Jaka będzie przyszłość rodzinnych modeli Renault? Koncept E-Space, który zadebiutował podczas tegorocznego salonu samochodowego w Paryżu, z jednej strony jest zestawieniem pomysłów marki na przyszłość a z drugiej ukazuje tęsknotę za samochodami, w którym najważniejszy był aspekt przestrzeni i funkcjonalności wnętrza. Alexandre Malval, dyrektor ds. designu marki Renault, który kierował projektem opowiedział nam o przyszłości gamy rodzinnych modeli. Czy doczekamy się VII generacji Espace?
Alexandre Malval jest absolwentem Royal College of Art w Londynie. Swoją przygodę z Renault rozpoczął w 1994 roku w dziale Advanced Design, gdzie jako projektant nadwozi pracował nad nowymi koncepcjami stylistycznymi. W swojej wieloletniej karierze zawodowej projektował dla największych producentów samochodów w Europie. Stał na czele działu designu Citroëna, pełnił funkcję dyrektora generalnego i dyrektora ds. designu w Międzynarodowym Centrum Projektowym Mercedes-Benz w Sophia Antipolis a na początku 2026 roku powrócił do Renault obejmując stanowisko dyrektora ds. designu. Podczas salonu samochodowego w Paryżu zaprezentował światu nowy koncepcyjny model E-Space. Za kulisami premiery opowiedział nam o przyszłym kierunku projektowania marki.
Małgorzata Kozikowska: Prezentacja nowego E-Space rodzi jedno zasadnicze pytanie: czy Renault planuje VII generację Espace?
Alexandre Malval: Tak, wszyscy mnie dziś o to pytają (śmiech). Realizacja projektu to dla mnie wielkie marzenie, ale na chwilę obecną E-Space to jedynie model koncepcyjny. Jestem projektantem i razem z działem designu, proponujemy różne rozwiązania, ale ostateczna decyzja o wprowadzeniu samochodu do produkcji, nie zależy ode mnie. Musisz rozmawiać na ten temat z Fabricem Cambolive i François Provostem. Na targach w Paryżu pokazujemy, że segment minivanów ma szansę na powrót. Jeśli wszyscy zdecydują, że to dobry kierunek i właściwy produkt rozważymy, czy warto rozpocząć prace nad realizacją projektu.
Tu zawsze chodzi o opłacalność a ja nie chcę zrujnować mojej firmy. Zależy mi na pewności, że produkt, nad którym pracujemy w dziale designu będzie przystępny i rentowny. Renault jest popularną marką, chcemy dotrzeć do jak największej grupy klientów i nie próbujemy na siłę stać się częścią segmentu premium.
MK: Prezentacja koncepcyjnego modelu może sugerować powrót do segmentu minivanów. Czy Renault rzeczywiście rozważa ten kierunek?
AM: Zaprojektowaliśmy Renault E-Space Concept ponieważ mocno wierzymy w to, że w dzisiejszych czasach segment minivanów wciąż ma sens. Istnieją trzy główne powody, dla których przywróciliśmy do życia koncepcję rodzinnego modelu. Po pierwsze, sylwetka pozwala na zapewnienie maksymalnej przestrzeni wnętrza przy jednoczesnym zachowaniu niskiego śladu węglowego.
Po drugie, samochód posiada doskonały profil aerodynamiczny inspirowany szybkimi pociągami TGV, aby w czasach, gdzie zasięg jest kluczowym parametrem, uzyskać jak największą autonomię. Po trzecie, sylwetka jest bardzo ikoniczna ponieważ aktualnie nie zobaczymy czegoś takiego na rynku. Wyróżnia się na tle mainstreamych modeli i na rynku opanowanym przez samochody o takiej samej sylwetce. Ma to duże znaczenie dla Renault.
MK: E-Space Concept robi wielkie wrażanie. Jakie elementy designu konceptu znajdziemy w seryjnych samochodach Renault w nadchodzących latach?
AM: Na tę chwilę jest trochę zbyt wcześnie, aby zadeklarować, które elementy z Renault E-Space zostaną przeniesione do seryjnych modeli Renault. Nie mogę niczego obiecać, ale rozważamy wprowadzenie OpenR Panorama Screen, czyli wielkiego wyświetlacza, który rozciąga się na całą szerokość samochodu od lewego do prawego słupka A razem z dotykowym panelem do obsługi funkcji ekranu.
MK: Ekran rzeczywiście jest ogromny. Czy rozważacie podobne wymiary, jak w modelu koncepcyjnym?
AM: Tak, bardzo podobne. Na pewno będzie duży.
MK: Czy E-Space to zapowiedź nowego języka projektowania Renault?
AM: E-Space to koncepcja. Zachowamy pewne charakterystyczne elementy wyglądu zewnętrznego jak na przykład felgi, czy kolor nadwozia, ale tak, jak wspomniałem, nie mogę niczego potwierdzić w 100%. Jesteśmy na etapie badań i poszukiwania swojego nowego języka stylistycznego.
Mamy trzy strategie designu, każda odnosi się do innego segmentu samochodów. Pierwsza skupia się na powrocie legendarnych modeli Renault 4, 5 oraz Twingo, które mają dla klientów silne znaczenie emocjonalne i dlatego sprzedają się jak świeże bułeczki.
Druga grupa do której należą Scenic, Captur, Symbioz i Clio to nowe samochody będące częścią sagi modelowej. Na przestrzeni lat design ewoluuje w zależności od zmieniających się potrzeb, dlatego Clio z 2026 roku różni się od modelu z roku 1990, ale jedno pozostaje bez zmian – wciąż kierujemy model do tej samej grupy klientów.
Trzecią strategię postrzegamy jako samochody nowoczesne, które mają szansę stać się ikonami w przyszłości jak Rafale, Symbioz czy Filante opracowany na rynek Korei Południowej. Mimo iż są nowe w ofercie, mają silny charakter i spełniają potrzeby klientów, którzy są nowi dla marki Renault. Obserwujemy, jak w przyszłości te projekty ewoluują. Czy staną się ikonami lub rozwiną własną sagę modeli. Zobaczymy.
MK: Inspiracją dla konceptu E-Space była I generacja Renault Espace. Czy jest szansa, że w przypadku rodzinnych modeli Renault pójdzie w kierunku retro, jak przy Renault 5 i Twingo?
AM: Renault 5 i Twingo mają pewien charakter retro, ale jednocześni są bardzo nowoczesne i właśnie to lubię. Zespół projektantów nie porzuca nowoczesności na rzecz stylistyki retro. Wystarczy spojrzeć, jak zostały zaprojektowane reflektory przednie i tylne światła – jako reinterpretacja. Motyw przewodni jest taki sam, ale to nie tylko samochód retro, ale ewolucja projektu z przeszłości i w taki sposób zaprojektowaliśmy Renault E-Space. Wyobrażając sobie kolejną generację dla klientów w przyszłości.
MK: Nad jakimi modelami obecnie pracujesz i do jakiej z trzech strategii, które wymieniłeś się zaliczają?
AM: Pracuję nad dwoma samochodami na rok 2028, które powstaną na platformach nowej generacji Renault i wprowadzą do gamy napęd Range Extender. Zdecydowanie należą do nowoczesnych pojazdów. W przyszłości, ta grupa będzie stanowiła 70% gamy modelowej Renault więc są dla marki bardzo istotne.
MK: Jakie to modele?
AM: Pracuję nad nową generacją Scenica i Rafale.
MK: A czy możesz zdradzić coś więcej na temat koncepcji designu zewnętrznego, wnętrza, napędu?
AM: Jedyną informacją, jaką mogę przekazać jest to, że nowy Rafale zostanie zaprezentowany w 2028 roku.
MK: Dawniej na rynku motoryzacyjnym liczyła się przede wszystkim funkcjonalność, modułowe, ustawne wnętrze, czy uważasz, że w dobie popularności SUV-ów na rynku wciąż znajdzie się miejsce na klasycznego minivana?
AM: Na rynku zawsze jest miejsce na samochody z modułowym wnętrzem. Klienci nie korzystają z wszystkich możliwości aranżacji na co dzień, ale bardzo cenią sobie elastyczność. Coraz więcej osób jest zmęczonych dominacją SUV-ów i klasycznych sedanów, dlatego oczekują czegoś nowego, bardziej przemyślanego i funkcjonalnego.
Potwierdzają to trendy z Azji, gdzie rośnie zainteresowanie dużymi vanami oraz mniejszymi minivanami. Zmienia się to nawet w Chinach, gdzie sedan przez lata uchodził za niemal obowiązkowy wybór. Dziś podejście do samochodów stopniowo ewoluuje, a praktyczność i elastyczność wnętrza zyskują na znaczeniu.
MK: Co jest najtrudniejsze w projektowaniu samochodu rodzinnego, jak Scenic czy Espace?
AM: W samochodzie rodzinnym ogromne znaczenie ma sposób zagospodarowania przestrzeni. Trzeba zapewnić pasażerom siedzącym z tyłu swobodę ruchów, uwzględnić potrzeby osób podróżujących w trzecim rzędzie, a jednocześnie wygospodarować miejsce na pojemny bagażnik. To wiele czynników, które na papierze mogą wypadać mniej atrakcyjnie niż w przypadku samochodu takiego jak Renault Rafale.
Kluczowa jest modułowość, a zaprojektowanie przesuwanych i składanych siedzeń wymaga uwzględnienia bardzo złożonej geometrii. Konstrukcja tylnej części kabiny i mechanizmów siedzeń potrafi przysporzyć projektantom i inżynierom sporo problemów. Nam jednak udało się znaleźć odpowiednie rozwiązania i nadal potrafimy to robić.
MK: Proces projektowania samochodu zmienił się na przestrzeni lat. Teraz Renault korzysta w dużym stopniu ze sztucznej inteligencji. Jaką rolę odgrywa dzisiaj człowiek w porównaniu do przeszłości?
AM: W przeszłości kiedy zacząłem pracę w Renault w zespole Patricka Le Quémenta, który kierował działem projektowania w latach 90 była jedna osoba odpowiedzialna za ilustracje. Kiedy pracowaliśmy nad Renault Fiftie i Spider potrzebował około dwóch tygodni, by wykonać szkic a właściwie przepiękny realistyczny obraz. Był mistrzem w tym co robił.
Dziś, wystarczy że wprowadzimy ogólny szkic, odręczny rysunek, wpiszemy odpowiednie prompty i w ciągu 10 sekund otrzymujemy wspaniały, niezwykle realistyczny projekt. Jeśli nie jesteś zadowolony, wpisujesz kolejne wskazówki, mówisz, że chcesz samochód w mieście, w deszczu z pieszymi w otoczeniu samochodu i boom 10 sekund później otrzymujesz rezultat.
Nie jesteś zadowolony z pogody, możesz zmienić deszcz na słońce. W niezwykle krótkim czasie otrzymujemy projekt, który wygląda niczym fotografia. To jest niesamowite, ale sztuczna inteligencja wciąż nie jest w stanie zastąpić człowieka. Nad całym procesem od początkowego pomysłu, zawsze stoi doświadczony projektant, który musi wpisywać odpowiednie wytyczne i dokonywać korekcji. To dla nas tylko nowoczesne narzędzie. Kiedyś rewolucją był Fotoshop teraz jest AI a AI to tylko początek. Możliwości są niemal nieograniczone.
MK: Masz ogromne doświadczenie w branży motoryzacyjnej. Czy są jakieś różnice w projektowaniu dla Citroëna, Volkswagena, Mercedesa czy Renault?
AM:Nieważne, dla której firmy pracujesz niemieckiej czy francuskiej, musisz pamiętać, że każda z nich ma swoją pozycję na rynku i kieruje produkty do określonej grupy klientów. Firmy, z którymi byłem związany wcześniej, miały własne wymagania, wynikające z oczekiwań klientów i specyfiki rynków, na których działają. To zupełnie inna perspektywa niż w Renault. Marki niemieckie są bardziej konserwatywne i muszą takie pozostać, ponieważ w przeciwnym razie mogłyby stracić swoich klientów.
We Francji lubimy zaczynać od czystej kartki i tworzyć nowe projekty. Jesteśmy gotowi wyobrazić sobie wszystko na nowo, zupełnie od zera. To podejście ma swoje dobre i złe strony, ale zawsze towarzyszy nam ekscytacja związana z nowym początkiem.
W Renault nie boimy się wyzwań. W ten sposób powstały modele Kangoo, Scénic, Twingo i Espace – jako element świeżości, która od zawsze wyróżniała Renault. Pod względem kreatywności marka jest niezwykle atrakcyjnym miejscem dla projektantów.
Bardzo dziękuję za rozmowę!
Zobacz także:
- Nasz wywiad: „Nowa Dacia Striker Hybrid 155 jest naszym mistrzem TCO”;. Rozmawiamy z Régisem Macaluso, liderem produktu marki Dacia
- Nowy Renault E-Space jak Multipla? Pomysł na nowego minivana budzi skrajne emocje








