Genewa 2013 – Citroën

33 17

Tradycyjnie już w układzie alfabetycznym marek zaprezentujemy Wam to, co można oglądać na genewskim salonie samochodowym, który rozpoczął się w tym tygodniu i potrwa jeszcze do końca tygodnia przyszłego. 04 Genewa 2013 Citroen DS3Salon może nie rzucał na kolana ilością premier, ale w żadnym wypadku nie można go uznać za nudny. Zresztą Genewa nawet w latach kryzysu w motoryzacji zawsze wygląda okazale i bogato, choć obszarowo jest to najmniejsza z najważniejszych imprez targowych na Starym Kontynencie.

Citroën pokazał gamę swoich aut z dwóch rodzin – serii C i prestiżowej DS. Zacznijmy może od tej drugiej, która cieszy się powodzeniem wszędzie na świecie, gdzie tylko zostanie zaoferowana. Nawet w moim niedużym mieście jest małżeństwo, które przesiadło się na DS-ki z innych samochodów. Najpierw pani kupiła DS3, a niedługo potem jej mąż, który podobno rozbił poprzednio posiadany samochód, kupił DS4. Nie znam tych ludzi, ale od wspólnych znajomych wiem, że są swoimi Citroënami zachwyceni. Nie dziwię się ;-)

W Genewie Citroën pokazał oczywiście wszystkie trzy auta z gamy: DS3, DS5 i DS5, przy czym DS3 było w różnych wersjach silnikowych (w tym DS3 Racing), ale też w nowej odmianie nadwoziowej. Premierę to auto miało już wprawdzie w Paryżu jesienią ubiegłego roku, ale teraz wchodzi na rynek, nic więc dziwnego, że stanowiło na stoisku marki ważny element. A DC3 Cabrio jest samochodem nadzwyczaj funkcjonalnym, jak na auto pozwalające cieszyć się wiatrem w czuprynie ;-) Zachowało strukturę i sztywność nadwozia hatchbacka, niemal taką samą pojemność bagażnika i analogiczną przestronność wnętrza, a mimo to pozwala zrolować dach (nawet podczas jazdy z prędkością do 120 km/h!) i cieszyć się słońcem. Dodatkowo w gamie otwieranej wersji znalazły się nowe wzory dachu i nowe barwy nadwozia, co jeszcze bardziej uatrakcyjnia ten samochód – możliwości personalizacji jeszcze wzrosły.

Pokazano oczywiście także modele DS4 i DS5, ten drugi również w wersji hybrydowej HYbrid4 generującej moc maksymalną o wartości 200 KM (163 KM z silnika wysokoprężnego i 37 KM z motoru elektrycznego), która jest bardzo przyjazna dla środowiska – średnia emisja dwutlenku węgla tego samochodu wynosi tylko 88 g/km! A to przecież spore i ciężkie auto. Jak jeździ hybrydowy DS5 możecie przeczytać w naszym teście.

Podczas genewskiego salonu swoją światową premierę miało natomiast odświeżone C3. Autko ma nieco zmieniony przód, w który zgrabnie wkomponowano LED-owe reflektory do jazdy dziennej. Co ciekawe mają one specjalne miejsce w zderzaku, pomiędzy reflektorami głównymi, a lampami przeciwmgłowymi. Mam wrażenie, że również z tego powodu Nowe C3 wygląda na samochód wyższy, niż jest w rzeczywistości. Tak, czy inaczej, jest to bardzo przyjemny samochód miejski, który zdecydowanie może się podobać, nie tylko paniom, ale i faceci będą w tym autku wyglądać dobrze.

W Genewie Citroën pokazał także C3 z napędem HybriAir łączącym silnik benzynowy z turbiną powietrzną. Sprężone powietrze przekazuje swoją energię wraz z rozprężaniem się, a ubytek tegoż powietrza uzupełniany jest przez system wykorzystujący energię odzyskiwaną podczas hamowania, a w przypadku braku takiej energii – z silnika spalinowego.

Również miejski, ale nadający się także na rodzinne wyprawy samochód, to C3 Picasso. Został zrestylizowany jesienią ubiegłego roku, ale że nie wszyscy mogli być na paryskiej wystawie, więc nic dziwnego, że i w Genewie auto budzi spore zainteresowanie. Zachwyca mnie to auto swoim designem wewnątrz (z zewnątrz też zresztą wygląda znakomicie!), a nawigacja wystająca z kokpitu zlokalizowana przed centralnym wyświetlaczem wcale nie przeszkadza w obserwowaniu tego, co prezentują wskaźniki. Choć przyznam, że musiałem to sprawdzić, bo wydawało mi się niemożliwe, by nie przesłaniała. I nie – jest w porządku! Dodatkowo jedno z prezentowanych C3 Picasso było wyposażone w sekwencyjną skrzynię automatyczną – rozwiązanie niezłe do miasta, ale i w trasie specjalnie przeszkadzać nie powinno ;-)

W Genewie pokazano oczywiście także kompaktowe C4, ale więcej miejsca zajęły inne modele oparte o ten samochód: C4 Aircross i C4 Picasso (oraz Grand Picasso). C4 Aircross, niedostępny niestety w Polsce, to kompaktowy SUV bazujący – wraz z Peugeotem 4008 – na Mitsubishi ASX, choć moim zdaniem francuskie wersje tego samochodu mają więcej wyrazu, niż „japończyk”. Szkoda, że na naszym rynku samochód nie jest oferowany, bo przecież przy modzie na różnego rodzaju SUV-y i crossovery miałby szanse powodzenia. Choć, jak to u nas, wszystko zależy od ceny.

Przykładem na to jest chociażby C-Elysee – w Genewie naturalnie nieobecny, ale jak dowiedziałem się od przedstawicieli Citroën Polska dobrze sprzedający się w naszym kraju. Nie tylko z uwagi na wysoką funkcjonalność, dużą przestronność, ale też bardzo rozsądnie skalkulowane ceny.

Nie mogło oczywiście zabraknąć minivanów w postaci C4 Picasso i C4 Grand Picasso, ale że trudno mówić o jakichś zmianach w tych modelach, więc nie będziemy im tu poświęcać zbyt wiele miejsca. Acz na paru zdjęciach je na pewno zobaczycie ;-) Wolę się skupić raczej na modelu Technospace, który stanowi zapowiedź kolejnej generacji kompaktowych minivanów spod znaku Citroëna.

Francuzi pokazali oczywiście model C5, zarówno w wersji trójbryłowej, jak i kombi (Tourer), zaś wielkim nieobecnym był Citroën C6, którego produkcji zaprzestano tuż przed ubiegłorocznym Bożym Narodzeniem.

Nieco schowany, jakby uznany nawet za producenta za wyjątkowo niszowy, pojawił się w Genewie Citroën C-Zero – elektryczny brat Peugeota i0n-a i Mitsubishi i-MieV. To egzemplarz, który pokonał 25.000 km za równowartość 250 euro w ramach Elektrycznej Odysei. O swoich wrażeniach z wyprawy opowiadali w Paryżu dwaj śmiałkowie, którzy porwali się na to przedsięwzięcie, w Genewie jednak autko było prezentowane bez wielkich reflektorów. Trochę szkoda.

Za to zdecydowanie największą gwiazdą stoiska był Citroën Technospace – niby jeszcze koncept, ale bardzo zbliżony do seryjnego samochodu. Naturalnie na dwa fotele w drugim rzędzie liczyć raczej nie będziemy mogli – producent nie ograniczy sobie rynku i funkcjonalności w minivanie – ale jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny i design wnętrza nie należy się spodziewać wielkich zmian. Technospace, to zapowiedź kolejnej generacji C4 Picasso i muszę przyznać, że „na żywo” samochód wygląda o niebo lepiej, niż na zdjęciach, które również my prezentowaliśmy.
Technospace ma szeroką klapę bagażnika sięgającą praktycznie na całą szerokość samochodu. Wraz z praktycznie brakiem progu ładunkowego zyskuje się więc ogromny otwór drzwiowy, który pozwoli zapakować do wnętrza naprawdę sporo bagaży. Przestronności wnętrza w części dla pasażerów też trudno cokolwiek zarzucić, podobnie, jak i doświetleniu wnętrza, co jest cechą charakterystyczną już od czasów pierwszego C4 Picasso. Szklany dach uzupełnia potężną powierzchnię szyb powodując, że patrzy się na świat o wiele optymistyczniej, niż w zaciemnionych, klaustrofobicznych momentami modelach rywali.
W konceptach często zaskakują materiały wykończeniowe użyte do stworzenia prezentowanego samochodu. Technospace wyglądał bardzo przyjemnie, pluszowo, ale jak najbardziej seryjnie! Może wnętrze nie będzie przeniesione żywcem do aut seryjnych w podstawowych wersjach, ale jestem przekonany, że poza liczbą foteli na pokładzie w środku nowego C4 Picasso zobaczymy praktycznie to samo, co w Technospace. Ten samochód naprawdę bardzo mi się spodobał – jest dopracowany w szczegółach i widać, że koncepcja auta wielofunkcyjnego, ale przede wszystkim funkcjonalnego i komfortowego nie zginęła – po prostu przybrała nową formę. I designerski przód z pomysłowo wkomponowanymi lampami wygląda świetnie. Tyłowi też zresztą nic nie brakuje – to naprawdę zgrabne auto!

Przyszłość Citroëna rysuje się więc różowo, choć od strony marketingowej szykują się pewne zmiany w pozycjonowaniu marek koncernu PSA, o tym jednak jeszcze za wcześnie mówić – zobaczymy, jak się sytuacja rozwinie. Citroën ma się jednak naprawdę dobrze!

 

 

 

 

 

 Citroen

 

tekst i zdjęcia: Krzysztof Gregorczyk

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
5 Wątki komentarzy
23 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
6 Autorzy komentarzy
_/olksvoitureJerzy R.toughluckKrzysztofgigant2009 Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Vifo
Gość
Vifo

„Przyszłość Citroëna rysuje się więc różowo, choć od strony marketingowej szykują się pewne zmiany w pozycjonowaniu marek koncernu PSA, o tym jednak jeszcze za wcześnie mówić – zobaczymy, jak się sytuacja rozwinie. Citroën ma się jednak naprawdę dobrze!”

I niczego bliżej się nie da powiedzieć, to bardzo frapująca informacja? Czy to zapowiadana współpraca z GM ma to powodować? Czy Peugeot „czuje” się słabszy w grupie, wyniki sprzedaży na to nie wskazują? Kiedy dowiemy się „co jest na rzeczy”? I tak bardzo szkoda C6 :-(

gigant2009
Gość
gigant2009

Zapomniałeś dodać  informacji o 5 miliardach nie wszyscy może pamiętają 
Prmeteuszu boska istoto

toughluck
Gość
toughluck

@Krzysztof — nareszcie! Wprawdzie dało się to zauważyć już od kilku lat — w przeciwieństwie do Xsary, C4 występował tylko w wersji 3- i 5-drzwiowej, czyli nie było kombi konkurującego z 308 SW. Citroën nie ma żadnych kabrioletów (niestety — dla nieodżałowanej C-Airscape), C2 został wycofany, za to z powodzeniem wprowadzana jest seria DS. Czy słusznie wnioskuję, że nastąpi: 1. Stopniowe wycofywanie „standardowych” samochodów z oferty Citroëna i zastępowanie ich modelami z serii DS? 2. Większa swoboda konstruktorów i projektantów Citroëna w tworzeniu samochodów gamy DS, by była bardziej kompletna? 3. Poszerzenie gamy Peugeota o dużo różnych wersji bazowych samochodów… Czytaj więcej »

toughluck
Gość
toughluck

Hydro? Przyznam szczerze, że jest to jedyny, aczkolwiek bardzo silny, argument który trzyma mnie przy marce.

Vifo
Gość
Vifo

Hydro, czy to jest naprawdę dobre, mówię o współczesności? Pytam, bo w dawnych czasach jak miałem okazję być wiezionym DS, BX, XM to rzeczywiście było coś. Sam nie wiem czemu „zasiliłem” szeregi Renault, może ze względu na wzornictwo wnętrza ;-) Ale ostatnio, odbywając dłuższą podróż C5, jako pasażer, nie odnisłem aż tak wielkiego wrażenia. Drogi się zmieniły, inne zawieszenia uległy poprawie, wiem, ale czy to aż taka różnica? Myślałem kiedyś o C6, jednak uważałem, że cena tego auta jest za wysoka :-( Może teraz poszukać jakigoś 2-3 latka, oczywiście z benzynowym silnikiem, jak to zawieszenie i dzisiaj jest tak rewelacyjne.… Czytaj więcej »

toughluck
Gość
toughluck

Fakt — nie jest to aż tak odczuwalne, ale tylko pod trzema warunkami: 1. Nie porównujesz hydro z samochodami droższymi ani z innymi francuskimi. Droższe z założenia powinny mieć dobre zawieszenie, a wszystkie francuskie są miękko zestrojone. W porównaniu z 306 jest dużo bardziej komfortowo, ale 306 prowadzi się trochę pewniej. Jednak inne samochody albo prowadzi się gorzej, albo jest dużo twardziej. Jest na pewno wygodniej, niż w służbowym VW CC (nowym) kolegi z pracy. 2. Nie porównujesz samochodu z niesprawnym hydro z innym — ja mam gruszki do nabicia (ponad 200 kkm przebiegu), z zawieszeniem nie było robione nic… Czytaj więcej »

toughluck
Gość
toughluck

W sumie dodam jeszcze uwagę — marzy mi się samochód pokroju C-Elysée — tylko że:
1. Nieco dłuższy.
2. Kombi albo minivan.
3. Z mocniejszym silnikiem (może być DW10 BTED4 lub C, może być EP6 w dowolnej wersji z turbo). Hybryda nie, chyba że mikrohybryda.
4. Z hydrozawieszeniem z C5/C6.

Vifo
Gość
Vifo

No nie, oczywiście, że w gre wchodzą tylko francuzy, ew. Infiniti! I mówię o segmencie C6. Od blisko 10 lat mamy rodzinnego Vel Satisa, którego eksploatuje osobiście od 6 lat, i zbluźniłbym gdybym złe słowo na to auto powiedział. VW też jest wśród nas, niestety :-( i też złego słowa nie powiem, poza wzornictwem, oczywiście ;-) Przez niezrozumiałą, dla mnie politykę Renault, nie mam alternatywy, i jestem w kropce a z francuzami nie chcę się rozstawać, bo gdzie ja takie fotele dostanę :-) Chodziłem przy Espace, ale sama ropa, a dobre 3.5 tylko z zagranicy. Pomyślę. Ale to nie ten… Czytaj więcej »

toughluck
Gość
toughluck

A, VelSatis, to rzeczywiście, nie ma co porównywać z nim hydrozawieszenia — VS jest naprawdę dobrym samochodem i przesiadka do C5 nie będzie się w żadnym razie wiązać z jakimkolwiek olśnieniem.

_\/olksvoiture
Gość
_\/olksvoiture

The Vel Satis is distinguished by its unusual height (13 cm higher than a Safrane), which benefits interior space but results in proportions some viewed as being ungainly.(…) In September 2002, CAR magazine described it as „ugly and very French.” Design commentator Stephen Bayley decided that the problem with the car was that it was „not ugly enough.” Reviews of the car were critical of its ride and its handling but noted the car was quiet under most conditions. „The gearbox is prone to considerable hunting in its quest to deliver power, at which point engine noise intrudes more than… Czytaj więcej »

toughluck
Gość
toughluck

Ciekawa ta recenzja VelSatisa, bo uwaga o marnym zawieszeniu jest bzdurna. VS jest komfortowo zestrojony i nic tego nie zmieni. A co do skrzyni biegów i problemach z wydajnym przekazywaniem mocy na koła… Ręce opadają. Kto normalny kupuje samochód segmentu E i oczekuje od niego sportowej jazdy? Dysponując 300 tysiącami złotych czeka całe multum samochodów sportowych, które można kupić i które o wiele lepiej spełnią takie marzenia. Nawet za połowę mniej można mieć hot hatcha, który dostarczy wystarczająco dużo wrażeń. Przypomina mi to test rodzinnych kombi, gdzie jednym z kryteriów oceny był czas przejazdu przez tor. Wagi w teście były… Czytaj więcej »

_\/olksvoiture
Gość
_\/olksvoiture

Pierwsze słyszę, żeby Vel Satis kosztował 300 tysięcy. Nie każdy nabywca limuzyny chce by jej właściwości jezdne przypominały łajbę na wzburzonym morzu (inaczej nikt by nie kupował BMW 5).
Poza tym inne marki (Lexus, Mercedes) też słyną z komfortowo zestrojonych zawieszeń, ale w ich przypadku jeśli kierowca chce to moze auto prosto przeistoczyc w dynamiczny samochod o właściwościach sportowych. Vel Satis nie dawał kierowcy szansy wyboru, nie był tak technicznie zaawansowany jak produkty konkurencji…

Vifo
Gość
Vifo

Litości :-( Panie Krzysztofie, litości :-(

_\/olksvoiture
Gość
_\/olksvoiture

Tak, zawieszenie XM było bardziej zaawansowane niż w Vel Satisie. Ale z tego co pamiętam nie dało go się przeobrazić w dynamiczny samochód o właściwościach sportowych. Mógł być albo bardzo miękki albo… miękki :)

toughluck
Gość
toughluck

Nie no, owszem, niektórzy rzeczywiście mają wstawione tytanowe wzmocnienia zębów i jazda BMW nie stanowi dla nich problemu na polskich drogach. Ale kto ci wcisnął kit, że VS, czy Citroëny jeżdżą jak statek po wzburzonym morzu? Chyba faktycznie nie jeździłeś Xm-em. Skoro jesteśmy w temacie hydrozawieszenia, to powiedz mi, co powiesz o Xantii Activie? Co o C6 z AMVAR? Żadne z tych samochodów nie bujają się. Activa ma (miała) dosyć sztywne zawieszenie (jak na hydro), choć i tak bardziej komfortowe od sprężynowców, ale za to rewelacyjne właściwości jezdne. C6 z AMVAR ma skyhook przełączany na roadhook przy bardzo złej nawierzchni.… Czytaj więcej »

_\/olksvoiture
Gość
_\/olksvoiture

A Tobie kto wcisnął kit, że BMW jest wyłącznie twarde jak deska?
Citroen C6 miał o wiele bardziej skomplikowane zawieszenie od Vel Satisa i lepiej jeździł, ale do precyzji prowadzenia i układu kierowniczego BMW 5 dużo mu brakowało. Po prostu nawet w „sportowym” ustawieniu był bardziej miękki od 5. Do tego napęd na przód – po prostu nie miał tego „pierwiastka sportowego”.

Vifo
Gość
Vifo

Panie Krzysztofie, poproszę o interwencje i wycięcie z mojego wątku wpisu _Volks…. Niech się wypaca w swoich, a nie „wcina” tu gdzie nie do niego, nie o nim, no i nie o teutońskim bożku VW, się pisze!

Jerzy R.
Gość
Jerzy R.

„Z mojego wątku” – nie no tego jeszcze nie widziałem… Żeby nie było że się gdzieś wcinam, założyłem „swój” wątek :)

Vifo
Gość
Vifo

Panie Jerzy, coś było niezrozumiale napisane? Proszę pytać wyjaśnię :-)

Jerzy R.
Gość
Jerzy R.

To było napisane z przymrużeniem oka ;) Chodzi o to, że bywałem na niejednym forum i pierwszy raz widzę, żeby ktoś nazywał założony przez siebie wątek „swoim” i próbował ustalać, kto może go komentować. Bez urazy, ale nie tędy droga. Tworząc wątek zapraszamy innych do dyskusji (po to jest forum), więc nie miejmy pretensji, że dopisują swoje komentarze. Inna sprawa to poziom niektórych komentarzy na tym portalu… Zaglądam tu od dawna i widzę problem z pewnymi osobnikami, ale szczerze mówiąc ostatnio nawet bardziej denerwują mnie inwektywy i obelgi skierowane w wiadomo kogo, niż jego nudne wypociny… Nie wchodzę tu, żeby… Czytaj więcej »

Vifo
Gość
Vifo

Panie Janie, jeśli z przymrużeniem oka, to i Pana tekst na mój temat też tak potraktuję ;-) – nie bywam na wielu forach, ale wiem, że wpis/wątek itp. jest zaproszeniem do rozmowy/dyskusji. Jednocześnie wiem też, że jest na tym wortalu ktoś, kto wielokrotnie upominany, nie zrażając się niechęcią, bez przerwy wtrąca swoje nieproszone trzy grosze. Czy zatem nie mogę prosić o to by go wycięto, w końcu tysiąc razy prosiłem, aby się nie wtrącał?- też zaglądam tu od dawna i też spotykałem się z nieprzychylnymi komentarzami, jednak nie atakowałem pierwszy, a odpowiadałem na zaczepki i obelgi. Jeżeli zaś kiedyś użyłem… Czytaj więcej »

Jerzy R.
Gość
Jerzy R.

Dla jasności – też mnie denerwuje gdy ktoś zaśmieca temat jakimiś bzdurami nie na temat, tysiącami nikogo nie interesujących statystyk itp. Ale moim zdaniem nic nie uzasadnia braku kultury, bluzgania i innych epitetów, jakie tu padają. Rozumiem nawoływanie do moderatora o usunięcie trolli, ale nie rozumiem sprowadzania dyskusji do poziomu jej najmniej kulturalnego uczestnika. Co do dalszej części pańskiego wpisu – nigdzie nie napisałem, że z pańskich wpisów wynika tylko agresja, nie napisałem, że nie zdarzają się Panu rozsądne wpisy, tylko że zdarzają się (również Panu) agresywne wypowiedzi i że „tyle wynika z pańskiej (i nie tylko) agresji, że normalnym… Czytaj więcej »

Vifo
Gość
Vifo

No to dobrze Panie Jerzy, że prawie się zrozumieliśmy ;-) i dziękuję za dobre słowo o rozsądku wpisów :-)