Dwa dni, zaledwie tyle potrzebował Citroën, aby wiosną 1932 roku pokazać swoim dealerom nowy samochód. Był to w pełni funkcjonalny i jeżdżący prototyp złożony z tego, co dało się znaleźć w Javel. Dealerzy poprosili André Citroëna o tańszy samochód na czas kryzysu. Dostali go po 48 godzinach, a później zdarzyło się coś, czego chyba nikt się nie spodziewał.
Historię opisuje Charles Rocherand, wieloletni współpracownik André Citroëna, w książce L’Histoire d’André Citroën. Souvenirs d’une collaboration 1922–1934. To źródło szczególne, ponieważ Rocherand opisywał przedsiębiorstwo, które znał od środka, ludzi, z którymi pracował, oraz decyzje, których konsekwencje obserwował na własne oczy.
Rok 1932. Kryzys zaczął być odczuwalny również w salonach Citroëna
Normalny Citroën C4 zaczynał być przez część klientów postrzegany jako samochód zbyt duży, za mocny, niezbyt oszczędny i przede wszystkim za drogi jak na coraz trudniejsze czasy. Podczas wiosennego kongresu dealerzy zwrócili się więc do André Citroëna z prośbą o coś, co Rocherand określał mianem modèle de bataille – samochodu do walki, który pozwoliłby skuteczniej walczyć o klienta w czasie kryzysu. W wielu firmach rozpoczęłyby się zapewne analizy, kalkulacje, narady i wielomiesięczne prace konstrukcyjne. W Citroënie po prostu zaczęto budować samochód.
Nowy model powstał ze starych części i istniejącego oprzyrządowania
Pomysł był genialny w swojej prostocie, bo wykorzystano oprzyrządowanie do węższego nadwozia C4, które nadal znajdowało się w Javel. Zastosowano przednią i tylną oś o rozstawie kół 1,29 m, nadal produkowane jako części zamienne do wcześniejszych samochodów, oraz odpowiednio zmodyfikowany silnik. Średnicę cylindrów zmniejszono z 70 do 65 mm, dzięki temu samochód znalazł się we Francji w korzystniejszej klasie fiskalnej 9 CV, co oznaczało niższe podatki i zdecydowanie niższe koszty ubezpieczenia a następnie zaczęło się oszczędzanie na wszystkim, na czym oszczędzić się dało. Tapicerka była prosta, wyposażenie ograniczono do minimum, szyby były bardzo cienkie, bagażnik uproszczono, a samochód oferowano tylko w jednym kolorze.
André Citroën był zachwycony
Trudno znaleźć historię lepiej pokazującą charakter założyciela marki, bo André Citroën uwielbiał rzeczy, które wydawały się niemożliwe. Chciał produkować szybciej, budować więcej, organizować większe wydarzenia i udowadniać, że jego przedsiębiorstwo potrafi zrobić coś, czego konkurenci nawet nie próbują. Rocherand wspominał, że możliwość przedstawienia dealerom gotowego prototypu zaledwie dwa dni po zgłoszeniu ich postulatu sprawiła André ogromną satysfakcję, to był jego żywioł. Rozwiązanie genialne i szybkie. Zresztą podobny obraz przedsiębiorcy podejmującego decyzje niezwykle szybko i angażującego się osobiście niemal we wszystko wyłania się z naszego materiału Jak André Citroën zarządzał swoją firmą? Wszędzie było go pełno.
C4 IX przyciągał klientów, było tylko jedno ale
Citroëna C4 IX wyceniono na 25.900 franków. Samochód otrzymał odpowiednią oprawę reklamową i rzeczywiście wzbudzał ogromne zainteresowanie. Tyle że zainteresowanie nie zamieniało się w zamówienia. Rocherand opisuje bardzo ciekawy mechanizm: klienci przychodzili do salonów obejrzeć tańszą C4 IX, a później kupowali normalną C4, bo różnica w cenie była zwyczajnie… zbyt mała. Jeżeli za trochę większe pieniądze można było kupić samochód lepiej wyposażony, mocniejszy i atrakcyjniejszy, oszczędności zastosowane w C4 IX przestawały być przekonujące. Rocherand oceniał po latach, że prawdziwy sukces byłby możliwy przy cenie około 17.900 franków, ale takiej ceny fabryka nie potrafiła osiągnąć.
Ekonomii nie dało się oszukać
Z jednej mamy niesamowitą elastyczność dużego przedsiębiorstwa, które pod presją potrafiło w ciągu dwóch dni odpowiedzieć na postulaty swojej sieci sprzedaży, z drugiej strony widzimy fascynację samym wyczynem, tempem i możliwością dokonania czegoś niezwykłego, nawet jeżeli ekonomiczny sens całej operacji był znacznie mniej oczywisty. Ale w tym czasie w fabryce działo się coś ciekawszego, bo już kilkanaście miesięcy później Citroën postawi wszystko na znacznie bardziej rewolucyjny samochód – Traction Avant.
Więcej o André Citroënie, jego samochodach, fabrykach, pomysłach oraz związkach marki z Polską przeczytacie w naszym obszernym materiale Historia marki Citroën.
Źródło: Charles Rocherand, „L’Histoire d’André Citroën. Souvenirs d’une collaboration 1922–1934”, pierwsze wydanie 1938.






