Jak ulepszyć coś, co już jest dobre? Peugeot podjął się tego trudnego zadania i przeprowadził face lifting modelu 308. Francuski producent zrobił to jednak w taki sposób, aby to, co do tej pory przyciągało do salonów marki tysiące klientów, było jeszcze bardziej atrakcyjne.

Peugeot 308 od momentu pojawienia się na rynku należał do samochodów, które nie musiały krzyczeć futurystycznym designem, by trafiać w serca klientów, ale nawet 308-ce należała się aktualizacja, no i wreszcie stało się. Projektanci francuskiej marki postawili na drobnostki i był to znakomity zabieg.

Przy pierwszym spojrzeniu na samochód, mój wzrok wędrował w kierunku przedniego zderzaka z bardziej uwydatnionymi wlotami powietrza. Z maski zniknęło kilka przetłoczeń i lekko poprawiono reflektory. 308 został wyposażony halogenowe światła ze zintegrowanym rządkiem diod LED, które stały się nowym znakiem rozpoznawczym modelu. W wyższych wersjach wyposażenia znajdziemy reflektory Full LED, które były obecne w testowanym przez nas modelu. Są one dostępne w cenie 4 tys. zł.

Jako nowy osobnik w lwim stadzie, 308-kę trzeba było dopasować do rodziny. Logo z drapieżnikiem odbyło więc podróż z maski na osłonę chłodnicy, a grill zyskał bardziej wyrazisty charakter. Kompakt Peugeota zmienił się z nieśmiałego w lekko zadziorny model, co jak najbardziej trafiło w moje gusta. Muszę przyznać, że 308 zachęca, by na niego spoglądać, zwłaszcza w wersji z czerwonym nadwoziem, którą mieliśmy przyjemność testować.

Obejrzeliśmy już model z zewnątrz, zatem nadszedł czas na zajęcie miejsca za kierownicą. We wnętrzu niezmiennie panuje pewien rodzaj oszczędnej elegancji, a jakość materiałów wykończeniowych wciąż znajduje się na wysokim poziomie. Przyjemnego klimatu oraz widoku na krople deszczu, dostarczał nam przeszklony panoramiczny dach, ale czy tutaj w ogóle coś się zmieniło? Wnętrze wygląda przecież identycznie jak przed liftem. Dopiero po włożeniu kluczyka do stacyjki i włączeniu nawigacji, pierwsze różnice w stosunku do poprzedniego modelu wyszły na jaw. Producent zastosował nowy pojemnościowy ekran dotykowy. Jego interfejs jest wprawdzie bardzo podobny do poprzednika, ale w nowym 308 każde naciśnięcie pożądanego przycisku, skutkowało natychmiastową zmianą na ekranie. Nie było żadnego zawahania, czy opóźnienia, które czasem występowały przed odświeżeniem pojazdu.

Peugeot 308 nigdy nie męczył kierowcy nadmiarem przycisków, a teraz jest ich jeszcze mniej. Na wyświetlaczu zamiast siedmiu ikonek dostrzeżemy sześć. Zmienił się również ich układ. Te najpotrzebniejsze i najczęściej używane do regulacji dźwięku, nawigacji czy klimatyzacji znalazły się najbliżej kierowcy. Podobne ustawienie symboli znajdziemy również w najnowszym Citroenie C3.

Wraz z ekranem, odświeżono nawigację. System został opracowany przy współpracy z firmą Tom Tom. Wskazówkami nowego systemu kierowaliśmy się przez ponad 200 km. Na miejsce dotarliśmy bez żadnych niespodzianek i kilka minut wcześniej niż czas wskazywany na ekranie. Nawigacja  nawet zbyt gorliwie stosowała się do zapamiętanej trasy i kilka razy zmuszała nas do zboczenia z drogi głównej, aby „odhaczyć” wszystkie wyznaczone przez organizatorów punkty trasy.

Nowy system z dostępem do internetu został uzupełniony informacjami o korkach, pracach drogowych i fotoradarach. Utrudnienia, o których ostrzegał, niestety okazywały się realne i byliśmy zmuszeni przebrnąć przez te odcinki w ślamazarnym tempie. Na testowej trasie znajdowały się nawet dwie „żółte skrzynki”, a nawigacja prawidłowo ostrzegła nas, by trzymać się prędkości wyznaczonej znakami drogowymi. Dokładniejsze wskazówki kierunku jazdy oraz obowiązujące ograniczenia mogliśmy kontrolować także na wyświetlaczu pomiędzy zegarami. Symbol dozwolonej wartości prędkości prawidłowo zmieniał się, gdy mijaliśmy znaki. W razie potrzeby nawigacja poinformuje kierowcę także o warunkach pogodowych lub sprawdzi ceny na stacjach paliw.

Peugeot wniósł do 308 ułatwienia do sposobu parkowania. Dostępny jest teraz asystent oraz nowa skrętna kamerka cofania, która dostarcza widoczności w zakresie 180 stopni. Aby zamówić tę kamerkę do testowej wersji Allure+ trzeba dopłacić 1300 zł.

Face lifting Peugeota 308 miał polegać głównie na dostosowaniu modelu do najnowszej oferty modelowej, czyli 3008 oraz 5008. Moje oczekiwania zmierzały więc w kierunku wirtualnych zegarów oraz intuicyjnego sterowania, które znamy z SUV-ów. Najwidoczniej nie jest to jeszcze czas na wprowadzenie tego rozwiązania do kompaktu Peugeota, a szkoda.Producent zdecydował, że oferta 308 będzie uzupełniana stopniowo. Na pierwszym miejscu postawiono zmianę wizualną i aktualizację systemów poprawiających bezpieczeństwo, a w następnej kolejności rozwinięcie gamy napędowej. Pod maskę 308 wkrótce trafi nowa wysokoprężna jednostka BlueHDi o pojemności 1,5 litra, która generuje 130 KM. Zgodnie z zapowiedzią Peugeota nowy silnik trafi do polskiej oferty jeszcze pod koniec 2017 roku i zastąpi motor 1.6 BlueHDi o mocy 120 KM. Klienci będą mieli możliwość skonfigurowania 308-ki także z 2-litrowym dieslem generującym 180 KM. Będzie to najmocniejsza wersja, która zostanie sparowana z nową automatyczną skrzynią biegów EAT8. Prezentacja 308, na którą zaproszona została redakcja Francuskie.pl pozostawiła nam lekki niedosyt, ponieważ do dyspozycji dziennikarzy były tylko aktualne wersje silnikowe. Mamy jednak nadzieję, że nowe samochody wkrótce trafią do naszej redakcji na intensywny test.Pierwszą jazdę 308 po face liftingu odbyliśmy egzemplarzem napędzanym 3 cylindrowym silnikiem PureTech o pojemności 1,2 litra, który generuje 130 KM mocy oraz 230 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Jednostka potrafi pozytywnie zaskoczyć elastycznością w szerokim zakresie wartości na obrotomierzu. Nawet z trzema osobami na pokładzie pojazdowi nie brakowało werwy zarówno na drodze ekspresowej, jak i podczas włączania się do ruchu.
Dla zwiększenia wrażeń samochód został wyposażony w przycisk Sport, dzięki któremu reakcja na naciśnięcie pedału gazu była jeszcze przyjemniejsza. Tryb sportowy dodatkowo usztywniał układ kierowniczy i powodował, że z głośników do naszych uszu dobiegał bardziej intensywny pomruk. Nie jest to może najładniejsze brzmienie jednostki napędowej na świecie, ale pozwala choć na chwilę poczuć się jak w samochodzie o bardziej sportowym charakterze.
Aby zobaczyć na liczniku wartość 100 km/h, 308 potrzebuje 9,6 sekundy, a maksymalna prędkość, jaką może uzyskać ten model wynosi 207 km/h. Według Peugeota średnie spalanie pojazdu znajduje się na poziomie 4,5 l/100 km, podczas jazdy testowej model prezentował średni apetyt na paliwo na poziomie 6,8 l/100 km. Trasa przebiegała zarówno przez drogę ekspresową, warunki miejskie jak i wzmożony ruch oraz korki spowodowane remontami dróg.
Face lifting modelu 308 polegał także na uzupełnieniu systemów poprawiających bezpieczeństwo, które zostały przeniesione z modelu 3008 i 5008. Na pokładzie 308 można znaleźć m.in. system wykrywania zmęczenia kierowcy, system automatycznego przełączania świateł, system aktywnego monitorowania pasa ruchu oraz układ aktywnego monitorowania martwego pola. Pod koniec roku 2017 do oferty wraz z nowymi jednostkami napędowymi trafi adaptacyjny tempomat z funkcją STOP (dostępna dla automatycznej skrzyni biegów) lub funkcją 30 km/h (dla skrzyni manualnej).
W polskich salonach model można zamawiać odświeżonego Peugeota w cenie rozpoczynającej się od 68 000 zł. W testach wykorzystany został wariant Allure+ z jednostką Pure Tech 1,2 o mocy 130 KM, który bez opcji dodatkowych kosztuje 92.150 zł. Ze wszystkim, co znajdowało się na pokładzie, za samochód zapłacimy 106.150 zł.

 

Małgorzata Kozikowska

Galeria

Dodaj komentarz

41 komentarzy do "Peugeot 308 po face liftingu – pierwsza jazda"

Powiadom o
avatar
  
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Gość
Gość

PSA ma przedziwna politykę, wprowadza auto, któremu czegoś brakuje, robi lifting zostawiajac stare (nie dokońca sprawdzone)silniki, kolejne mini zmiany wprowadza na raty, więc wiecznie się na coś czeka (bo producent ma w planach), i na końcu jak już jest w formie akceptowalnej to kończy się powoli jego produkcja, bo zbliża się następca a ceny nadal kosmiczne. Napewno maja niezłe mniemanie, bo za to coś chcieć 106tys.? 109 tys. kosztuje najtańszy Koleos (z dieslem) albo nieźle wyposażony Kajar z CZTERO cylindrowym silnikiem a nie z motopompa.

Krzysztof
Editor

Zarzutów Pan nastawiał masę, ale nie poparł faktami w zasadzie żadnego z nich.
Proszę o podanie marki, która produkuje w tym segmencie modele, którym niczego nie brakuje.
Jak mam rozumieć, że silniki są stare, ale nie do końca sprawdzone? Mi się to w zasadzie wyklucza.
106.150 zł kosztuje najdroższa, dodatkowo doposażona wersja, 308-kę można kupić już za ok. 68.000 zł. To dobra cena. Trzydrzwiowy Golf z 85-konnym benzyniakiem kosztuje tylko o 1.010 zł mniej, a u Peugeota jest pięciodrzwiowe nadwozie i 110-konny silnik. I zapewne lepsze wyposażenie.
Najdroższa wersja 308-ki w cenniku nie osiąga poziomu 100.000 zł.

and32
Gość

Realnie bedzie na niego pewnie ok. 13 % rabatu wiec cena będzie poniżej 90 tys, normalna jak na bogato wyposażony kompakt.
Serio – nie do końca sprawdzone silniki – będące na rynku od 5 lat?
Jaki producent tak nie robi, czy taki Golf zmienia sie nie do poznania po liftingu? A i zarzut wobec PSA jest bezpodstawny, 3008 i 5008 zmieniły sie całkowicie.
Ciekaw jestem ilu fanów tej prawdziwej czterocylindrowej motoryzacji wsiadajac do samochodow w ciemno, bylo by w stanie powiedzieć, która wersja ma 3, a która 4 cylindry. Faktycznie kultura pracy i dźwięk silnika z czterema cylindrami jest powalająca.

Krzysztof
Editor

Golf to się specjalnie nie zmienia nawet z generacji na generację, ale zrobiono z tego w proniemieckich zaletę, a nie wadę :-)

and32
Gość

Golf nasunal mi sie pierwszy jako idealny przykład. Takich aut jest wiele, Yaris, Accord V/VI, Punto, Octavia, Laguna tez nie zmieniała sie jakos bardzo.
Dla mnie to w sumie ani wada ani zaleta, ale wszystko zależy od podejścia. Subtelne zmiany w 308 mi sie podobają, nowy przód Peugeot mi bardzo pasuje. Z resztą jeżeli cos dobrze sie sprzedaje, a tak jest z Golfem i 308, to troche głupio byłoby robić kompletnie nowy samochód.
Właściwie jedyne co bym zmienił w 308, to jednak wyrzucił sterowanie nawiewami na przyciski fizyczne, no ale XXI w. i ekrany dotykowe sa wszędzie ;-)

Krzysztof
Editor

Mi też Golf się nasunął, ale głównie po to, by po raz kolejny pokazać, że jest drogi, przeszacowany wręcz. I wciąż nijaki, z generacji na generację.
:-)

and32
Gość

Przeszacowanie Golfa przy cenach marki „budżetowej” Skoda to i tak promocje ;-)

Andrzej
Gość

Wersja gti wcale nie jest nijaka, no ale zwykle wersję faktycznie nie są warte swoich pieniędzy

ŁukaszWwa
Gość

Zgadzam się prawie z wszystkim co napisał and32. P308 to przykład że jeśli samochód sprzedaje się dobrze, to producent nie chce ryzykować rewolucji – w końcu 308 nadal sprzedaje się lepiej niż Leon, Auris czy nawet nowe Megane. Podobnie czynią inni – przywołane Yaris, Octavia czy Golf.
A zgadzam się z prawie wszystkim, bo Laguna tu nie pasuje – akurat w tym przypadku Renault po fatalnej passie LII zmieniło w trzeciej generacji niemal wszystko. Co i tak nie przyniosło niestety spodziewanego sukcesu sprzedażowego…

and32
Gość

Fakt troche na wyrost, ale też w Lagunie chodziło mi bardziej o wygląd zewnętrzny ;-) nie było tam takiej rewolucji jak np. w Twingo.
Lubie Francuzów za to, że faktycznie starają sie tworzyć coś innego, ale rozumiem, że najważniejsze sa zyski i w przypadku 308 widać te kalkulację, podobnie było z 2008.
Dlatego nie moge sie doczekać 208. Po 508 wydaje mi sie, że wiadomo czego można sie spodziewać. 208 dużo osób uważa za najladniejsze auto w segmencie, a z takim przodem jak wprowadza Peugeot, jakoś straciłby urok miejskiego auta.

and32
Gość

Tak swoja drogą to jestem ciekaw nowego 208 bardziej niz 508. Mi sie obecne za bardzo nie podoba właśnie z uwagi na przód, ale ten obecnie wprowadzany do wszystkich samochodów marki, wydaje mi sie nie pasować do 208.
Ze zmianami Peugeot też będzie musialo zadziałać rozważnie. Pomimo, że juz długo jest na rynku (z lekkim liftingiem) to dalej jest chyba najlepiej sprzedajacym sie modelem marki.

Andrzej
Gość

Stare i słabe, powinni wprowadzić jakieś 2.5 3.0 dla ludzi wymagających trochę więcej

and32
Gość

Faktycznie to wina Peugeot, a nie poltyki UE, że tzw. marki popularne nie mają w ofercie dużych silników. A i jak Pan taki wymagajacy to jest 208 T16 z silnikiem V6 o mocy 900 KM.
Btw – do redakcji – czy cena 92150 zł za Allure + 130 KM jest prawidlowa? W cenniku Allure z manualną skrzynią to 82600, a pakiet Allure+ to dodatkowe 7100, ale oferowany za 3550zł.

zimen
Gość
Nie dalej jak kilka dni temu miałem okazję na żywo porównać 308 sprzed i po liftingu i chyba wygłoszę niepopularną opinię, że wersja sprzed jest stylistycznie ładniejsza. Dlaczego? Ano dlatego, że miała łagodniejsze, bardziej stonowane rysy przodu. Oczywiście chwała za poprawiony dotykowy ekran, lampy led do jazdy dziennej ale resztę bym zostawił taka jaka była. Osobiście posiadam C3 Picasso z 2014 roku (po liftingu) i choć już się przyzwyczaiłem to uważam, że wygląd zewn. sprzed liftingu był mniej przekombinowany przez to ładniejszy. Wiem, wiem – kwestia gustu. Cena 308 moim zdaniem jednak ciut za wysoka. Gdyby ją zrównać z C4… Czytaj więcej »
Andrzej
Gość

Ja niestety musiałem zrezygnować z marki Peugeot… Obecne modele nie mają w ofercie żadnych porządnych silników tylko same oszczędne dla „Januszy”… Miałem 406 3.0 v6 i 307 2.0 feline 180hp, i to były porządne wozy.

Teraz przesiadłem się na bmw z odpowiednio dużym silnikiem i jest różnica ogromną ale to inna klasa samochodu, nie ma co porównywać. Szkoda bo lubię tą markę o mam do niej sentyment ale obecnie nie oferuje nic szalonego bo ciężko tak nazwać silnik 1.6

Piotr001
Gość

Jakim rocznikiem legitymuje się to twoje BMW?

prnd
Gość
Tutaj niestety prawie wszyscy będą udawać że nie wiedzą o czym piszesz lub może nawet faktycznie nie wiedzą bo nie mieli okazji tego porównać, niestety tak jak AŚ jest stronniczy w jedną stronę tak tutaj nawet gdyby francuzi pakowali jednocylindrowe 0.3 to i tak znaleźliby się ich wielbiciele bo to przecież francuskie. Z identycznego powodu jestem zmuszony zrezygnować z Renault, mam ostatnią Lagunę z normalnym silnikiem V6 a następcy brak, co najwyżej jakiś kastrat 1.6. Smutne trochę bo naprawdę lubię francuskie samochody ale niestety aktualnie nie ma nic czym można wyjechać poza miasto, nie dość że większość to jakieś crossovery i tym podobne bzdury to… Czytaj więcej »
and32
Gość

@prnd
Przepraszam, że nie mam czasu szukać po wszystkich cennikach ale jaki samochód z marek „nie-premium” oferuje V6/R6/silniki powyżej 2 litrów? Wydaje mi sie, że ostatni byl Fiat Freemont.
To nie kwestia tego czy ktoś lubi francuskie auta czy nie, silniki są jakie są bo wmusza nam to UE i jednostki z nią związane.
Dodatkowo większość ludzi w Europie, z uwagi na cene benzyny, patrzy na auta – ma palić malo, a jak najszybciej przyspieszać. Jaki rynek takie produkty.
Przywołany argument o wykastrowanych silnikach można chyba postawić przy każdym producencie w Europie.

prnd
Gość
Fiat Freemont to akurat niestety porażka, jeździłem nim raz z ciekawości (bo to SUV więc i tak nie kupię) no i niestety jego jakość jest daleko poniżej akceptowalego poziomu, nawet biorąc poprawkę na to że to Fiat. Z niepremium (lub premjum jak w przypadku niektórych producentów) właściwie nikt bo niby Infiniti jest premium, choć go tam nie zaliczam – nie ma absurdalnych cen jak Niemcy, za mniej więcej 220k pln można dostać już fajną wersję Q50 za co w BMW czy Mercedesie nie dostanie się w sumie nic ciekawego bo trzeba dołożyć jeszcze z 50-70k do porządnego przedstawiciela segmentu D. Nie stać mnie (finansowo… Czytaj więcej »
and32
Gość
Trochę obronie SUVy/Crossovery i PureTech bo lubie ten typ aut, no i sam jeżdżę 2008 z PT, więc pewnie mnie Pan nie zrozumie ;-) a naprawdę PureTech daje radę, no chyba, że jestem az tak nieobiektywny bo mam i chwalę. Silniki trzycylindrowe są łatwiejsze do wywyazenia niz 4, dlatego nie uważam ich za „zło konieczne”. Co innego jak jeździ Pan V6, ale wtedy czy to 3 czy 4 cylindrowiec to żadna przyjemność. W Passacie największe silniki to 2.0 R4, czy to faktycznie aż taki megasilnik w porownaniu do 1.6? Honda wprowadza 1.0. Hybryd Toyoty nie komentuje bo dla mnie to… Czytaj więcej »
prnd
Gość
@and32 SUVy/crossovery mi nie przeszkadzają jako takie, niech sobie będa, bardziej mi przeszkadza namolne zastępowanie nimi praktycznie wszystkich innych segmentów. To jak z silnikami, dopóki jest wybór to nie ma problemu, gorzej gdy jestem zmuszany do wyboru czegoś czego nie chcę bo alternatywy brak a czymś jednak jeździć trzeba. @Piotr001 Ja niestety nie toleruję turbodiesli bo tam faktycznie aż takiej katastrofy nie ma, jak to ktoś wyżej pisał szukam aut z choćby śladową duszą a olej napędowy jej według mnie nie ma ;) No i na szczęście warunki nigdy mnie nie zmusiły do zakupu turbodiesla, kiedyś jak jeździłem powyżej 50kkm rocznie to po prostu miałem V6… Czytaj więcej »
and32
Gość
Nie wiem, może czegoś nie widze ale SUVy zastępują głównie segment minivanow, no i wersje kombi segmentu B. Dalej jest spory wybór małych aut miejskich A i B, kompaktów, średniej klasy limuzyn. Zastanawia mnie tylko jedno, jeździ Pan tak po te 230 km/h. Tylko gdzie? W Polsce jest 140 (najwięcej w Europie), w Niemczech odcinki bez ograniczeń i co ważniejsze bez remontów, wcale nie sa takie częste. Sam uważam, że limity na autostradzie mogłyby być w ogóle zniesione i działać na podobnej zasadzie jak w Niemczech, ale nie bardzo rozumiem gdzie to na drogach publicznych, można ze spokojem urzadzac sobie… Czytaj więcej »
prnd
Gość
@and32 A/B mnie kompletnie nie bolą, C po części bo drugi samochód mam z C i staram się go trzymać (głównie do miasta) choć tu nawet i crossover by się od biedy sprawdził, gorzej w segmencie D gdzie już mało co zostało z popularnych marek. Praktycznie zawsze przekraczam prędkość o te licznikowe 10 kmh przy dobrych warunkach a czasem zdarza się i więcej, zwykle przy wyprzedzaniu. Nie ukrywam tego i nie mam zamiaru jeździć inaczej przynajmniej jeszcze przez jakieś 10-20 lat, bo gdy już refleks zacznie słabnąć to będzie pora na przesiądnięcie się do SUVa i przyzwyczajanie się do bycia zawalidrogą ;) Zresztą nawet wczoraj miałem idealny przykład do… Czytaj więcej »
Vifo
Gość

@prnd nie da Pan rady :-( też kiedyś próbowałem. Jeśli jednak chce Pan próbować, życzę powodzenia :-)

and32
Gość

@Vifo
Mnie Pan prnd przekonał ale paradoks polega na tym ze w ujęciu makro nie moge sie z nim zgodzić ;-)

and32
Gość
Jedno to przekroczenie o 10, co innego ponad 50km/h, ale to moje zdanie. Nie żebym sam nie przekraczał prędkości i nie wkurzal sie na patrole które ustawione sa w miejsach idiotycznych. Nie jeżdżę na codzień autami o mocy ponad 150 KM, więc pewnie mam zupełnie inna perspektywę, ale wyprzedzanie PureTechem 130KM do prędkości 150/160 km/h jsst bardzo płynne, z uwagi na jego wysoki i nisko osiagany moment obrotowy, dlatego śmiem wątpić, ze wyprobowal Pan te „kosiarke”. Z resztą większość silników doladowanych do określonej prędkości zbiera sie o wiele lepiej niż wolnossace jednostki. Ale owszem przy pewnej prędkości łapią zadyszke, bo… Czytaj więcej »
and32
Gość

A i jeszcze co do Japończyków. Tak, mazda sie opiera ale wprowadziła juz nielubiany przez wielu wtrysk bezpośredni. Suzuki od przyszłego roku nie będzie sprzedawalo 1.6 VVT-i, tylko litrowy Boosterjet (chyba tak się nazywa). Przynajmniej tak mi powiedział sprzedawca. W Mitsubishi sie za bardzo nie orientuję.

Piotr001
Gość

Mimo tego, że masz bardzo dużo racji i z większością mamy podobne zdanie to tutaj raczej większość cię nie zrozumie- minusy pod twoimi wpisami są na to niestety dowodem. Ja aż takiego „bólu zębów” nie mam bo jeżdzę francuskimi dieslami i moje perspektywy przesiadki do następnego 508 ponownie z 2.0 HDi są bezpieczne. Rozgoryczenie rozumiem, co wybierzesz dla siebie to już twoja decyzja. Gdybym szukał bezproblemowego, benzynowego szesciocylindrowca wybrałbym Lexusa- mój typ to GS 450H. Za niemiecką trójkę dziękuje! Wyżej cenowo, brałbym Porsche Panamera GTS.

and32
Gość

Szczerze to podpisuję sie pod tym co Panowie piszą rękami i nogami (nawet pomimo, że nie stac mnie na nic wiecej ponad jakies PT/2.0) ale po prostu uważam, że trzeba brać poprawkę na to jak działa rynek i czym taka, a nie inna polityka jest powodowana.

ŁukaszWwa
Gość

@prnd Freemont to chyba nawet nie Fiat tylko Dodge z przeklejonym znaczkiem :)
Stinger faktycznie chyba trafia w niezagospodarowany kawałek rynku, choć oczywiście nie będzie to produkt masowy. W tej półce cenowej przychodzi mi do głowy jeszcze tylko Mustang, który ma nawet większy silnik (5.0 V8 za niecałe 200 tys zł), ale chyba mniej nadaje się do „normalnej” eksploatacji (choćby ze względu na tylny napęd).

Tester
Gość

Przepraszam, a co szkodzi, żeby samochód francuski był premium z dużym silnikiem i dobrze wykonany z dobrych materiałów na zewnątrz i w środku?
Gdyby umieli to zrobić to może bym i kupił francuski samochód.

Piotr001
Gość

Już ten komentarz ostatnio wrzucałeś. Zanim następnym razem coś napiszesz najpierw poczytaj, czym może poszczycić się konkurencja. I chociaż cała masa youtuberów i testerów bije konia jakie te premium auta są genialne, jaki to fun z jazdy, jaka radość, to uśmiech gaśnie gdy do życia budzi się kontrolka oleju, czy enigmatyczna- błędu silnika, która oznaczać może wszystko. Nie mowię tu oczywiście o używanych gruchotach, lecz o nowych autach.

Red
Gość

proponuję wypożyczyć na weekend np. Talismana 1,6/200KM. Po weekendzie z tym autem nie będziesz tęsknił za Laguną V6. To nie te czasy, progres w silnikach jest olbrzymi.

Krzysztof
Editor
Otóż to! Mam Peugeota 807 z 3-litrową V6-tką. W testówkach już dawno takich silników nie miałem, ale nie narzekam. I nie dlatego nie narzekam, ze boję się, że „mi nie dadzą” następnych aut, tylko po prostu nowoczesne silniki są bardzo wydajne i mniej palą, niż dawne V6 o podobnej mocy! Owszem, są i dziś silniki V6, V8, czy V12, ale to cholernie drogie zabawki są nimi napędzane, a poza tym kto z nas faktycznie potrzebuje takich motorów na co dzień? Pozostaje kwestia żywotności dzisiejszych downsizingowych jednostek. ale skoro silnik jest częścią zamienną, a psuje się raczej ich osprzęt, niż metalurgia,… Czytaj więcej »
Witek
Gość

100 konny auris, z automatyczna klima, 4 cylindrami, wolnossacy, dlugowieczny, bezawaryjny kosztuje w promocji ktora trwa w toyocie 3/4 roku 56tys. zl a hybrydowy 75tys.

nexm
Gość
Ha ha ha ha ha! Proszę sobie zajrzeć na forum Toyota Auris i poczytać o problemach z tym samochodem i KOSZTACH GIGANTYCZNYCH KOSZTACH, co więcej, Auris to nie jest samochód tylko gówno, zero przyjemności, powtarzam ZERO przyjemności z jazdy. Do tego w wersji 99 KM czyli tej niby najtańszej spalanie w mieście 8 litrów i więcej, ja dziękuje za takie coś w przedbiegach. Plastiki toporne jak w 20 letnim koreańcu, fotele niewygodne jak nieszczęście. No i te chore ceny zakupu, w aktualnej promocji Auris najtańszy kłamczuszku kosztuje 62 tysiące złotych z gównianym silnikiem i wyposażeniem. Stare ciężkie nadwozie, wysokie spalanie,… Czytaj więcej »
ŁukaszWwa
Gość

@Witek
Primo jak napisał nexm Toyota jest droższa niż podajesz. Secundo, jeśli wolnossak, to lepszym wyborem będzie Megane z dobrym nissanowskim silnikiem 1.6 114KM. Cena w obecnej promocji to już 54 900 (oczywiście wyposażenie ograniczone, ale jest klima, radio/bluetooth czy tempomat).

Piotr001
Gość

Tak, tak! Ale jak ktoś lubi jeździć autem z automatyczną skrzynią to jest to porażka! To produkt rozpędzający się z gracją kontenera na śmieci. Wybacz Witek, ale od auta wymagam czegoś więcej niż obietnicy Zientarskiego w reklamie, że to będzie sielanka. Nie, nie bedzie! I te serwisy! Co ile? Co 10, czy 15 tysięcy? No proszę cię! Jeździłem aurisem i rav z 2.0 benzyna automat. Postaram się jednym słowem- dramat!

Louis
Gość

Witam, a czy może poprawiono zawieszenie, bo przed liftem dobijało na byle czym? Dlatego nie kupiłem….

Piotrlb
Gość

Potwierdzam mam 308 przed liftem i zawieszenie gorzej niż w megane 2 (też posiadam).

Tester
Gość

Jak zawsze z firmami francuskimi – za jakiś czas, będzie, jest w planie, już niedługo…(silnik + skrzynia) itd, itp. To po co pisać o jakimś liftingu, skoro jest to praktycznie ten sam samochód.

wpDiscuz