15.000 zł to niezbyt wygórowana kwota, ale i tak pozwala na zakup mało awaryjnego samochodu używanego z pewnym silnikiem Diesla. W maju 2025 roku mój wybór padł na Peugeot 308 I generacji napędzanego jednostką 1.6 HDi o mocy 92 KM. Po ponad 12 tys. przejechanych kilometrów mogę śmiało powiedzieć, że to był najlepszy wybór.
Mam wrażenie, że Peugeot 308 I generacji to trochę niedoceniany samochód na rynku wtórnym w zestawieniu na przykład z Renault Megane III. Ceny modelu spod znaku lwa są wyraźnie niższe, co nie oznacza że nie pozwolą nam kupić solidnego i mało awaryjnego samochodu. Oczywiście, musimy trafić na zadbany egzemplarz a z tym jak wiadomo na rynku pojazdów używanych bywa różnie.
Różnica może wynikać z niezbyt dobrej sławy silników benzynowych montowanych pod maską Peugeot 308 a w szczególności 1.6 VTi. Chociaż początkowo rozważałam wersję benzynową, w końcu zdecydowałam się na polecanego przez mechaników diesla 1.6 HDi o mocy 92 KM.
Wybrałam egzemplarz z rocznika 2010, który miał na liczniku 189 tys. km. Cena po negocjacji za dosyć prostą specyfikację wynosiła 15.500 zł. Obecnie, na rynku wtórnym znajdziemy wiele egzemplarzy, które zmieszczą się w budżecie wyznaczonym w tytule tego artykułu, jeśli nie chcemy przekraczać kwoty nawet o złotówkę, czy tak jak w moim przypadku o 500 zł. Cena zależy od stanu samochodu, wersji czy przebiegu.
Lista wyposażenia mojej 308-ki nie jest długa. Peugeot posiada elektrycznie otwierane szyby z przodu, dwustrefową klimatyzację, elektrycznie regulowane lusterka, tempomat, zestaw audio z odtwarzaczem CD i wyświetlacz komputera pokładowego tuż pod przednią szybą. Jeśli nie mamy wysokich wymagań – powinno wystarczyć do codziennej, komfortowej jazdy.
Za co lubię Peugeot 308 I 1.6 HDi?
Samochód doceniam przede wszystkim za wygodne fotele, przyjemne prowadzenie, przyzwoite wyciszenie, praktyczny bagażnik o pojemności 348 litrów oraz jazdę na kropelce. 1.6 HDi o mocy 92 KM i maksymalnym momencie obrotowym 230 Nm nie jest jednostką, po której powinniśmy spodziewać się wysokich osiągów. 100 km/h uzyskamy dopiero po upływie 12,4 sekundy, ale przy rozpędzaniu 308-ka wydaje się bardziej dynamiczna niż na papierze.
Diesel sprawnie rozpędzi 308-kę do ok. 80 km/h. Jazda po mieście, ciągłe ruszanie w korku i jazda na niskich biegach mogą być męczące, ale do spokojnej jazdy i pokonywania dłuższych odcinków sprawdzi się idealnie, zwłaszcza biorąc pod uwagę niskie zużycie paliwa. Bez specjalnego wysiłku uzyskamy średni wynik 5-5,5 l/100 km a jeśli postaramy się jeździć nieco bardziej eco, to z łatwością zejdziemy poniżej 5 litrów.
Peugeot 308 służy jako tzw. drugi samochód, ale nie jako auto do poruszania się wokół komina. Właściwie głównym zadaniem francuskiego kompaktu jest pokonywanie dłuższych dystansów Najczęściej 308-ka jeździ z okolic Krakowa do Zakopanego. Lew bez zająknięcia dotarł w tym roku także do Kranjskiej Góry w Słowenii i wrócił, a na liczniku przybyło ok. 1500 km. Podczas tej trasy przekroczył „magiczną” barierę 200.000 km.
Trasa to zresztą idealne środowisko dla 1.6 HDi. W samochodzie zastosowano filtr cząstek stałych FAP, który przy częstej jeździe na krótkich odcinkach może się zapychać. Jak do tej pory, 308 nie wykazuje problemów związanych z FAP-em, ani innych większych usterek.
Awaryjność
No właśnie, awaryjność. Na szczęście dotychczasowa historia serwisowa Peugeot 308 jest krótka i dosyć nudna, ale w innym wypadku nie byłby polecanym przez nas wyborem. Zaraz po zakupie wymieniony został rozrząd, olej, podstawowe filtry, olej przekładniowy i przeprowadzono ozonowanie oraz serwis klimatyzacji. 308 przeszedł także kilka drobnych kosmetycznych napraw jak wymiana przewodu dolotu oraz zamocowaniu pokrywy silnika i zbiornika płynu FAP od spodu pojazdu. Wszystko to, na co zwróciliśmy uwagę przy oglądaniu auta u poprzednich właścicieli. Ściąganie pojazdu w prawą stronę, wyczuwalne podczas pierwszej jazdy 308-ką zostało wyeliminowane ponownym ustawieniem zbieżności i wyważaniem kół.
Po roku eksploatacji, samochód przeszedł przegląd oraz ponowną wymianę oleju i filtrów. Peugeot ma za sobą dwie zmiany kół: z letnich na zimowe i z powrotem. Póki co, nie widać problemów z korozją a jedyną usterką, która wymagała interwencji mechanika była awaria pompy od spryskiwaczy, która padła niedługo po zakupie auta. 
Wysłużone opony
W samochodzie zamontowałam kamerę samochodową i niemal od momentu zakupu 308-ki zamierzam rozprawić się ze skrzypiącym podłokietnikiem, który został dodany przez poprzednich właścicieli, ale ciągle odkładam to na później. Najbliższym planowanym zakupem będą nowe opony zimowe lub całoroczne (rozważam obie opcje) ze względu na wiek obu kompletów, które otrzymałam wraz z samochodem przy zakupie.
Zobacz także:
- Najlepszy używany samochód do 30.000 zł. Jest tylko jeden wybór
- Dacia Duster, Fiat Sedici a może Peugeot 4008? Najtańszy używany samochód 4×4 w Polsce










