BWT Alpine Formula One Team udaje się na tor Hungaroring, położony na obrzeżach Budapesztu, gdzie odbędzie się 11. runda Mistrzostw Świata Formuły 1 FIA — Grand Prix Węgier, ostatni wyścig przed wakacyjną przerwą w sezonie. Gdy sezon zbliża się do półmetka, zespół wraca na miejsce swojego wyjątkowego zwycięstwa z 2021 roku. W emocjonującym wyścigu rozgrywanym w zmiennych warunkach, na mokrym i suchym torze, Esteban Ocon odniósł wówczas pierwsze zwycięstwo zespołu występującego pod nazwą Alpine w Formule 1.
Pięć lat po tym historycznym sukcesie Pierre Gasly i Franco Colapinto będą chcieli rozpocząć letnią przerwę w pozytywnych nastrojach. Franco będzie jednak musiał poczekać na odpoczynek kilka dni dłużej, ponieważ po zakończeniu weekendu weźmie udział w testach opon Pirelli. Wąski i kręty tor jest często porównywany do toru kartingowego ze względu na nieustępującą sekwencję zakrętów i krótkie proste, co stanowi wyraźny kontrast względem dwóch poprzednich rund na Spa-Francorchamps i Silverstone. Po prostej startowej i pierwszym sektorze nitka toru nieustannie wije się przez techniczne zakręty, dlatego znalezienie stałego rytmu jest niezwykle ważne na każdym okrążeniu.
Kierowca rezerwowy Paul Aron po raz pierwszy w tym sezonie wystąpi w barwach zespołu podczas pierwszego treningu wolnego. Zastąpi Franco za kierownicą jego bolidu, realizując tym samym pierwszą z obowiązkowych w tym sezonie sesji treningowych przeznaczonych dla młodych kierowców. Grand Prix Belgii było udanym weekendem dla Alpine Academy. Alex Dunne zdobył solidną liczbę punktów zarówno w sprincie, jak i w wyścigu głównym. Gabriele Minì w niedzielny poranek przebił się przez stawkę, finiszując na piątym miejscu, i pozostaje drugi w klasyfikacji generalnej przed rundą na Węgrzech. Kush Maini wraca na tor, na którym w 2024 roku odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w wyścigu FIA Formuły 2.

Pierre Gasly: „Po kilku dniach odpoczynku po Spa jestem gotowy na wyzwanie, jakie w ten weekend postawi przed nami Hungaroring. Chcemy rozpocząć przerwę wakacyjną w nieco bardziej pozytywnych nastrojach. W ostatnich tygodniach było nam znacznie trudniej, ponieważ część rywali mocno utrudniała nam walkę o miejsce w pierwszej dziesiątce, zarówno w kwalifikacjach, jak i podczas wyścigów. Wiemy, co musimy zrobić, aby się poprawić, ale musimy zaakceptować, że nie da się tego naprawić z dnia na dzień. Zdajemy sobie sprawę, że w kilku obszarach możemy spisać się lepiej, dlatego właśnie na tym skupimy się w ten weekend — na dopracowaniu drobnych szczegółów i próbie maksymalizacji końcowego wyniku.
Hungaroring stanowi zupełnie inne wyzwanie niż Spa czy Silverstone, gdzie odbyły się nasze dwa ostatnie wyścigi. To znacznie bardziej techniczny tor, panują tam inne warunki i ciekawie będzie przekonać się, jak będzie wyglądała jazda po nim bolidami obecnej generacji. Byłem rozczarowany, że nie zdobyłem punktów na Spa, dlatego jadę do Budapesztu głodny sukcesu i zmotywowany, by razem z zespołem osiągnąć dobry wynik”.
Franco Colapinto: „Bardzo się cieszyłem, że w niedzielę na Spa zdobyłem punkt po długim wyścigu, podczas którego walczyłem z Pierre’em i Liamem [Lawsonem], co dostarczyło wielu emocji. W Belgii wyglądaliśmy na nieco silniejszych na tle rywali niż wcześniej i w ten weekend w Budapeszcie będziemy chcieli podtrzymać tę formę, mimo że ten tor stanowi zupełnie inne wyzwanie. To obiekt, na którym odnosiłem sukcesy w juniorskich seriach, dlatego cieszę się na powrót i możliwość sprawdzenia go za kierownicą tegorocznych bolidów. Ze względu na dużą liczbę zakrętów zarządzanie energią będzie bardziej typowe niż podczas dwóch ostatnich rund, więc mam nadzieję, że lżejsze samochody, którymi ścigamy się w tym roku, dostarczą nam sporo frajdy. Przez cały weekend będziemy mocno naciskać, aby wywalczyć dobry wynik i zdobyć kolejne punkty przed rozpoczęciem przerwy wakacyjnej”.

Paul Aron: „Nie mogę się doczekać, aż zasiądę za kierownicą A526 podczas mojego pierwszego w tym sezonie udziału w pierwszym treningu wolnym z zespołem. Przez cały rok jeździłem tym samochodem w naszym symulatorze w Enstone, dlatego możliwość wyjazdu na tor i osobistego przekonania się, jak prowadzi się prawdziwy bolid, będzie dla mnie bardzo cenna. W ubiegłym sezonie zaprezentowałem się bardzo dobrze podczas trzech sesji FP1, w których uczestniczyłem z zespołem. Chcę wykorzystać zdobyte wówczas doświadczenie i pomóc ekipie najlepiej, jak potrafię, w przygotowaniach do dalszej części weekendu”.
źródło: Alpine Pietrzak








