7 kwietnia 1994 roku Jacques Calvet dał zgodę na rozpoczęcie programu T1, z którego narodził się Peugeot 206. Decyzja oznaczała powrót do bezpośredniego następcy 205, bo wcześniej marka próbowała rozdzielić jego klientów między dwa inne samochody. Z tego zmienionego planu wyrósł jeden z największych sukcesów w historii Peugeota.
W czwartek, 7 kwietnia 1994 roku, w paryskiej siedzibie przy 75 avenue de la Grande Armée szef grupy PSA parafował poufny dokument dotyczący prac nad przyszłym małym Peugeotem. Zatwierdzenie programu miało miejsce o godzinie 16:30. Do rozpoczęcia sprzedaży pozostawały ponad cztery lata, ale żeby zrozumieć wagę tego podpisu, trzeba cofnąć się do sukcesu Peugeota 205, który pomógł marce wyjść z poważnych problemów. Samochód wprowadzony w 1983 roku sprawdzał się jako miejski środek transportu, auto dla niewielkiej rodziny i baza wersji sportowych, jednak jego następca musiał sprostać bardzo różnym oczekiwaniom.

Początkowo Peugeot chciał rozwiązać ten problem przez rozdzielenie oferty. Mniejsze 106, wprowadzona w 1991 roku, miało przejmować klientów tańszych odmian 205. Większy 306, debiutujący w 1993 roku, odpowiadał na potrzeby osób szukających przestronniejszego i lepiej wyposażonego samochodu. 306 zastępowała zarówno 309, jak i droższe wersje 205. Taki podział wyglądał logicznie, ale… miał wady. Pozostawiał bowiem lukę dla klienta, który chciał po prostu nowocześniejszej dwieście piątki: nadal niewielkiej, ale dostatecznie wygodnej również poza miastem. Rozdzielenie tej grupy między mniejszy i większy model okazało się niewystarczające i program T1 miał przywrócić taką propozycję do gamy.
Pierwszy plan zakładał premierę w 1997 roku

Początkowo zakładano wejście nowego modelu na rynek w 1997 roku. Ostatecznie produkcja ruszyła w Miluzie w maju 1998 roku, a sprzedaż rozpoczęła się we wrześniu. Zanim do tego doszło przed zespołem pozostawały prace konstrukcyjne, dopracowanie wyglądu, próby prototypów i przygotowanie fabryki. Handlowa nazwa „206” przykrywała kilka odrębnych oznaczeń technicznych. W rozwijanej rodzinie stosowano następujące kody:
Kod projektu |
Odmiana Peugeota 206 |
|---|---|
T10 |
Hatchback trzydrzwiowy |
T11 |
Hatchback pięciodrzwiowy |
T12 |
Kombi SW |
T13 |
Sedan |
T16 |
Coupé-cabriolet CC |
Więcej o tej logice pisaliśmy w materiale o wewnętrznych kodach projektowych Peugeot. Rozbudowa gamy pozwoliła później dotrzeć zarówno do kierowców wybierających praktyczne 206 SW, jak i do osób marzących o małym kabriolecie. Przy 206 Peugeot mocniej zaakcentował zaokrąglone powierzchnie, wyciągnięte reflektory i wyraźne nadkola a w zespole tworzącym jego wygląd ważną postacią był Gérard Welter, związany wcześniej także z projektem 205. Czy wygląd się spodobał? Ówczesne media pisały o mocno pochylonej szybie przedniej, nowoczesnej sylwetce, przeszkleniu kabiny czy zgrabnych proporcjach. Środek oceniono już chłodniej, pisząc o zwyczajnych materiałach.
Kabriolet pokazał przyszłość jeszcze przed sprzedażą hatchbacka

W marcu 1998 roku, na salonie w Genewie, Peugeot zaprezentował 20♥, czyli 20Coeur. Koncept zapowiadał przyszłą 206 CC i pokazywał, jak daleko można rozwinąć pomysł małego samochodu ze składanym metalowym dachem. Publiczność oglądała więc zapowiedź efektownej odmiany jeszcze przed jesiennym rozpoczęciem sprzedaży podstawowej 206. Historię 20Coeur i jego związki z dawnymi Peugeotami Eclipse opisaliśmy osobno. Seryjna CC pojawiła się później, ale pomogła nadać całej rodzinie aspiracyjny charakter.
Dlaczego Peugeot wydłużył 206 do czterech metrów?
Kolejny rozdział dopisał sport. Standardowy hatchback mierzył około 3,83 m, podczas gdy do programu WRC potrzebny był samochód spełniający wymóg czterech metrów. Rozwiązaniem zostały wydłużone zderzaki drogowej 206 GT. W komunikacie z 5 maja 1999 roku Peugeot zapowiadał serię 4000 egzemplarzy GT, jednocześnie wskazując minimum homologacyjne wynoszące 2500 sztuk. Ten sam komunikat zapowiadał debiut 206 WRC w rozpoczynającym się 7 maja Rajdzie Korsyki. Od decyzji o programie T1 minęło zaledwie pięć lat.
Następca ostatecznie przebił poprzednika
W grudniu 2005 roku informowaliśmy już o rekordzie 5,35 miliona wyprodukowanych Peugeot 206. Model wyprzedził tym samym całkowity wynik 205. W 2022 roku liczba wyprodukowanych 206 przekraczała 8,3 miliona. Najbardziej pouczający jest jednak początek tej historii. Marka wróciła do samochodu odpowiadającego potrzebom klientów, których nie udało się przekonać samym podziałem oferty między 106 i 306. Poufny program T1 dał im bezpośredniego następcę 205 – i znacznie więcej odmian do wyboru.
A Peugeoty 206? Cóż, jeżdżą po naszych ulicach do dzisiaj a ich oferta na rynku wtórnym, jak można przekonać się na Autoplac.pl, jest bardzo bogata. Gdzieś te miliony sztuk muszą się przecież podziać.








