Nowy Citroen Ami to miejski model, który zastąpi w ofercie C1

17 3 086

Citroen zaprezentował swój nowy miejski model z napędem elektrycznym. Jest na tyle mały, by mógł się zmieścić nawet w najciaśniejszej przestrzeni parkingowej. Ami wkrótce zajmie w ofercie miejsce C1 ponieważ francuska marka nie przewiduje następcy dla tego samochodu.

Citroen Ami (z francuskiego „przyjaciel”) swoją nazwą nawiązuje do modelu z charakterystyczną wgłębioną maską, który był produkowany w latach 60 i 70. W mieście taki „przyjaciel” bardzo się przydaje ponieważ mierzy zaledwie 2,41 m długości (90 mm więcej niż Renault Twizy), 1,39 m szerokości oraz 1,52 m wysokości co ułatwia parkowanie. Wygląd nadwozia podąża za koncepcyjnym Ami One, który zadebiutował w ubiegłym roku w Genewie. Kształt a’ la pudełko został zachowany, z niewielkimi zmianami.

polecamy

naklejki 3D "Francuz płakał jak sprzedawał"

seria limitowana - kto pierwszy ten lepszy. Tylko na Allegro.

Kabina jest dwuosobowa i bardzo prosta. Nie ma tu wielkich ekranów, ani zbyt wielu przycisków. Producent wyszedł z założenia, że przecież każdy obecnie posiada smartfon, który będzie służył na przykład do wyświetlania nawigacji.Citroen Ami

Elektryczny model wyposażono w akumulatory litowo-jonowe o pojemności 5,5 kWh, które są zlokalizowane pod podłogą. Na jednym ładowaniu Ami potrafi przejechać do 70 km. Prędkość maksymalna pojazdu wynosi 45 km/h. Maluch Citroena nie wymaga prawa jazdy kat. B, za kierownicą mogą zasiąść nawet 14-latkowie.

Citroen Ami kosztuje we Francji 6.000 euro (ok. 26 tys. zł). Istnieje również opcja wynajmu długoterminowego. Wówczas klient płaci depozyt w wysokości ponad 2.600 euro a następnie 48 miesięcznych rat w wysokości 19,99 euro.

Galeria

Może ci się spodobać również
avatar
14 Wątki komentarzy
3 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
14 Autorzy komentarzy
jarzakmaxjanKoloRoman Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
marcinglivice
Gość
marcinglivice

Idea świetna, cena nie wydaje się zaporowa, ale… prędkość maksymalna 45 km/h? Przecież to będzie zawalidroga, którą przemieszczanie się będzie wręcz niebezpieczne. Ja rozumiem, że to jest do miasta, ale IMHO optymalne minimum = 60 km/h. Druga sprawa, to wygląd, czy musi kojarzyć się z przerośniętą zabawkę dla 3-latka? O ile jestem entuzjastą małych elektrycznych wozidełek, do tego zwyczajnie wstydziłbym się wsiąść. Szkoda :-(

Seba
Gość
Seba

OMG! Co to ma być?

Seba
Gość
Seba

Koncept wyglądał o wiele lepiej

Igor
Gość
Igor

Mało przytomny projekt. Brak stref kontrolowanego zgniotu. W razie kolizji z „czymkolwiek” robi się niemiło. Co z tego , że „to coś” jedzie 45km/h skoro inni zasuwają po mieście 80km/h..

jan
Gość
jan

W cywilizowanych krajach nie zasuwają 80 km/h po mieście.

Artur
Gość
Artur

Ladny

Adam
Gość
Adam

żona jeździ obecnie nową generacją C1. To autko wygląda fajnie.
W życiu nie wymieniłbym je na takie paskudztwo przypominające multiplę po zderzeniu czołowym.

Krystian
Gość
Krystian

Zmiana na gorsze.

Bartek
Gość
Bartek

*Przeznaczenie pojazdu Do jazdy tylko i wylacznie każdego roku dnia 1.01 między 4 a 6 rano tak by nikt trzeźwy nie widział A jak już niestety zobaczy to najlepej by tego samego dnia 1.01 o 17 jak się obudzi już nie pamietal

Wzburzony
Gość
Wzburzony

Ale szkarada. Przy koncepcie to nawet nie stało. Porażka

Ciekawy
Gość
Ciekawy

Brakuje mi podstawowej informacji – w przypadku „elektryków” – jaki ma zasięg?

Roman
Gość
Roman

Przeczytaj uwazniej

Kolo
Gość
Kolo

To już wiemy jakie „samochody” Citroen będzie robił w PSA.

max
Gość
max

zderzenie czołowe, zderzenie czołowe…? Ludzie, to ma być zastępstwo skutera, hulajnogi elektrycznej, a nie auto do zderzeń czołowych… :)))

max
Gość
max

to będzie jeżdzić tyle co rower, w rowerze jaką macie strfę zgniotu ?? :)

jarzak
Gość
jarzak

Łeb małomyślącego rowerzysty…!

jarzak
Gość
jarzak

Moja żona już sie w nim zakochała :) !!!