Renault Avantime zapamiętaliśmy jako jeden z najbardziej niezwykłych samochodów początku XXI wieku. Ogromne drzwi bez ramek, brak środkowego słupka, przeszklony dach i pomysł połączenia luksusowego coupé z minivanem sprawiają, że ćwierć wieku później auto wygląda bardziej interesująco niż wtedy, gdy stało w salonach. Dla firmy Matra miał zapewnić pracę fabryce, która przez kilkanaście lat produkowała Renault Espace. Kiedy projekt poniósł klęskę, razem z nim skończyła się prawie czterdziestoletnia historia produkcji samochodów Matry.
Renault Avantime zakończył wieloletnią historię fabryki Matra. Żebyśmy mogli lepiej to zrozumieć, trzeba cofnąć się do lat 80. Matra miała już wtedy na koncie samochody sportowe, sukcesy w Formule 1 i trzy kolejne zwycięstwa w 24-godzinnym wyścigu Le Mans, ale prawdziwą przemysłową skalę dał jej dopiero Renault Espace. Był genialny!
Espace zmienił Matrę w prawdziwą fabrykę

Renault Espace wszedł do produkcji w 1984 roku i po fatalnym początku, gdy klienci kompletnie nie rozumieli nowego rodzaju samochodu, okazał się ogromnym sukcesem. Oficjalne muzeum Matry w Romorantin podaje, że z tamtejszych linii wyjechało później blisko 900 tysięcy egzemplarzy Espace, a w najlepszym okresie fabryka wypuszczała blisko 350 samochodów dziennie. Za sukcesem przyszedł problem, bo Matra stała się po prostu uzależniona od Renault.
Renault zabiera Espace do własnej fabryki
W 1996 roku Renault zdecydowało, że czwarta generacja Espace nie będzie już produkowana przez Matrę w Romorantin. Produkcję planowano przenieść do należącego do Renault zakładu w Sandouville, dla Matry oznaczało to w zasadzie koniec i właśnie z tej sytuacji narodził się Avantime. Lagardère, ówczesny właściciel Matra Automobile, opisywał później sytuację bardzo jasno: decyzja Renault o przeniesieniu produkcji Espace IV doprowadziła obu wieloletnich partnerów do wspólnego uruchomienia projektu Avantime, ponieważ chcieli utrzymać działalność przemysłową w Romorantin.
Avantime dostał wszystko, czego zwykły samochód nie miał

Pomysł był odważny, bo zamiast próbować budować kolejnego rodzinnego vana, Matra i Renault postanowiły stworzyć samochód dla ludzi, których dzieci już dorosły, ale którzy polubili przestrzeń i wysoką pozycję za kierownicą Espace. Mieli dostać coś znacznie bardziej ekskluzywnego, ekstrawaganckiego i osobistego i tak właśnie powstało coupéspace, określenie wymyślone właśnie na potrzeby tego modelu. Dwoje ogromnych drzwi otrzymało specjalną kinematykę zawiasów, usunięto słupek B, zastosowano wielki szklany dach i ogromne powierzchnie szyb. Samochód bazował częściowo na rozwiązaniach Espace III, ale jego nadwozie nie przypominało właściwie niczego, co można było wówczas kupić. Renault wierzyło w ten projekt na tyle mocno, że Avantime dostał efektowną kampanię reklamową z udziałem Jeana-Paula Gaultier, i to przy tym modelu marka zaczęła używać słynnego hasła Renault, Créateur d’automobiles. Nie pomogło to przekonać klientów. Rynku nie było.
15 samochodów dziennie
W grudniu 2002 roku Matra otrzymywała średnio zamówienia na zaledwie 15 Avantime’ów dziennie. Powodów było kilka: przede wszystkim bardzo wysoka cena, która musiała taka być aby nie konkurować z Espace i uzasadniała mocno jednostkową produkcję a drugim powodem był… brak rynku. Lagardère przyznał później, że wynik znajdował się poniżej nawet najbardziej pesymistycznych prognoz, próbowano jeszcze rozszerzać gamę i pobudzać sprzedaż, ale wolumen pozostawał daleko od poziomu potrzebnego do utrzymania projektu.
Koniec fabryki Matra
W lutym 2003 roku zapadła decyzja o zatrzymaniu produkcji. Razem z nią Matra ogłosiła zakończenie przemysłowej produkcji samochodów i rozpoczęcie programu dotyczącego pracowników zakładów w Romorantin i Pissaloup. Ostateczny bilans Avantime zamknął się według Renault liczbą zaledwie 8577 egzemplarzy. Dla porównania jeszcze kilkanaście lat wcześniej z linii Matry mogły wyjeżdżać setki Espace… dziennie. Muzeum Matry w Romorantin opisuje finał bez szczególnej dyplomacji: komercyjna porażka Avantime doprowadziła w 2003 roku do zniknięcia Matra Automobiles i zakończyła samochodową historię, która przez blisko cztery dekady była ważną częścią życia miasta.
Trzeba przy tym oddać Avantime sprawiedliwość: nie był jedynym powodem końca Matry. Kluczowa była wcześniejsza utrata produkcji Espace, a właściciel firmy, Lagardère, coraz wyraźniej wycofywał się również z działalności motoryzacyjnej. W lutym 2003 roku sprzedał nawet cały pozostały pakiet swoich akcji Renault, określając motoryzację jako działalność niezwiązaną już z główną strategią grupy.
Klasyk, którego jest coraz mniej
Samochód, którego klienci nie chcieli w 2002 roku, dzisiaj jest najbardziej rozpoznawalnym ostatnim dziełem Matry. Zachowane egzemplarze stają się klasykami, ceny dobrych samochodów rosną, a Avantime ma grupę wiernych miłośników, którzy doceniają te cechy, które ćwierć wieku wcześniej utrudniały jego sprzedaż czyli niezwykłą konstrukcję, oryginalność i wyróżnianie się a cena nie jest już barierą.
Był dziwny, drogi, trudny do zaklasyfikowania i kompletnie niepodobny do samochodów konkurencji.
Dzisiaj brzmi to jak zestaw zalet.
Dla Matry przyszło to jednak o dwadzieścia lat za późno. Avantime miał zastąpić setki produkowanych każdego dnia Renault Espace i zapewnić fabryce w Romorantin kolejne lata życia. Pod koniec 2002 roku zamawiano ich piętnaście dziennie. Kilka miesięcy później jedna z najbardziej niezwykłych historii francuskiej motoryzacji była już zakończona.






