Morderstwo w Filharmonii trafi do polskich kin 20 listopada 2026 roku. Kryminał z elementami czarnej komedii przeniesie widzów do lat 70., a obok aktorów wystąpi również Citroën CX. Osobom, które właśnie obiecały sobie, że przestaną przeglądać ogłoszenia z francuskimi klasykami, radzimy zachować szczególną ostrożność.
Akcja filmu rozgrywa się w miejskiej filharmonii w latach 70. Podczas koncertu zostaje zamordowany jeden z widzów, a sprawą zajmuje się detektyw Wróbel. Śledztwo prowadzi go w środowisko artystów, w którym za elegancką fasadą kryją się ambicje, rywalizacja i osobiste tajemnice. Podejrzanych nie brakuje, a kryminalnej zagadce towarzyszy komediowy ton.
Za scenariusz i reżyserię odpowiada Maciej Hydr a w obsadzie znaleźli się między innymi Jarosław Boberek, Piotr Głowacki oraz Aleksandra Hamkało.

Zdjęcia powstawały w Bydgoszczy, między innymi we wnętrzach Filharmonii Pomorskiej.
Jeśli więc nie lubicie podczas seansu układać własnej listy podejrzanych i podejrzliwie przyglądać się kolejnym bohaterom, naprawdę nie ma powodu sprawdzać repertuaru. Jeszcze zaczniecie dyskutować o rozwiązaniu zagadki w drodze do domu. Dla czytelników Francuskie.pl sprawa ma dodatkową komplikację. Jak informowaliśmy już we wrześniowej zapowiedzi filmu, na ekranie pojawi się Citroën CX. Zaprezentowany w 1974 roku model ma sylwetkę, którą trudno pomylić z czymkolwiek innym. Niski, opływowy samochód z charakterystyczną wklęsłą tylną szybą aż prosi się o duży ekran. O początkach i technicznej oryginalności Citroëna CX można czytać długo…
20 listopada. Lepiej nie sprawdzajcie repertuaru
Zwłaszcza jeśli lubicie kryminalne zagadki, czarny humor, klimat lat 70. i francuską motoryzację. Takie połączenie może skutecznie utrudnić spokojne pozostanie na kanapie. A gdybyście mimo wszystko poszli do kina na „Morderstwo w Filharmonii”, spróbujcie przynajmniej nie otwierać ogłoszeń z CX-ami zaraz po napisach końcowych. Dajcie sobie chociaż czas na wyjście z kina.
fot. tytułowa – kadr ze zwiastuna






