Fabryka Dacia w Mioveni walczy o utrzymanie produkcji przyszłych generacji Dustera i Bigstera. Mihai Bordeanu, szef marki w Europie Południowo-Wschodniej, przyznaje, że rumuński zakład traci konkurencyjność, produkcja w 2026 roku wyraźnie spadnie, a kolejnych redukcji zatrudnienia nie można wykluczyć.
Oczywiście Dacia Duster i Bigster nadal powstają w Mioveni. Kierownictwo Renault Group nie podjęło jednak decyzji, gdzie będą budowane ich następne generacje, które pojawią się pod koniec dekady a rumuński zakład musi bronić dwóch najważniejszych projektów, które już posiada. Bordeanu przyznał, że fabryka nie ma przydzielonego żadnego nowego modelu. W 2023 roku fabryka przygotowywała się do zwiększenia produkcji trzeciej generacji Dustera, o czym pisaliśmy w materiale o spodziewanym wzroście zamówień i zmianach w Mioveni. Dzisiaj coraz większym problemem są rosnące koszty całego zakładu a jednym z najbardziej wymownych przykładów jest koszt energii. Według Mihaia Bordeanu zakład w Mioveni płaci około 180 euro za 1 MWh podczas gdy w Hiszpanii cena dla fabryk grupy ma wynosić około 70–80 euro za 1 MWh.
Przy produkcji samochodów różnica ta ma ogromne znaczenie. Energia jest potrzebna wszędzie: w tłoczni, spawalni, lakierni, przy produkcji podzespołów oraz na liniach montażowych. Dacia inwestuje w obniżenie kosztów: zamierza podpisać umowę na instalację paneli fotowoltaicznych na dostępnych dachach fabryki a ta energia słoneczna ma pokrywać około 8% zapotrzebowania zakładu, rozważane są również magazyny energii. To jednak nie wystarczy.
Od połowy 2025 roku z rumuńskich struktur Dacii odeszło około 1700 osób. Część skorzystała z programu dobrowolnych odejść, w innych przypadkach wygaszano umowy terminowe. Proces trwa nadal, bo potrzebne są konkretne oszczędności a produkcja w Mioveni ma w 2026 roku spaść o wartość wyrażoną dwucyfrowym procentem. Warto wiedzieć, że Mioveni konkuruje o projekty z zakładami Renault Group w Maroku, Turcji, Hiszpanii i Słowenii. Produkcja Sandero i Joggera została skoncentrowana w Maroku, nowy crossover Striker trafił do tureckiej Bursy, a kolejna odsłona elektrycznego Springa, bazująca na Twingo, ma powstawać w słoweńskim Novo Mesto, gdzie niedawno byliśmy.
Przeniesienie Dustera i Bigstera poza Mioveni jest jednak na dzisiaj mało prawdopodobne. To właśnie ten zakład stał się przemysłowym sercem współczesnej Dacii, a od przejęcia marki w 1999 roku Renault Group zainwestowało w Rumunii ponad 4 mld euro. Powstał tam rozbudowany ekosystem obejmujący produkcję samochodów i podzespołów, centrum inżynieryjne, logistykę oraz sieć lokalnych dostawców.
Wypowiedź szefa Dacii można odczytać przede wszystkim jako element nacisku na rumuński rząd przed podjęciem decyzji dotyczących przyszłych modeli a część pracy musi wykonać również sama fabryka.
Źródło: Profit.ro, TVR Info






