Napęd na tył, nowa sylwetka i znacznie większy zasięg – tak wygląda kierunek prac nad kolejnym Renault Mégane. Celem jest połączenie dużego zasięgu z ceną osiągalną dla klientów popularnej marki.
Jedną z najciekawszych informacji jest przejście na napęd tylnych kół. Philippe Brunet, szef techniki Renault Group, przyznał, że zestrojenie obecnych elektrycznych Mégane i Scénica było trudne. Umieszczenie napędu z tyłu ma ułatwić pogodzenie większej mocy z oczekiwanym prowadzeniem samochodu. Renault oficjalnie zapowiedziało już nową generację silnika elektrycznego o mocy 275 KM. Auto Express podaje dodatkowo moment obrotowy 350 Nm i możliwość przygotowania odmian z napędem obu osi. Warto jednak rozróżnić możliwości techniczne rodziny napędów od ostatecznej specyfikacji Mégane, której producent jeszcze nie przedstawił.
750 km zasięgu bez ogromnego akumulatora
Podstawą zmian będzie platforma RGEV Medium 2.0, której założenia już opisywaliśmy. Oficjalny cel Renault to do 750 km zasięgu WLTP w samochodzie elektrycznym. To zapowiedź możliwości nowej konstrukcji, a nie wynik homologacji konkretnej wersji Mégane. Koncern chce osiągnąć taki rezultat w samochodzie segmentu C z akumulatorem LFP i masą nieprzekraczającą dwóch ton. Pojemność akumulatora miałaby pozostać poniżej 90 kWh. Ambicją jest więc uzyskanie dużego zasięgu dzięki sprawności całego auta, przy zachowaniu rozsądnej masy i kosztów. Platforma przewiduje również odmiany z przedłużaczem zasięgu. Silnik spalinowy pracowałby w nich jako generator energii, a koła napędzałyby silniki elektryczne. Renault zapowiada dla takiej architektury do 1.400 km łącznego zasięgu. Dostępność tego rozwiązania w przyszłym Mégane pozostaje do potwierdzenia.
Nowa baza pozwoli budować samochody o długości od 4,3 do 4,8 metra, z rozstawem osi wynoszącym 2,85 metra. To przestrzeń konstrukcyjna dla kilku modeli, dlatego tych wymiarów nie należy jeszcze traktować jako danych technicznych następcy Mégane. Laurens van den Acker, szef stylistyki Renault Group, wskazuje na dłuższy rozstaw osi, krótsze zwisy i nadwozia sytuujące się wysokością pomiędzy klasycznym sedanem a SUV-em. Większe Renault mają również otrzymać spokojniejszą, bardziej ponadczasową stylistykę.
RGEV Medium 2.0 otrzyma instalację 800 V oraz elektronikę pozwalającą szeroko aktualizować funkcje samochodu przez internet. Renault zakłada też obniżenie kosztów produkcji nowej generacji elektryków o 40% względem obecnej, dla kupującego znaczenie będzie miało jednak to, jak oszczędności przełożą się na cenę, wyposażenie i warunki finansowania.
Co ciekawe, pierwszy samochód na nowej platformie ma zadebiutować w 2028 roku.
Źródło: Auto Express, fot. ilustracyjna






