Renault Espace, taki jak prezentowany na zdjęciach egzemplarz z 2006 roku, to samochód oszczędny, przestronny i bardzo praktyczny. Znakomicie sprawdza się w roli auta rodzinnego. Ale czegoś takiego już nie kupicie w salonie, bo wszędzie są tylko SUVy albo crossovery. Dlaczego?
Renault Espace był rewolucją. Stworzył cały oddzielny rynek samochodów dla rodziny, który zaczął powstawać w latach osiemdziesiątych a swój szczytowy okres miał na przełomie wieków. Rodzinne vany zaczęły produkować i z sukcesem sprzedawać Citroën, Peugeot czy Fiat. Klienci byli zachwyceni. Auta te do dzisiaj cieszą się dobrą opinią na rynku wtórnym. A jednak wyszły ze sprzedaży. Powodów jest kilka.
Nie wszystkie mogą być oczywiste. Zacznijmy od tego, że dzisiaj dobrze sprzedają się znacznie mniejsze auta, takie jak choćby Renault Captur (który jest crossoverem) czy Renault Austral (który jest SUVem). Zakładana sprzedaż większych modeli jakich jak SUV Espace (VI generacja) to znacznie mniejsze liczby niż kiedyś.

Pierwszy i najważniejszy z powodów to moda. Dzisiaj nadwozie musi być typu SUV. Nie wiedzieć czemu klienci pokochali mniej lub bardziej udane imitacje terenówek. Sukces takich modeli jak Peugeot 3008 II czy Dacia Duster mówi wszystko o tym rynku. Ludzie chcą SUVów i basta. Oczywiście nie wszyscy a nawet my, po przesiadce z DS 7 Crossback, który również odniósł ogromny sukces (ponad 100 tysięcy egzemplarzy w ciągu kilku lat), do DS 9, doceniamy inny rodzaj nadwozia. No ale wróćmy do rodzinnych vanów. A te są w odwrocie.

Powodem ich zniknięcia jest między innymi unifikacja produkcji. Nadwozia są podobne, elementy ujednolicone, platformy nie przewidują większych odstępstw od reguły. Rodzinny van nie mieści się w tej kategorii, chociaż mógłby, bo nie jest to wielki problem. Jednak niewielkie zainteresowanie, mniejsze niż oczekiwane przez księgowych ilości, zabiły ten segment. I gdyby dzisiaj powiedzieć właśnie księgowemu, że na płycie Espace VI (poniżej) chcemy wyprodukować coś w rodzaju nadwozia Espace IV, to nas wygoni z krzykiem „to się nigdy nie zwróci”.
Test: Renault Espace VI Full Hybrid 200 KM. Ile pali ten 7-osobowy praktyczny SUV dla rodziny?
Zmienia się struktura demograficzna – samochody są takie, jakich oczekują nabywcy – a nabywcy realizują swoje potrzeby. Mniejsza jest ilość rodzin, mniejsza ilość dzieci. Europa ma z tym zresztą spory problem. Starzenie się społeczeństwa z uwagi na dobrobyt to przedmiot nieustających sporów i dyskusji, także ideologicznych.
Na koniec pewna ciekawostka, nieco w kontrze do powyższych powodów – w momencie, gdy z rynku schodził Citroën C4 Picasso (a właściwie Spacetourer, bo nazwę Picasso zarzucono w ramach oszczędności), w salonach, także polskich, rozgrywała się prawdziwa bitwa między chętnymi, kto weźmie ostatnie egzemplarze. Powód był bardzo prosty – był to jeden z ostatnich prawdziwych samochodów rodzinnych. Czyli jakiś rynek jednak istniał. Jeden z polskich dealerów w mało parlamentarnych słowach mówił nam o tym, że Citroën zwariował, kończąc produkcję tego auta.
A co zostało dzisiaj? Niestety, tylko SUV, SUV Coupé i crossover. Inne rodzaje nadwozia są w całkowitym odwrocie. I szkoda.
https://francuskie.pl/renault-rafale-200-km-pierwsza-jazda/








