Leapmotor B05 to najnowsze dziecko chińskiej marki, którą znajdziemy u dealerów Stellantis i zanim otrzymałam kluczyki a właściwie kartę do uruchamiania pojazdu usłyszałam jedno: „to najlepszy samochód z gamy Leapmotor”. Czy rzeczywiście? Na wstępie kompakt przekonuje atrakcyjną ceną rozpoczynającą się od 106.900 zł a jak jeździ? Powiem jedno – po redakcyjnych doświadczeniach z B10 i C10, samochód pozytywnie mnie zaskoczył.
Francuskie.pl jako pierwsza redakcja miała okazję przetestować nowy model Leapmotor B05 na polskich drogach. Po doświadczeniach z niezbyt dopracowanym B10 oraz budzącym mieszane uczucia C10 z napędem REEV, moje nastawienie do kolejnego modelu chińskiej marki było dosyć sceptyczne, ale rekomendacja, jaką otrzymałam wydawała się obiecująca. Cieszy mnie, że w ofercie marki obok SUV-ów znalazło się miejsce na tradycyjny kompakt. Leapmotor B05 jest nieco dłuższy od Peugeota 308. Mierzy 4430 mm długości, 1880 mm szerokości oraz 1520 mm wysokości a jego rozstaw osi wynosi 2735 mm.
Przesiadka do B05 z samochodu, w którym większość funkcji obsługujemy za pomocą fizycznych przycisków, może oznaczać mały szok. Tutaj niemal wszystko, poza otwieraniem szyb, przeniesiono na ekran dotykowy i trzeba chwili, aby zapoznać się z systemem i znaleźć wszystkie potrzebne funkcje. Nawet pozycję lusterek bocznych ustawimy z ekranu. Chociaż na obsługę za pośrednictwem ekranu dotykowego upiera się wielu producentów, klikanie w ekran wymaga przyzwyczajenia a przede wszystkim uwagi, która podczas jazdy powinna skupiać się na drodze.
Dostęp i uruchamianie pojazdu funkcjonuje tak, jak w C10, a to oznacza że musimy pogładzić samochód po lusterku, aby wpuścił nas do środka a następnie umieścić kartę na konsoli centralnej, by ruszył z miejsca. Może nie jest to najbardziej intuicyjne rozwiązanie, ale ja traktuję to jako osobliwość lub cechę charakterystyczną dla Leapmotor. B05 przypomni nam stosownym komunikatem na ekranie, by położyć kartę we właściwym miejscu jeśli akurat znajduje się w kieszeni lub w torebce. Kiedy już ruszymy, karta może znajdować się w dowolnym miejscu w kabinie.
Prosto, poprawnie i gadżety z Aliexpress
Wnętrze zostało urządzone prosto, ale z gustem. Materiały są dobrej jakości, a ich spasowanie nie budzi większych zastrzeżeń, jednak zostały utrzymane w tym samym, odcieniu szarości. Kabina wygląda poprawnie i nowocześnie, ale jest dość zachowawcza i trochę brakuje mi tu przełamania innym kolorem. No i kto wymyślił te dziury?
Na pierwszy rzut oka, stylistów Leapmotor poniosła fantazja, ale projekt przestrzeni przed pasażerem został dobrze przemyślany i ma swoje zastosowanie. W Chinach marka oferuje szereg akcesoriów, które zwiększą funkcjonalność pojazdu w tym: dodatkowe schowki, uchwyty na tablet, czy stolik. Dealerzy Leapmotor nie dają takich możliwości polskim klientom, ale kierują na popularną platformę Aliexpress, gdzie za przysłowiowe grosze kupimy ciekawe akcesoria, które z jednej strony zasłonią dziury a z drugiej poprawią praktyczną stronę auta. Znajdziemy na niej nawet silikonowe zaślepki do zatkania otworów a także popularny w samochodach elektrycznych tzw. „frunk”, czyli wkładkę, która będzie służyła jako dodatkowy schowek pod maską.
Jak działa ekran dotykowy?
Jak już wspomniałam, do obsługi niemal wszystkiego służy duży centralny ekran o przekątnej 14,6 cali z systemem Leap 4.0 Plus, który łączy się bezprzewodowo z Android Auto, co znacznie ułatwia dostęp do nawigacji czy aplikacji ze smartfona. To miła odmiana w stosunku do C10, który nie posiadał tego systemu. Samo połączenie poszło bardzo sprawnie, ale wyświetlacz nie zawsze pracuje wystarczająco szybko. Zdarza się, że na reakcję trzeba chwilę poczekać.
Informacje na temat jazdy są widoczne na 8,8-calowym ekranie. Kierowca ma do wyboru dwa tryby wyświetlania informacji: jasny i ciemny, a grafika pozostaje czytelna i nie próbuje przesadnie przyciągać uwagi. Wyświetlane są zarówno dane na temat zużycia energii, jak i wskazówki z nawigacji w telefonie. Poprawnie działa sterowanie głosowe, choć jego możliwości ograniczają się przede wszystkim do prostych komend.
Kompaktowy model jest przestronny i okazuje się całkiem wygodny. Fotele są wystarczająco miękkie a w testowym egzemplarzu w wersji Design, wyposażone w podgrzewanie. Na zewnątrz temperatura powietrza w dniu jazdy próbnej dochodziła do 30 stopni i nawet na myśl mi nie przeszło, aby jeszcze się dogrzewać, ale w zimie docenimy funkcję łącznie z faktem, że za jednym zamachem uruchomimy zarówno podgrzewanie siedzeń, jak i kierownicy. Co do klimatu, to wspomnę jeszcze, że B05 szybko doprowadził wnętrze do przyjemnej, chłodnej temperatury.
Pewnie i wygodnie
Leapmotor B05 pokazuje swoją mocną stronę przede wszystkim podczas jazdy. Mój krótki test rozpoczęłam w natężonym krakowskim ruchu, a następnie z myślą o szybszej jeździe wyjechałam na autostradę A4, a tam czekał na mnie… jeszcze większy korek, w którym B05 płynnie posuwał się do przodu za sznurem innych samochodów.

Stojąc na straży naszego bezpieczeństwa, B05 wykrywa pojazdy znajdujące się na sąsiednim pasie i zbliżające się z tyłu, w tym także motocyklistów, którzy lubią pojawiać się znikąd i pokazuje obiekty na wyświetlaczu przed kierowcą. Po kilkunastu minutach powolnego toczenia się za sznurem aut, w końcu udało mi się na chwilę rozpędzić B05 do prędkości 100 km/h a następnie zjechać z trasy poza miasto.
Elektryk napędzany silnikiem elektrycznym o mocy 218 KM i momencie obrotowym 240 Nm, chętnie przyspiesza, zwłaszcza w trybie Sport, ale nawet w standardowym ustawieniu nie brakuje mu dynamiki. 100 km/h ukaże się na tablecie w wersji Pro Max po upływie 6,7 sekundy. Zaletą modelu jest pewne trzymanie się drogi, B05 nie boi się również gwałtowniejszych skrętów. Jego mocną stroną jest przewidywalny charakter jazdy i łatwość prowadzenia a przy tym zaskakująco dobrze radzi sobie z progami zwalniającymi i innymi nierównościami.
Do własnych preferencji dostosujemy zarówno odpowiedź kierownicy, reakcję na pedał przyspieszenia, jak i poziom hamowania regeneracyjnego.

Akumulator o pojemności 67,1 kWh według danych WLTP powinien wystarczyć na pokonanie 482 km w cyklu mieszanym, ale realny zasięg sprawdzimy jeszcze kiedy model trafi do naszej redakcji na dłużej. Kiedy oddawałam samochód komputer pokładowy wskazywał średnią, głównie z miejskiej jazdy na poziomie 12,3 kWh. Katalogowe zużycie wynosi 15,9 kWh.
Leapmotor B05 – podsumowanie pierwszej jazdy
B05 to praktyczny i komfortowy samochód elektryczny do codziennej jazdy, który stawia na nowoczesność i przystępną cenę a przy tym daje obietnicę przyzwoitego zasięgu. Pojazd nie rozczarowuje jakością wykonania, ale budzi sporo emocji obsługą, która dla jednych będzie oznaką nowoczesności, dla innych tęsknotą za prawdziwymi przyciskami i pokrętłami.
Kiedy już przeklikamy całe menu, wyłączymy nadmiar elektronicznych pomocników i wybaczymy nieco wolniejsze działanie ekranu pozostanie już tylko przyjemność z jazdy, elektrycznym samochodem, który kupiliśmy w bardzo dobrej cenie.
Bardzo dziękujemy Auto Centrum Golemo w Krakowie za udostępnienie samochodu do testu.
Zobacz inne nasze testy:
- Test: Nowa Alfa Romeo Tonale 175 KM Hybrid Veloce. Pierwsze wrażenia, zalety, wady
- Test: nowa Dacia Spring 100 KM po dłuższym teście. Miejska rakieta ma bolesne wady ale mnóstwo zalet


















































