André do stworzenia własnego działu reklamy i drukarni, związanych z działalnością „André Citroën Éditeur”. Przy takiej skali druk stawał się kolejnym procesem wymagającym bardzo dobrej organizacji: przygotowania materiałów, zaplanowania nakładu i dostarczenia publikacji odbiorcom. Własny zakład dawał firmie bezpośredni wpływ na większą część tej pracy. Komunikacja otrzymywała fizyczne zaplecze,. Inwestycja była kosztowna, ale pracy było tyle, że podczas szczególnie intensywnych przygotowań do Salonu Samochodowego Citroën nadal korzystał z zewnętrznych drukarni.
Goście oglądali także produkcję informacji
Drukarnia miała również znaczenie reprezentacyjne, ponieważ pokazywano ją gościom odwiedzającym fabrykę. Zwiedzający mogli zobaczyć kolejny element przedsiębiorstwa: miejsce, w którym informacje o jego działalności otrzymywały drukowaną postać. W obrębie Javel powstawały samochody oraz materiały pomagające przedstawić je publiczności. Pasowało to do sposobu, w jaki André prezentował swoje zakłady. Uwagę odwiedzających przyciągała zarówno produkcja, jak i organizacja pracy. Opisywany przez nas świetlny system przywoływania dyrektorów do telefonu również stawał się przedmiotem pokazów i nawet rozwiązania służące codziennemu funkcjonowaniu fabryki mogły budować jej wizerunek.
Producent samochodów jako wydawca
Własne publikacje pozwalały Citroënowi wybierać tematy, obrazy i moment ich przedstawienia. Marka mogła poświęcić dużo miejsca wydarzeniu, które uważała za ważne, a następnie wracać do niego w kolejnych materiałach. Drukarnia wspierała tę ciągłość, zapewniając zaplecze dla części działalności wydawniczej. I tak na koniec – na tle całej tej niesamowitej historii André Citroëna i jego przedsiębiorstwa pomysł wydaje się konsekwentny. Przemysłowiec organizował produkcję samochodów, jak i ich obecność w świadomości publiczności a w Javel słowo i obraz otrzymały własne miejsce w fabryce.
Źródła: Silvain Reiner, „Tragedia André Citroëna”, polski przekład roboczy; materiały Les Arts Décoratifs; zachowane strony „Le Citroën”.
fot. drukarnia Citroëna w Javel – ilustracyjna rekonstrukcja w stylu fotografii prasowej z lat 20. XX wieku.






