Kalifornia zdecydowała, że od 2029 roku nie każdą nową oponę będzie można tam legalnie sprzedać. Po raz pierwszy w USA opony zamienne dostaną obowiązkowy limit oporów toczenia, a w 2033 roku wymagania zostaną jeszcze mocniej zaostrzone. Nowe przepisy obejmą samochody spalinowe i elektryczne, a ich skutki mogą być szczególnie ciekawe w przypadku opon sportowych.
California Energy Commission jednogłośnie zatwierdziła pierwszy w Stanach Zjednoczonych program obowiązkowej efektywności energetycznej opon zamiennych. Pomysł jest prosty: samochód wyjeżdżający z fabryki zazwyczaj otrzymuje ogumienie zoptymalizowane m.in. pod kątem zużycia paliwa lub energii, ale kilka lat później właściciel może założyć opony o znacznie większych oporach toczenia i Kalifornia postanowiła to ograniczyć przepisami.
Od 2029 roku nowe opony przeznaczone do samochodów osobowych i lekkich pojazdów użytkowych będą musiały spełniać minimalne wymagania dotyczące efektywności. Drugi, znacznie bardziej wymagający etap zacznie obowiązywać od 2033 roku. Podstawowym parametrem jest współczynnik oporu toczenia RRC, wyrażany w N/kN. Im niższa wartość, tym mniej energii samochód traci na pokonywanie oporów generowanych przez opony.
Dla zwykłych opon samochodów osobowych Kalifornia przyjęła następujące wartości:
Rodzaj opony |
Limit od 2029 r. |
Limit od 2033 r. |
|---|---|---|
Zwykła opona osobowa |
9,0 N/kN |
7,1 N/kN |
Opona o niskim indeksie nośności |
9,5 N/kN |
7,6 N/kN |
Lekka dostawcza |
9,0 N/kN |
7,8 N/kN |
Opona o wydłużonej trwałości |
9,4 N/kN |
7,8 N/kN |
Ultra-high-performance / wybrane run-flat |
9,8 N/kN |
8,5 N/kN |
Europejski kierowca może od razu odnieść te liczby do etykiety, którą znamy ze sklepów z oponami. W przypadku opony C1 dla samochodu osobowego klasa A oznacza RRC do 6,5 N/kN, klasa B od 6,6 do 7,7, a klasa C od 7,8 do 9,0. Oznacza to, że pierwszy kalifornijski etap będzie odpowiadał mniej więcej wymaganiu osiągnięcia co najmniej dzisiejszej europejskiej klasy C. Od 2033 roku podstawowy limit 7,1 N/kN znajdzie się już w klasie B.
Po co Kalifornia to robi? Opory toczenia mogą odpowiadać za znaczącą część energii potrzebnej do poruszania samochodu. W aucie spalinowym wyższe opory oznaczają większe spalanie, a w elektryku po prostu mniejszy zasięg. California Energy Commission szacuje, że po pełnym wdrożeniu regulacji mieszkańcy stanu będą oszczędzać na benzynie i energii elektrycznej prawie 1 mld dolarów rocznie a emisja CO2 ma spaść o około 2 mln ton rocznie, co według kalifornijskiej administracji odpowiada usunięciu z dróg mniej więcej 400.000 samochodów benzynowych. Przeciętny kierowca samochodu spalinowego miałby natomiast zaoszczędzić około 179 dolarów paliwa przez okres eksploatacji jednego kompletu opon.
Kalifornia twierdzi przy tym, że koszt nowych wymagań będzie niewielki, w pierwszym etapie, obejmującym lata 2029–2032, średni dodatkowy koszt ma wynieść około 1,50 dolara na jedną oponę, czyli 6 dolarów za komplet a od 2033 roku ma to być około 6,50 dolara na oponę, a więc 26 dolarów za komplet, ale są to oczywiście prognozy regulatora sporządzone kilka lat przed wejściem przepisów w życie, dlatego rzeczywiste ceny mogą wyglądać inaczej.
Z głównych wymagań wyłączone są m.in. określone opony przeznaczone do sportu samochodowego, niektóre duże opony terenowe, ogumienie do motocykli, używane i bieżnikowane opony oraz część ogumienia zimowego. Osobno potraktowano również opony całoroczne przystosowane do trudnych warunków zimowych, nie jest więc prawdą, że od 2029 roku właściciel samochodu sportowego w Kalifornii będzie musiał jeździć na ekologicznej oponie o twardej mieszance, zmieni się natomiast oferta normalnych opon drogowych dostępnych w sprzedaży.
Michelin popiera nowe przepisy
Ciekawa jest reakcja Michelin. Francuski producent został zacytowany przez California Energy Commission jako firma popierająca kierunek zmian. Francesca Mosteller z Michelin North America stwierdziła, że wymagania są zgodne z podejściem firmy do ograniczania wpływu opon na środowisko bez pogarszania bezpieczeństwa i innych parametrów istotnych dla użytkowników. Co więcej, Michelin uważa również, że zaproponowane wartości są technicznie osiągalne w przewidzianym czasie.
Michelin bardzo dobrze wypadł w dużym badaniu ADAC dotyczącym ścieralności opon, a ograniczenie zużywania bieżnika staje się drugim – obok oporów toczenia – coraz ważniejszym tematem regulacyjnym.
Źródło: California Energy Commission, California Replacement Tire Efficiency Program, Komisja Europejska, Michelin






