Ostatni Citroen C5 wyjechał z fabryki w Rennes

33
5544

1 czerwca nastąpiło zakończenie rozdziału „hydropneumatyka” w historii Citroena. Ostatni egzemplarz C5 zjechał z linii montażowej fabryki w Rennes we Francji.

Niedawno pisaliśmy o wycofaniu modelu C5 z konfiguratora we Francji, tak więc ta informacja wcześniej czy później musiała się pojawić: ostatni egzemplarz samochodu wyjechał z fabryki w Rennes we Francji. Historyczny dla producenta moment nastąpił bez specjalnego nagłośnienia 1 czerwca 2017 roku. Citroen C5 był produkowany od roku 2000, z kolei druga generacja samochodu trafiła na linie montażowe w 2008 roku. Koncern spod znaku szewronów przez okres prawie 9 lat wyprodukował ok. 430 tys. egzemplarzy C5 na rynek europejski. W 2016 sprzedano ok. 10 tys. sztuk tego modelu.

Citroen C5 przestaje właśnie istnieć dla Europy, ale wciąż nieźle radzi sobie Chinach. W tym roku przeprowadzono nawet face lifting. Nowa wersja zadebiutowała podczas tegorocznego salonu samochodowego odbywającego się w Szanghaju. Niestety pojazd jest tam dostępny już bez hydropneumatyki.

Zawieszenie hydropneumatyczne zaprezentowano w latach 50., a pierwszymi modelami, które je otrzymały był Traction Avant oraz legendarny model DS. Technologia polegała na pozbyciu się typowych elementów konstrukcyjnych, takich jak amortyzatory, sprężyny i resory, a zastąpienie ich kulą wypełnioną gazem oraz płynem. Wynalazek francuskiej marki wciąż jest niedoścignionym symbolem komfortu i bardzo chętnie był pożyczany przez producentów z segmentu premium takich jak Rolls-Royce czy Mercedes-Benz. Zawieszenie odziedziczyły inne Citroeny: CX, BX, XM, Xantia oraz ostatni z nich – C5.

Następcą znaku rozpoznawczego Citroena, ma być zawieszenie wyposażone w poduszki hydrauliczne. Producent zaprezentował już pierwszy model z tym wyposażeniem – C5 Aircross. Samochód podobnie jak odświeżony C5 zadebiutował podczas targów motoryzacyjnych w Szanghaju i już niedługo trafi do tamtejszych salonów sprzedaży. Na rynek europejski SUV jest przewidziany dopiero na koniec 2018 roku. Dopełnieniem komfortu dostarczanego przez nowe zawieszenie ma być także nowy program Citroena nazwany Advanced Comfort, który na różnych płaszczyznach ma eliminować nieprzyjemne odczucia podczas jazdy za pomocą m.in. wygodnych foteli, wyciszenia i klimatu wnętrza oraz systemów wspomagających pracę kierowcy.

Galeria

Dodaj komentarz

33 komentarzy do "Ostatni Citroen C5 wyjechał z fabryki w Rennes"

Powiadom o
avatar
 
smilegrinwinkmrgreenneutraltwistedarrowshockunamusedcooleviloopsrazzrollcryeeklolmadsadexclamationquestionideahmmbegwhewchucklesillyenvyshutmouth
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Staszek Mar.
Gość

Szkoda :( kończy się pewna epoka

Robert
Gość

Szkoda że tak dobry samochód nie ma następcy. Trzeba było w odpowiednim czasie zrobić lifting, dać porządne silnik benzynowe o kilku mocach, a nie tylko ładować niezbyt udane 1,6 THP i auto na pewno znalazłoby klientów. Najbardziej komfortowe auto w klasie na pewno sprzedawało by się lepiej niż pozycjonowany do marki premium DS5.

Raf
Gość

Wybór silników w C5 był ok tylko szkoda, że w ostatnim hydro było tylko w drogich wersjach. Większość potencjalnych klientów bała się technologii citroena, tutaj można podziękować Moto szmatą i ekspertom Internetu. Bo Ci co mają C5 rozstawać sie z nim nie mają zamiaru.
Pod względem wytrzymałości śmiem się porównać C5 do merca w124 skoro nie rdzewieje i jeździ to po co zmieniać.. ..

TEXAS 910 GUS
Gość
W124 rdzewieje, citroeny nie rdzewieją. A co do silników w C5 to tak były dobre silniki w momencie debiutu, 1.8, 2.0, 3.0, 1.6hdi, 2.0hdi, 2.2hdi 173 i 2.7hdi. Później 1.6vti 120 i 1.6thp 156 zastąpiły benzyniaki, wycofano 2.7hdi, na jakiś czas wprowadzono 2.2hdi 204 i 3.0hdi. Ale to co działo się z silnikami w C5 w ostatnich 2, 3 latach produkcji to już sabotaż. Jeszcze niedawno były do wyboru tylko 2.0hdi 150 lub 180. Ale mało tego w ostatnim roku produkcji, kiedy w Europie nawet w klasie średniej rosną benzyny a spadki diesli są takie jakich nigdy dotąd nie widziano… Czytaj więcej »
Raf
Gość

Wiem, że 124 rdzewieje to był tylko odnośnik do porównania. Ostatnie C5 było produkowane przez 9 lat i po takim czasie każdy producent ogranicza liczbę wersji. Jest to wielka strata dla motoryzacji, mógłbym zrozumieć brak kontynuacji C5 ale hydractive to już jest krok za daleko.

Rick
Gość

Mam C5 pierwszej generacji. Nie chciałem tego auta, nie podobało mi się, bałem się hydropneumatyki, ale można powiedzieć dostało się w moje ręce okazyjnie. Pochodzi z Hiszpanii i od 2003 roku do 2014 tam miało dwóch właścicieli – ojca i syna. Jak go sprowadziłem miało 190 kkm, teraz ma 230 kkm i bardzo je lubię. Jest niezawodne, bardzo wygodne i bezpieczne. Świetne rozwiązania konstrukcyjne, dobra jakość wykonania. Ile się da będę nim jeździł i szanował. Szkoda że zaprzestano produkcji C5 i zawieszeń hydropneumatycznych.

TEXAS 910 GUS
Gość
Tak dla ułatwienia media motoryzacyjne działają na zasadzie haseł. Ktoś wymysla hasło, reszcie pozostaje tylko je powtarzać i dzięki temu każdy pracujący tam bęcwał (pracują tam durnie i niedurnie, hasła są dla durni) łatwo może się odnaleźć w tej branży- może coś powiedzieć, napisać. No i jednym z tych wymyślonych haseł byo że c5 1. gen. jest niedopracowane czy awaryjne. Też miałem ten model i mogę powiedzieć że tak solidne i mocne auto rzadko sie spotyka. Przy okazji to jeden z obowiązujących wierszyków to że francuzi poprawiają jakość, że ich auta są coraz lepsze. Co za wierutna bzdura, powtarzać ją… Czytaj więcej »
Krzysztof
Editor
Rudy
Gość

Też miałem podobną sytuację z C4. Kupiłem go tylko dlatego, że trafiła mi się dobra poleasingowa oferta. Ale teraz nie zamieniłbym go na inny samochód. Wcześniej myślałem, że to tylko duży samochód rodzinny ale z czasem zmieniłem o nim opinię. Okazało się że ma też nie najgorszy silnik. Na trasie mało pali, w mieście jest trochę gorzej ale da się przeżyć. Żona dość długo się przekonywała do takiego dużego samochodu, ale teraz dobrze sobie z nim radzi.

prnd
Gość

Szkoda, pomimo że C5 w końcowym okresie był wykastrowany z najciekawszych rzeczy (choćby pozostawienie samych anemicznych silników) to jednak był to bardzo ciekawy przedstawiciel prawdziwego segmentu D czyli samochodów służących do wygodnej dłuższej jazdy.

Koniec pewnej ery w PSA, teraz nadchodzi era lifestylowych SUVów, ciekaw jestem ile potrwa.

Roman
Gość

Ale w Polsce przynajmniej w konfiguratorze Citroen Polska C5 dalej figuruje zarówno w wersji sedan jak i kombi. Ceny jak na nowy samochód tej wielkości też są zachęcające.

ŁukaszWwa
Gość

To, że działa internetowy konfigurator, nie oznacza, że wznowią produkcję bo ktoś w Polsce poskładał C5 :) Pewnie raczej liczą, że ktoś po zabawie z konfiguratorem przyjdzie do salonu, gdzie zostanie namówiony na coś ze stocku. Słuszna koncepcja nawiasem mówiąc :)

406STW
Gość
Tavares to kretyn. Cały widz tej platformy (407/C5) polegał na tym, że zawieszenie było wielowahaczowe (!). Podwójne wahacze z przodu, porządny wielowahacz z t tyłu (z kontrolą wzdłużną). Wszystko wzięte z 406 STW/DTM. Do tego wszystkiego w C5 Hydractiv III+. Tego nie maja żadne inne samochody niemieckie. Taki komfort gdzie nadwozie zawsze zostaje w tej samej pozycji, a pracuje tylko zawieszenie nie mają nawet Rolls-Roysy, Bentleye czy S-klasy. Maja swoje wynalazki oparte tylko o częsciowe patenty udostępnione przez PSA Peugeot Citroen. Teraz to Tavares kurdupel daje nam tablety. A co nas obchodzą tablety. Samochód ma jeździć i świetnie się prowadzić!… Czytaj więcej »
TEXAS 910 GUS
Gość
Nie wiedziałem że w 406 touring car z przodu był wielowahacz. A wytłumaczenie na działania Taveresa jest bardzo proste. P prostu parę lat temu podjęto decyzję w PSA że rezygnują z konkurowania z Niemcami! Pierwszy raz od 100 lat określili segmenty w których nie mają szans z Niemcami i sie po prostu wycofują, obsadzając inne obszary, smutne. Cała Francja sie zmienia. To imperialistyczne podejście, lekkie zadufanie, duma z historii firmy itd. właśnie to co nam sie podobało co urzeczywistniło się w DS19, tego już prawie nie ma, wielu nie zna nawet słów hymnu, smutne. Przejecie opla to krok w kierunku… Czytaj więcej »
Staszek Mar.
Gość

PSA zamknie stare fabryki Opla w tym w Gliwicach. Będą składać samochody bazujące na produkcji z Francji.

Krzysztof
Editor

Ja nie wiem, nie rozumiem, że wybrali sobie na prezesa takiego barana, a tu, w Polsce, nam się taki specjalista marnuje.
Abstrahując od sensu tego, co Pan napisał (a czemu logiki nie da się odmówić) muszę jednak stwierdzić, że koncern motoryzacyjny musi przynosić zyski. A druga strona tego medalu jest taka, że dziś stosunkowo niewielki procent kierowców chce się cieszyć jazdą, a duży zwraca uwagę na tablety i pierdolety. Taki świat. Samochody autonomiczne nie interesują osób lubiących prowadzić, ale staną się faktem już niedługo. Bo po prostu nas, fanów motoryzacji, jest coraz mniej. Reszta się chce po prostu przemieszczać.

Adam
Gość

Smutne, ale bardzo prawdziwe to co Pan napisał.
Czasem wsiadam w weekend do auta i jade sobie gdzieś, do miasta 100 km dalej, tylko po to żeby napić sie kawy. Tak po prostu, nie po kawę, ale żeby sie zrelaksować jadąc. Wiele osób tego nie rozumie, bo po co jechać tak bezsensu, szkoda paliwa i czasu.
Większość osób jeździ autem bo musi, dojechać do pracy, dowieźć dzieci do szkoły, na zakupy itd. Najlepiej teleportowac sie z miejsca na miejsce żeby nie siedzieć za kierownicą.
Aktywne tempomaty, asystenci parkowania, monitory ograniczeń prędkości. To wstęp do usunięcia ludzi z roli kierowcy, którego wielu oczekuje.

Marek
Gość

Jakie emocje wzbudzała niegdyś ta reklama „Bez wątpienia niemiecki….”, nikt by wówczas nie pomyślał, że to ostatni hydropneumatyk, a po nim flagowym modelem stanie się C4 Picasso…
Ostatni sukces tej marki to było powołanie gamy DS na 90-lecie istniena o, ironio okazało się, że to wychodowana żmija. Oby te pogłoski o braku nowej limuzyny się nie potwierdziły, może ten CXperience faktycznie coś zapowiada… :)

ŁukaszWwa
Gość

Dokładnie, też przypomniały mi się te pierwsze reklamy C5 :) Może to i miało jakiś sens, ale jednak okazało się, że nie da się osiągnąć sukcesu udając Niemca :)

Molte Volte
Gość

Śmieszne jest to że ten samochód po paru modyfikacjach mógłby być dalej sprzedawany i bez problemu konkurować z innymi. Doposażyć go w asystentów i aktywny tempomat, które są przecież dostępne w innych autach marki, ledowe reflektory, troszkę odświeżyć deskę rozdzielczą, do gamy silników wrzuić thp 165 i 200, z diesli 150 i 180.

Staszek Mar.
Gość

Za brak kontynuacji C5 odpowiadamy też my – klienci. To my chcemy tanio i dobrze. Hydro jest droższe niż klasyczne zawieszenie a klientów aż tylu nie było więc wycięli.

Krzysztof
Editor

Otóż to. Już kilkakrotnie w takich emocjonalnych dyskusjach zadawałem pytanie krytykującym – ile hydropneumatyków w życiu kupili, zwłaszcza w nowych w salonach dealerskich…

PMR
Gość
Ale może należało dać strachliwym/konserwatywnym klientom alternatywę i z hydrozawiasu uczynić zawsze opcję, nawet w najbogatszej wersji. Może niektórzy kupiliby C5 właśnie ze względu na wygląd, wygodne fotele i dużo przestrzeni? Zakładamy, że C5 kupowało się dla hydro, ale znam firmę, która swego czasu budowała swoją flotę na C5 ze względu na inne aspekty, z hydro umyślnie rezygnując. Później już nawet takiej możliwości nie było, więc zaczęli przesiadać się do konkurencji. Taki mamy rynek. Jak chce się zarabiać i dużo sprzedawać, to nie zawsze da się być niszowym. Ja nigdy hydrozawiasu nie miałem, ani nie jeździłem nim, ale też nie… Czytaj więcej »
Michał Z.
Gość

Z jednej strony trudno się nie zgodzić, ale z drugiej pojawia się pytanie dlaczego nie było hydro np. w C4 Picasso? Wolałbym u siebie hydro niż obecne zawieszenie (aczkolwiek złe nie jest), ale niestety nie miałem wyboru, a potrzebowałem minivana, więc C5 odpadało.

Red
Gość

takie rzeczy przechodzą (jeszcze) w Chinach – w Europie, przy bardzo wybrednej klienteli i bardzo wysokim poziomie konstrukcji samochodu, taki numer po prostu nie przejdzie.

Z odejściem C5 trzeba się po prostu pogodzić, mając nadzieję, że Citroen solidnie popracuje nad C5 Aircross.

ŁukaszWwa
Gość

@Molte Volte
Takie rzeczy możesz robić będąc już liderem rynku i „broniąc terytorium” (vide Passat, który niewiele zmienia a lotem ślizgowym utrzymuje sprzedaż).
C5 w 2016 nie zmieściło się nawet do top10 segm D, utrzymywanie produkcji było zapewne nieopłacalne. Lifting niewiele by dał IMO.

texas910gus
Gość

Np. we Francji C5 sprzedawał się lepiej niż Laguna 3. Dopiero Talisman wyprzedził C5, więc czy na poważnie można zarzucać komuś że nie kupił nowego C5 w salonie mając do wyboru Talismana? C5 miało świetną hydropneumatykę ze świetnym dieslem 2.0hdi ale obecnie nie mogło już konkurować na rynku z nowymi modelami. Wyjścia były 2, nowy model lub koniec produkcji… Stawiam furę dolarów przeciw orzechom że C1, C4 i C-Elysee też nie będą miały następców, gama Citroena ma opierać się na C-Zero, E-Mehari, C3, C3-Aircross, Berlingo Mutlispace, C4-Cactus, C4 Picasso, Grand C4 Picasso, Spacetourer, C5 Aircross.

maciek
Gość

miałem pierwszą serię z 2.0 benzyna ,każdy następny porównuję do c5 i co? i nic
mimo ,że mam 308 t9 to do hydro nic nie może się równać.I niestety okazuję się ,że już nie zrealizuję mojego marzenia motoryzacyjnego nowego C5 z salonu

ŁukaszWwa
Gość

Jeszcze masz parę miesięcy na spełnienie marzenia, tyle że w postaci samochodu w gotowej konfiguracji :) Cena na pewno będzie super!

Krzysztof
Editor

Zgodnie z naszymi informacjami, że C5 nie zniknie bezpotomnie ;-) mamy potwierdzenie. Jeszcze nie całkiem oficjalne, ale następca C5 powstanie i zostanie zaprezentowany w 2019 roku.

Krzysztof
Editor

Citroen będzie się w najbliższym czasie skupiał na SUV-ach, ale o sedanach nie zapomina i potwierdza, że wróci do tematu.
Boję się tylko jednego – żeby klienci nie zapomnieli o tym, z czego Citroen słynął. Bo jak pójdą do konkurencji, to trzeba będzie ich odzyskać, a to proste być nie musi :-(

ŁukaszWwa
Gość

A nie ma Pan jakichś przesłuchów czy i jakie będą upusty przy wyprzedaży końcówki produkcji…?

Marek
Gość

To się układa w całość, bo wszak na 2019 przypada stulecie marki i trzeba będzie jakoś kto uczcić :)

wpDiscuz