Chat with us, powered by LiveChat

Nowy Peugeot 508 – jak się sprzedaje?

30 1 180

Nowy Peugeot 508 to rewolucja w klasie średniej. Samochód zbudowany od podstaw zachwyca stylistyką, wnętrzem i jakością użytych materiałów. Powstaje jednak pytanie – jak to auto przyjął rynek?

W Europie w ciągu 4 pierwszych miesięcy 2019 roku sprzedano do tej pory ponad 10.000 sztuk nowego Peugeot 508. Na wielu rynkach marka notuje duże wzrosty. Tak jest na przykład w Czechach, gdzie w stosunku do zeszłego roku odnotowała wzrost o blisko 12%, podczas gdy wielu producentów odnotowało potężne spadki. Tak było w przypadku Volkswagena, którego sprzedaż spadła o blisko 36%.

MiesiącSprzedaż
Styczeń2602 szt.
Luty2652 szt.
Marzec2749 szt.
Kwiecień2578 szt.

 

 

Galeria

Wpis nie ma dodatkowych zdjęć.
Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
6 Wątki komentarzy
24 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
25 Autorzy komentarzy
trurl8JanuszJanuszRenomaxKrampus Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
JAN2020
Gość
JAN2020

No i proszę chcieć znaczy móc – zrobili orginalne auto – a My co – a My dalej nic – gdzie jest ta Warszawa o której tyle pisano ?

Mateusz
Gość
Mateusz

Wczoraj widziałem dwa egzemplarze na drodze S8 między Łodzią a Wrocławiem.

Adam
Gość
Adam

Nie znam relacji cen do innych aut w tym segmencie na rynkach europejskich, ale w Polsce 508 będzie miała chyba bardzo ciężko (?). Byłem ostatnio na przeglądzie i przy okazji oglądałem 508, samochód robi niesamowite wrażenie, ale cena wystawionego egzemplarza z dodatkowym wyposażeniem to chyba 220 tys zł. Jestem fanem marki, ale jednak jakbym chciał taki samochód, wolałbym kupić coś innego, bo za 150 tys zł można kupić już naprawdę dobrze wyposażony samochód segmentu D. Ale oczywiście to tylko moja perspektywa, być może przy działalności gospodarczej i leasingu, różnica w racie nie jest jakaś znacząca i 508 przebije się właśnie… Czytaj więcej »

Piotr001
Gość
Piotr001

Tylko, że te 220 to cena ze wszystkim. Za 150 nowe 508 można kupić i golasem nie będzie można go nazwać. Napiszę więcej- będzie 2.0 HDi z automatem i zawias z Drive Modem, więc nie jest tak źle. Ale rozumiem punkt widzenia, bo ja sobie nowej A6 z dieslem za ponad 500 tysięcy bym nie kupił- taki żarcik.

Adam
Gość
Adam

Oczywiście, że wystawiony egzemplarz był prawdopodobnie topowy, ale nie jestem pewien czy w jakimkolwiek innym samochodzie segmentu D popularnej marki, można przebić cenę 200 tys w wersji sedan? Ale tak jeszcze sobie pomyślałem, czy Peugeot nie postanowiło pójść w ogóle w inną stronę. Tzn. nie jest tajemnicą, że seg D umiera, nie jestem pewien ale chyba najlepiej sprzedającym się modelem tego segmentu ostatnimi czasy była C klasa. Może PSA stwierdziło, że nie ma co konkurować słupkami sprzedazowymi, a stworzyli samochód, który kupować będzie klient bardziej zamożny, ale szukający czegoś innego. Przypuszczam, że biorąc pod uwagę ile Peugeot zarabialo na jednej… Czytaj więcej »

Krzysztof Gregorczyk
Editor

Bez trudu w plebejskiej Skodzie Superb przekroczyłem poziom 206.000 zł i to nie wybierając napędu 4×4 i nie starając się na siłę wbić wszystkiego, co tylko jest w cenniku.
Z resztą wypowiedzi się zgadzam – skoro są autka bezsensowne z ekonomicznego punktu widzenia (Audi A2, wspomniane Mini i sporo innych), to czemu 508-ka nie mogłaby tez być dla indywidualistów.

Adam
Gość
Adam

Dziękuję za wytkniecie błędu, muszę szczerze przyznać, że od kiedy kupiłem auto juz ponad 2 lata temu to nie wchodzę w cenniki bo nie chce się napalac na nowości których i tak nie kupię :) wydaje mi się, że wtedy 508 za 120 tys była już naprawdę nieźle wyposażona i ciężko mi sobie wyobrazić co tam wymyślić żeby dobić do 200 tys. Ale jak widać da się. Tak jak napisałem, to tylko gdybanie, ale takie podejście może mieć sens z punktu widzenia korporacji której głównym celem jest osiągnięcie dochodu, a nie produkowanie aut po to, żeby ledwo wychodzić na swoje.… Czytaj więcej »

Krzysztof Gregorczyk
Editor

To nie tyle błąd, co dość powszechne przekonanie, że bariera 200.000 zł jest zarezerwowana dla marek premium i nieprzekraczalna dla popularnych. Ale proszę popatrzeć, jak samochody generalnie podrożały. Jakiś czas temu segment B można było kupić już za ok. 30.000 zł (ceny startowe), dziś trzeba szykować o 1/3 więcej, a nierzadko i to mało. Drożeją więc też auta segmentu D. Fakt, cena 508-ki może przerażać, ale z drugiej strony takie nijakie coś, jak Passat, startuje z poziomu 134.390 zł! OK, ma w tej cenie 190-konny silnik i dwusprzęgłówkę, ale to ciągle tylko Passat. Nijaki, delikatnie mówiąc. Nowa 508-ka ze 180-konnym… Czytaj więcej »

Adam
Gość
Adam

Tak jeszcze w nawiązaniu do rosnących cen, czy nie wynika to też w głównej mierze z tego, że obecne podstawowe wersję to wersję wyższe kilka lat temu? Tzn wszyscy narzekają na ceny, a jak przychodzi do zakupu nowego auta to okazuje się że ponad 50% wybiera topowe wersje i nikt nie kupuje samochodów z podstawowym wyposażeniem. Napisał Pan, że 508 startuje z 180 konnym silnikiem i 8 biegowym automatem, mogę się mylić ale stare 508 miało silnik 120 km z 5 biegowa skrzynia, nie wspominając już ze 406 w latach 90 była oferowana na początku z 90 konna benzyna. Jasne… Czytaj więcej »

Krzysztof Gregorczyk
Editor

Dokładnie tak. Ludzie, czasem naprawdę nie wiadomo po co, oczekują mocnych silników, by cieszyć się nimi podczas stania w korkach ;-) Inna sprawa, że gdy Citroen wchodził na rynek z C5-tką, to importer uznał, że najchętniej klienci w Polsce wybierać będą silnik 1.8 16v. Dłuuugo potem próbowali sprzedać zabookowane samochody :-( Klienci wybierali mocniejsze jednostki i bogatsze wyposażenie. To nie połowa lat 90. XX wieku, gdy wielu klientów brało bazowe wersje.

Piotr
Gość
Piotr

Nowoczesne produkty finansowe w rodzaju leasingu zmieniły wszystko. Ktoś kto kupuje takiego 508 musi być zamożny i się raczej nie „szczypie” z kasą przy wyborze wersji. Dla firm (korporacji) ograniczeniem jest tylko wewnętrzny car code, komu należy się jaka klasa auta. 200 czy 300 zł raty w tą czy w tamtą nie ma znaczenia. Dla obdarowanego pracownika, wiem to z doświadczenia, olbrzymie znaczenie ma prestiż związany z wyposażeniem służbówki. Producenci samochodów to wykorzystują.

Piotr001
Gość
Piotr001

Chyba panowie raczyliście zapomnieć o najdroższej wersji jaka wychodziła spod oznaczenia 508, czyli o RXH. W tej wersji cennik dobijał do blisko 180 tysięcy, GT było tylko trochę tańsze. Kolega @Max wspomniał o rabacie- okej na firmę 14% jaki mu zaproponowano. Więc kiedy już pojedziemy na bogato do tych 220, które u wielu wywołują pieczenie poniżej pleców, po rabacie mamy niespełna 190 tysięcy brutto- a tu wyposażenie jest dużo bogatsze niż w RXH, które po lifcie dostępne było już tylko z dieslem.

jarek
Gość
jarek

„plebejski” to jest sposób pracy skrzybni biegów w PSA, awaryjność konstrukcji i mierne osiągi:)
Panie Krzysztofie, niech Pan oceni fakty – PSA daleko do dopracowania jakie oferuje Skoda. Reszta to rzeczy wtórne, dlatego Skoda się tak dobrze sprzedaje.

Renomax
Gość
Renomax

A to dobre…gratuluję poczucia humoru

jan
Gość
jan

Czyli generalnie klapa. Nowy model i 2500 szt miesięcznie w całej Europie?

Robert
Gość
Robert

No właśnie, myślę że taką wielkość raczej należy uznać za porażkę niż sukces. Stare modele w tym segmencie maja się lepie chociażby Mondeo, Insignia, Superb nie mówiąc o Pasku.

Pejotpe
Gość
Pejotpe

Jakby tak porównać do wolumenu Qashqaia (prawie 10 razy tyle) to klapa, ale z drugiej strony auta klasy średniej przeżywają zapaść w sprzedaży (bo ta przesunęła się w stronę C-crossoverów).

jan
Gość
jan

Tak po prawdzie, to nie wiem, kto ma kupować to auto. Firmy nie bardzo: ani nie jest pojemne i praktyczne, jak np. Passat, ani prestiżowe. Nie jest też tanie. Dla zwykłego przedstawiciela lepszy jest wspomniany Passat albo i kombi niższej klasy, typu Astra. Dla menedżerów wyższego szczebla prędzej zostanie wybrane Audi czy BMW albo Volvo. Z powodu ciasnego wnętrza i niskiego nadwozia auto nie nadaje się też na taksówkę. Klient indywidualny będzie mlaskał zachwycony wyglądem 508, ale z salonu i tak wyjedzie modelem 3008, bo praktyczniejszy, łatwiej się wsiada, no i jest modny. W dodatku jeszcze mu zostanie na dobre… Czytaj więcej »

Dark
Gość
Dark

Szału nie ma i nie będzie. Tendencja już spadkowa się robi, czyli szczyt 2700 szt mamy za sobą. Model już miał swoje 5 minut, czy je wykorzystał? Za to spada lawina nagród, widać to marce było potrzebne, a nie wolumen sprzedaży. Zabawne są porównania do ubiegłego roku, kiedy JUŻ 508ki nie było (pozostały spady z 2017 rocznika), więc taki SUKCES wzrostu rok do roku jest radosną interpretacją „dziennikarzy”.
Bez „dwóch zdań” auto się podoba! Nie bardzo wiadomo, do kogo – poza fanami marki – jest adresowane.

Dark
Gość
Dark

PS. Proszę zwrócić uwagę, że publikuje się liczne wyniki sprzedaży: w Europie, we Włoszech, Czechach i we Francji. Dziwnie – nie zamieszczane są dane z naszego rodzimego rynku. Dlaczego?

Slawo
Gość
Slawo

Peugeot nie łapie się do żadnych rankingów typu TOP, które są ogólnie dostępne, a za dane szczegółowe trzeba zapłacić. Obstawiam, że „sprzedaż Peugeota w Polsce” byłby lepszym „clickbait-em” od „śmierć diesla” ;) Przy okazji, czy nie można poprosić importera o szczegółowe dane?

South-PL
Gość
South-PL

Klient który ogląda się za 508, wybierze 3008 :) Myślę, żę niekoniecznie :) Poziom Praktyczności 3008 jest niewielki. Ładnie wygląda i tyle. Ale 508 wygląda ładniej !
Moim zdanie to doskonały pomysł Peugeota – segment D i tak dołuje – jak nie da się dużo sprzedać takich aut, to przynajmniej porządną marżą podreperuje się producent.

Max
Gość
Max

W jednym ze śląskich salonów dostałem ofertę na Peugeota 508 SW – 14% rabatu na działalność gospodarczą.

Gość
Gość
Gość

tylko, żeby TO sprzedać potrzeba min. 40%

Kamil
Gość
Kamil

Zgadza się. Dzisiaj przeczytałem test Volvo S60 w wersji 2.0 250 KM z pakietem r design za nieco ponad 200 tysięcy złotych. Jak nowe 508 ma zamiar rywalizować z czymś takim? Volvo to jest przecież marka premium, w wyposażeniu znajduje się kilka opcji, których w Peugeocie nie ma. Dopłata do 508 względem Insigni, czy Talismana nie powinna przekraczać 10-15%. Design to kwestia subiektywna i żaden producent nie powinien wykorzystywać tylko takiego argumentu do pompowania cen. W cenach 508 można już szukać Volvo, Mercedesa, Audi, Jaguara, Infiniti (olbrzymie rabaty teraz) a nawet nowego BMW G20 (rabat od ręki dla osoby prywatnej… Czytaj więcej »

Janusz
Gość
Janusz

Czy są ludzie którzy przy wyborze samochodu kierują się „prestiżem” marki?
Są bezwartościowymi cymbałami, że muszą się dowartościować drogim przedmiotem na cudzy koszt? Akwizytorowi w BMW nalezą się pokłony, handlowcowi w skodzie fabia nie?
Kazdy akwizytor , który przyjeżdża drogim samochodem nic mi nie sprzeda. Jego produkty muszą być drogie skoro wyrzucają forsę na samochód.

Krampus
Gość
Krampus

Mam pytanie do zorientowanych: dlaczego „na działalność” dostaje się takie upusty a „PITowcy” mogą wynegocjować znacznie mniej (o ile w ogóle coś)? Rozumiem zniżki dla aktorów, polityków, celebrytów itp. Ale w czym ja jestem „gorszy” od kogoś, kto prowadzi działalność gospodarczą?

Janusz
Gość
Janusz

To jest hasło. Rabaty są te same przy identycznych zakupach. Korpo zamawia np 10 jednakowych, to ma upust.

Slawo
Gość
Slawo

Nie są takie same, na firmę możesz zamówić 1 szt. i od ręki dostaniesz 9%, a prywatny ledwie 3%.

trurl8
Gość
trurl8

Widocznie jest to skalkulowane na zasadzie, że firmy jeżdżą więcej, będzie częstszy serwis i w sumie zarobi się więcej niż na kliencie indywidualnym.