Znaczący wzrost cen aut Grupy PSA w Polsce

16 2 381

IBRM Samar opublikował ciekawy materiał (dziękujemy za informację o  tym artykule!) na temat średnich aktualnych cen nowych samochodów i stosunku tego parametru do cen ubiegłorocznych. Nareszcie mamy ranking z polskiego rynku, w którym samochody Grupy PSA znajdują się w ścisłej czołówce… Niestety obawiamy się, że klienci nie będą tryskali optymizmem, że chodzi akurat o ten ranking, i raczej nie przypuszczą szturmu na salony Citroëna, Peugeota i DS Automobiles.

Narzekaliście, że samochody Peugeota są drogie? Okazuje się, że trzeba było nie narzekać, tylko zamawiać. IBRM Samar sprawdził, jak aktualne ceny aut mają się do ubiegłorocznych i wygląda to tak, że Peugeoty są jeszcze droższe. Powodów do radości nie mają też amatorzy Citroëna i wydzielonej z niego jakiś czas temu marki DS Automobiles. I nie da się tego uzasadnić jedynie wzrostem kursu euro. Ten może wpłynąć na ceny aut jeszcze bardziej.

polecamy

naklejki 3D "Francuz płakał jak sprzedawał"

seria limitowana - kto pierwszy ten lepszy. Tylko na Allegro.

Dodajmy, że IBRM Samar wziął pod uwagę ceny katalogowe aut, z cenników. Okazuje się, że globalnie na polski rynku ceny aut wzrosły o niemal 13%, a w wartościach pieniężnych o przeszło 13.000 zł! Przeanalizowane ceny z lutego 2020 i odniesiono je do lutego 2019 roku. Biorąc pod uwagę średnie ceny za dwa pierwsze miesiące wzrost jest nieco mniejszy, ale i tak przekracza 11,7%.

Które marki zdrożały najbardziej?

Największy wzrost cen zanotowała marka Smart (+81,7%), ale to wynika z tego, że aktualnie w ofercie są wyłącznie samochodu elektryczne tej marki. Mocno – o 40,2% – wzrosły ceny aut marki DS Automobiles. To także wynika z elektryfikacji modeli – wprowadzenia hybryd oraz aut elektrycznych. Poza tym to marka premium, a te rządzą się innymi prawami. Z drugiej strony takie marki, jak Volvo, Audi, Lexus czy Mercedes odnotowały spadki średnich cen (odpowiednio -1,1%, -3,4%, -4,4% i -9,6%). Jest to spowodowane zwiększeniem sprzedaży modeli z niższych segmentów napędzanych mniejszymi silnikami. W DS Automobiles jednostki napędowe i tak mają relatywnie niewielką pojemność skokową, co niektórzy komentujący na naszym wortalu wytykają jako wadę, a wręcz wyśmiewają się z tego. Niestety świat idzie w kierunku obranym przez DS Automobiles, więc śmiejcie się dalej, my pośmiejemy się z Was później ;-)

Ale wróćmy do meritum. W rankingu marek z największymi wzrostami średnich cen aut na trzecim miejscu, a więc na podium, znalazł się Citroën. IBRM Samar wyliczył średni wzrost cena samochodów tej marki na 20,6%. To skutek sporych wzrostów cen modelu C4 Spacetourer oraz zwiększonego udziału w sprzedaży kompaktowego SUV-a C5 Aircross, a spadek popularności modeli najmniejszych.

Tuż za podium uplasował się Peugeot ze średnim wzrostem cen na poziomie 16,5%. To efekt wprowadzenia nowych modeli – 508, 508 SW, 208 i 2008. Są one wyraźnie ciekawsze, ale i wyraźnie droższe od poprzedników. Zdrożał też Rifter. Z drugiej strony z oferty wypadł tani, a spory Peugeot 301. Co ciekawe, IBRM Samar uważa, że wpływ na średni wzrost cen aut marki Peugeot miała „większa sprzedaż drogiego modelu 508”!

W pierwszej dziesiątce marek z największymi wzrostami cen znalazła się też Dacia (+14,5%). Tyle, że tutaj nie jest to aż tak widoczne, bo to marka low-costowa. Z drugiej jednak strony Dacię czasem wybierają osoby o niższych dochodach, dla których wzrost ceny jest tak samo, a może nawet bardziej odczuwalny, niż w przypadku nabywców samochodów droższych.

Pierwszą dziesiątkę najbardziej drożejących marek zamyka wchodzący w skład Grupy PSA Opel. Tutaj mamy wzrost o 9,8%.

 

 

na podstawie artykułu IBRM Samar: Krzysztof Gregorczyk; grafika: PSA

Galeria

Może ci się spodobać również
avatar
9 Wątki komentarzy
7 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
14 Autorzy komentarzy
KoronTakAskierTakXD Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik
Gość
Użytkownik

No to dobrze, że już kupiłem Citroena na ostatnich wyprzedażach, bo wygląda na to, że to był ostatni dzwonek. ;)

XD
Gość
XD

HEHE Dobry żarcik…

Wojciech
Gość
Wojciech

Jako dealer dodam, że sprzedajemy auto za 150-200 tysięcy złotych a nasza marża to 1-2%, a premia ( bardzo trudna do uzyskania ) to 1200 zł . Trzeba było płyn na bazie spirytusu produkować

igor
Gość
igor

ale targety za sprzedaż to chyba dostajecie :)

Kriso
Gość
Kriso

PSA odjechało z cenami, ale podobnie jak większość marek. Berlingo/Rifter po zmianie generacji podrożały o 40% (wcześniej nieźle wyposażony model kosztował 70tys, teraz 100tys), a jest podobnej wielkości i aż tyle nie jest lepszy. Z drugiej strony tyle samo kosztował wtedy Caddy, ale w podstawowej wersji. Dziś tyle kosztuje podstawowy kombivan PSA i tak jest lepiej wyposażony niż VAG i kilkanaście lat ma nowszą konstrukcja.. Rynek przyzwyczaił się, że francuskie marki są znacząco tańsze w zakupie nowych, a przez to tańsze i trudniejsze przy odprzedaży, chociaż to tylko w wartościach procentowych, bo kwotowo ciągle lepiej wypadały francuzy. Wybierałem niedawno nowego… Czytaj więcej »

igor
Gość
igor

Miałem ten sam dylemat. I rzeczywiście Renault był dużo bardziej skłonny do negocjacji niż ekipa z salonu Citroena. Trochę wadą Koleosa jest to , że jest „moralnie” starszy od C5A , ale z kolei Koleos jest moim zdaniem dużo bardziej eleganckim samochodem niż C5A.

Rrr
Gość
Rrr

Berlingo/Rifter podrożało ale dopiero teraz po pozytywnym przyjęciu przez rynek nowego nadwozia i wnętrza. W zeszłym roku obserwowałem ceny nowych Berlingo i dobrze doposażone można było wyrwać do zamówienia (odbiór chyba kwiecień/maj 2019) za ok 74/75000 za benzynę a diesla przypuszczam jeszcze taniej.

igor
Gość
igor

Na mój gust cena nie jest tak istotna, jak relacja , co za daną cenę otrzymujemy. I tu niestety PSA nie błyszczy. Proszę sobie porównać nową Pumę w wersji ST-Line X do Peugeot 2008 GT (nie GT-Line). Obecnie jedynym atutem Puga 2008 jest automatyczna skrzynia biegów, które jest w jakiś sposób rekompensowana silnikiem hybrydowym w Fordzie. Ale reszta wyposażenia zdecydowanie punkty dla Forda Pumy.

Wojtek
Gość
Wojtek

Myślę że te dane w przyszłym roku będą wyglądać zupełnie odwrotnie , sprzedaż spadnie ekstramalnie i rynek czeka zastój , więc jeśli ktoś chciał kupić nowe auto to na pewno kupi je taniej po koronawirusie , chociaż tyle pozytywów …

Olek
Gość
Olek

Obyś miał rację, bo na urodziny chce sobie coś kupić fajnego.

igor
Gość
igor

Sądzę, że jakoś „przepastnie” ceny nie spadną, ponieważ podważyło by to zaufanie do marki. Klienci którzy już kupili niedawno nowe samochody czuli by się (i słusznie) „nabici w bambuko”. Ceny pewnie „jakieś” zostaną, natomiast „widełki” rabatów udzielanych bezpośrednio przez dealerów będą znacznie szersze. Zawsze będzie można powiedzieć sąsiadowi, że nowa frurka kosztuje 150k, ale jest ze mnie taki mega-hiper biznesowy negocjator, że kupiłem za 90k zł :)))) . I wszyscy będą „zdrowi” :)

Andrzej
Gość
Andrzej

C3 po FL jest katalogowo droższe w wersji i wyposażeniu jakie kupiłem w zeszłym roku (luty) o ponad 5k. A przecież zmienił się tylko pas przedni i dodali refrektory LED i jakieś pierdółki. A kupiłem shine z automatem i kilkoma pakietami bez szklanego dachu i systemu automatycznego hamowania czy jakoś tak. Teraz takie auto to już jest wydatek ponad 75k bez rabatów, a za to już są niezłe kompakty… No i najważniejsze, jako konkurencję rok temu brałem Fabie bo mogła mieć wszystko co C3, jako jedyne dwa auta na rynku z segmentu B miały monitorowanie martwego pola i w miarę… Czytaj więcej »

Tak
Gość
Tak

Po epidemii ludzie będą mieli inne priorytety, branża motoryzacyjna będzie jedną z pierwszych, która odczuje skutki kryzysu, zacznie się wycinanie cenami między koncernami. Na tym może zyskać Dacia, w tym przypadku „cena czyni cuda”. A PSA jest ładne, ale obecnie bardzo drogie, dodatkowo stosunek walut w Europie środkowo-wschodniej mocno się zmienił co spowoduje duży spadek sprzedaży. Nie będzie to dobry czas dla PSA.

Askier
Gość
Askier

To za momencik nie będzie gdzie kupić nowego auta z grupy PSA. Zobaczymy jak dealerzy to wytrzymają..

Tak
Gość
Tak

Wolny rynek nie znosi próżni, jedni zbankrutują inni zrobią dobry interes. Być może nie kupisz już PUG’a w pięknym salonie (bo znikną), ale zawsze będziesz mógł zamówić u brokera. Także o samo kupno bym się martwił, pytanie ile będzie ASO (żeby usuwać usterki na gwarancji).

Koron
Gość
Koron

Szykuje się duże przetasowanie na rynku motoryzacyjnym. Powstanie kilka superkoncernów i tyle. Przyspieszy się to co nieuniknione.
Epidemia jeszcze potrwa pare tygodni/miesięcy minimum. Po epidemii ludzie będą zajęci innymi rzeczami. Prędzej będzie trend odkupowania prawie nowych aut od ludzi których kryzys dotknie najmocniej niż wzrost sprzedaży w salonach.